Gość: vilanelle
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.12.04, 19:05
hej, mam problem.
od jakiegos czasu mam klopoty z oddychaniem, a konkretnie z braniem
glebokiego oddechu. juz pare razy tak mialam (chyba na tle nerwowym), ale po
ok. tygodniu samo przechodzilo. a teraz nie przechodzi juz z miesiac prawie,
a meczy straszliwie, bo czuje sie potwornie niedotleniona (sennosc), poza tym
proby wziecia glebokiego oddechu tez sa dosc wyczerpujace:( jak juz nic nie
dziala, to probuje ziewac, co tez nie zawsze sie udaje, ale tez nie zawsze i
nie wszedzie mozna siedziec i ziewac i ziewac i ziewac. do tego pare dni temu
doszedl mi potworny bol w lewej czesci placow (na anatomii sie nie znam, ale
troche jakby cos uciskalo mi pluco), i uniemozliwilo mi to glebokie wdechy
zupelnie. na szczescie to tylko jeden dzien trwalo, ale i bez bolu
zdecydowanie juz mi sie to znudzilo...
czy pomoga mi jakies ziolka? czy jakies inne specyfiki na uspokojenie? macie
jakis pomysl? tylko prosze, nic co by usypialo, ja i tak mam malo czasu na
sen...
z gory dziekuje za porady
pozdrawiam
vilanelle