anecia-75
03.08.18, 00:08
Jestem nowa na forum Witam serdecznie
Chciałabym podzielić się swoimi uczuciami.
W maju u mojej mamy wykryto guza na plucu,szybko wykonalysmy TK,które potwierdziło fakt guza . Przy okazji wyszły również guzy na trzustce wątrobie i nadnerczach .Na początku nic nie wskazywało że mama w ciągu 3 tygodni zacznie słabnąć straciła apetyt,zatrzymały się wypróżnienia ,Zabralo ją pogotowie okazalo się że jest odwodniona spadły elektrolity W szpitalu wykonano ponownie TK potwierdzono guzy
Po dwóch tygodniach mamę wypisano jednak jej stan był bardzo słaby ,ledwo chodziła .W takim stanie pojechałyśmy do centrum onkologii na pierwszą wizytę,to był początek lipca .Lekarz naznaczył bronchoskopie za dwa tygodnie.Stan mamy pogarszał się coraz bardziej słabła ,pomimo pilnowania jedzenia i picia ,doczekalysmy jednak do badania ..po badaniu porozmawiałam z lekarzem , który stwierdził że w takim stanie leczyć nie będzie że mam pojechać do szpitala i sprawdzić parametry znaleźć przyczynę czemu jest tak słaba .
Pojechałyśmy ,znów ja zostawii,wyrównali elektrolity i pościli po tygodniu do domu
Jestem przerażona bo mama nie ma siły wstać z łóżka nogi się trzęsa do toalety na wózku,ma spowolniona mowę ,je bardzo mało wspomagamy się od pewnego czasu nutridrinkami,..
Tak strasznie się boje , patrzę na nią widzę że chce mieć sile próbuje ,zrobi parę kroków i jest strasznie zmęczona
Strach mnie pralizuje co będzie jeśli jej leczyć nie będą chcieli ,Czy to możliwe że w ciągu tak krótkiego czasu choroba się rozwinęła
Rozmawiałam z mamą czy może ona załamał się i to jest skutek zaprzecza
Strasznie się denerwuje widząc swoją słabość Mówi że to nie od guza bo nawet nie kaszle ,,że jeden guz to nie tragedia .Dodam że niie wie o innych ,nie mam sumienia jej powiedzieć
Jestem kłębkiem nerw co będzie dalej ,nie spodziewałam się że w tak krótkim czasie można zmienić się z kobiety która mieszka sama jest samowystarczalna w staruszkę z którą muszę być 24h ..Nie wiem co będzie ,dlaczego tak się dzieje i tak szybko
Czy ktoś z was miał ma podobne przeżycia ,jak pomóc chorej
Brakuje mi wsparcia pomocy jestem zagubiona
A dodam że sama pracuje i brak pomysłu jak zapewnić mamaie opiekę teraz jeszcze urlop a później co będzie jeśli nie będzie leczenia ,Czy słabość fizyczna eliminuje człowieka do leczenia