IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.02, 01:33
Kilka dni temu zauważyłam, że mam źrenice nierównej wielkości. Prawa źrenica
jest nienaturalnie dużą, 2 razy większa niż lewa. Widzę normalnie, nie czuję
żadnego dyskomfortu, odruvch źreniczny mam prawidłowy. Niepokoję się jednak bo
wygląda do nienaturalnie. Czy jest coś nie tak, co?
Obserwuj wątek
    • Gość: dada Re: źrenice IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 28.04.02, 15:41
      Ja mam tak od urodzenia. Najbardziej to jest widoczne jak jest ciemno i źrenice
      są duże, jak są małe, to prawie równe. Jeśli to się dopiero teraz zrobiło, to
      lepiej pójdź do lekarza, bo słyszałam kiedyś, że to może mieć jakiś związek z
      chorobami odzwierzęcymi (oczywiście, to może być tylko mit, ale lepiej się
      upewnić, że wszystko OK), ale być może zawsze takie były, a wtedy to nic
      strasznego... Nie przejmuj się za bardzo.
    • Gość: justy Re: źrenice IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.02, 20:52
      Lepiej pójdź do lekarza. Z tego, co czytałam, to różnica w rozmiarze źrenic
      może być np. objawem zespołu Adiego, krwawienia wewnętrznego, udaru cieplengo
      itd. Lepiej tego nie lekceważyć.
    • Gość: ks Re: źrenice IP: 5.1R2D* / *.pg.com 29.04.02, 17:51
      Koniecznie zglos sie do lekarza neurologa. Czasami tak juz po prostu jest, ale
      jezeli przytrafilo Ci sie to ostatnio, moze to swiadczyc o powaznej chorobie.
      Idz do lekarza ASAP, ale nie panikuj. Trzymam kciuki.
    • Gość: agulha Re: źrenice IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 30.04.02, 02:05
      Najczęściej nierówność źrenic to jest "taka uroda", czasami jednak może
      świadczyć o procesie uciskowym toczącym się wewnątrz czaszki. Wskazana
      konsultacja okulisty i neurologa, może również tomografia komputerowa. Aha, i
      ważne: jak juz ustalą, że nic Ci nie jest, niech Ci któryś z lekarzy napisze,
      albo napisz sobie sama, małą karteczkę, że Ty "tak masz" i że byłaś przebadana.
      Dlaczego? Ano dlatego, że jeśli kiedyś przydarzy Ci się nie daj Bóg wypadek,
      uraz głowy, nie będziesz w pełni przytomna i nie będzie przy Tobie nikogo kto
      Cię zna, to takie wydarzenie+fakt zaburzeń świadomości+nierówność źrenic =
      możliwość krwawienia podtwardówkowego = konieczność interwencji.
      Przypowieść, którą nam na okulistyce opowiadali: pewien lekarz miał tak jak
      (zapewne) Ty anizokorię (nierówność źrenic) "od zawsze". Któregoś dnia
      pośliznął się na lodzie i złamał nogę. Zabrało go pogotowie. Że go bardzo
      bolało, a chcieli koledze po fachu pomóc, to mu dali zastrzyk z Relanium
      (środka nasennego i uspokajającego, między innymi). Przywieźli go na Izbę
      Przyjęć, zostawili - jak to u nas, niestety - i pojechali. Kiedy zszedł lekarz
      dyżurny, stwierdził: stan po urazie - chory przewrócił się na lodzie - mógł
      uderzyć się w głowę - zaburzenia świadomości (no bo chory podsypiał po tym
      Relanium i ogólnie był "przymulony") i nierówne źrenice. Dawno to było, o
      tomografię nie było łatwo, więc dyżurny - słusznie! - postanowił wykonać
      trepanację - nawiercić otwór w czaszce w celu sprawdzenia, czy nie ma tam krwi.
      Na szczęście delikwent się obudził (lek przestał działać) i do zabiegu nie
      doszło:-)).
      Nie wiem, czy prawdziwa jest ta anegdotka, w każdym razie dobrze (a nie przeze
      mnie) wymyślona.
      Trzymaj się!
    • Gość: madusiak Re: źrenice IP: 217.99.1.* 09.05.02, 01:48
      Dzięki wszystkim za pomoc i odpowiedzi. U lekarza byłam i okazało się że będę
      żyć. To efekt uboczny zabiegu neurologicznego, który mi ostatnio zaserwowali.
      Po prostu. Możliwe, ze tak mi juz zostanie.Cóż...to nawet oryginalne.
      Najwazniejsze, ze jestem zdrowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka