Gość: Nomaj gość
IP: 213.199.253.*
22.11.04, 22:59
Proszę o poradę osoby, które chorowały lub chorują na gronkowca. Mój
uwidacznia się w postaci krostek na twarzy, a dokładnie na brodzie. Mam 32
lata i nie mogę wyleczyć go od conajmniej 10 lat. Wciąż chodzę do
dermatologa dostaję nowe antybiotyki i maści. Leczenie trwa do wakacji bo w
sezonie letnim słońce bardzo pomaga kuracji. Tak było tego lata - cera jak
pupcia noworodka. Niestety teraz jest nawrót paskództwa. Może ktoś potrafi
coś doradzić. Może jakaś homeopatia, zioła już nie wiem co? Wiem, że leczenie
trwa długo ale moja cierpliwość też ma granice. Chciałabym mieć chociaż
dobrze dobrane leki.
Dziękuję za wszelki odzew.