Gość: kama
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.01.05, 18:41
Bardzo proszę o pomysł na rozwiązanie po części także mojego problemu. Otóż
mój mąż jest bezustannie chory, przeziębiony, zachrypnięty, obolały...
Średnio raz na dwa miesiące siedzi w przychodni, chodzi na zwolnienia,
podczas których łyka przepisane przez lekarzy antybiotyki :( Do rozpoczęcia
takiej choroby, którą różni lekarze leczą w.wym. lekami wystarczy jedna noc
podczas której jest w pokoju otwarte okno. Temperatury są tej zimy wyjątkowo
wysokie, mnie jest bardzo gorąco, śpimy juz pod osobnymi kołdrami, ja pod
cienką kołderką. Zdaję sobie sprawę z tego, że można mieć słabsze zdrowie ale
ten stan jest beznadziejny :( Jak poprawić odporność mojej połówki? Co należy
zastosować? Dodam, że mamy ponad dwuletniego synka, który przejawia podobne
skłonnośc, mąż jest z nim częściej niż ja, więc w mieszkaniu podczas mojej
nieobecności są zamknięte okna, chłopcy ciepło ubrani, a w mieszkaniu
temperatura ok. 24 stopni. Tłumaczę, że przegrzewanie się jest bardzo
szkodliwe ale skoro natychmiastowym efektem normalnej temperatury otoczenia
jest choroba, to jakich argumentów mam użyć? Co należy z tym fantem zrobić?
Dodam, że mąż zawsze był słaby, szalenie chudy i często chorował od wczesnego
dzieciństwa :( Jest mi bardzo szkoda, słabe zdrowie bardzo go ogranicza, nie
wyobrażam sobie mojego męża z synkiem na sankach, skończyłoby się to chyba w
szpitalu :(
Pozdrawiam,
kama.