milandg
06.09.24, 18:55
Witam, szukam osoby która przeszła coś podobnego lub zna podobna historie. Mój 78 letni tata w lipcu br przeszedł zabieg usunięcia polipów w jelicie. Pod koniec lipca zaczęły mu bardzo skakać parametry tzn cukier na 600 ciśnienie na 230/100. Zawieźliśmy go na sor,poleżał kilka dni na oddziale i wypisaalli go do domu. Potem 12 sierpnia wrócił na oddział z ostrym ropnym obustronnym zapaleniem płuc. Został wypisany 19 sierpnia z rosnacym crp 19 miał 89. Od wyjścia że szpitala uskarżał się bardzo na ból pleców. Po kilku dniach ból stal się nie do wytrzymania a wyniki kontrolne krwi wskazały crp 233. Od razu zadzwoniliśmy po karetkę. W pt wieczorem trafił spowrotem na oddzial, dostał morfine i leki przeciwzapalne. W sobotę po południu zaczął tracić przytomność aby w niedzielę usnąć ( zapasc w spiaczke) lekarze pobrali krew i wysłali do badania pod kątem sepsy. Jest piątek Mój tato od pon leży na oiomie pod respiratorem z potwierdzona sepsa jelit. Crp trochę spadło,lecz tata jest bardzo niestabilny i ciągle śpi. Lekarze chcieli zrobic tk lecz niestety nie mogą bo tacie ciągle leci krew z nosa i nie wiedzą dlaczego. Może jest tu ktoś kto wie czemu tą krew tak leci z tego nosa( mimo prób zatamowania które nic nie daja) i dlaczego on zapadł samoistnie w spiaczke? Czy ma szansę się obudzić? Dodam tylko że tato ma bardzo dużo chorób współistniejących w tym rzs. Lekarze tak bardzo ważą dla nas informacje a ten lek jest nie do zniesienia.