ama147
27.04.16, 18:16
Miesiąc temu miałam anginę, pani doktor przepisała mi duomox, wszystko okej, przeszło. Ponad półtora tygodnia temu, zaczęło mnie znowu boleć gardło, czułam się osłabiona, jednak po fervexie i cholinexie mi przeszło. Niestety po kilku dniach zaczął bardzo boleć lewy węzeł chłonny tuż pod szczęką. Pani doktor stwierdziła, że jest tylko powiększony, nakrzyczała, że po niecałym miesiącu znowu antybiotyk. Także, przepisała mi antybiotyk raz dziennie przez 3 dni. Brałam go 19-21 kwietnia. Dodatkowo orofar max. Przez 2 dni było ok, niestety 3 dni temu zaczął mnie boleć prawy węzeł chłonny, brałam orofar, jednak od przedwczoraj znów boli mnie lewy węzeł. Jest to bardzo uciążliwe, ledwo przełykam. Dodam, że przez dwa tygodnie nie wychodziłam praktycznie z domu, leżałam w łóżu, bo byłam na urlopie. Nie chcę znowu iść do lekarki, jest bardzo nieuprzejma, wręcz opryskliwa. Drodzy państwo, macie pojęcie od czego ten węzeł chłonny może tak boleć ? I czy orofarem czy gardloxem tego nie wyleczę i konieczna jest wizyta u lekarza ?