Dodaj do ulubionych

zapalenie pęcherza moczowego

IP: 83.16.129.* 11.02.05, 15:34
Kto przechodził,to wie jakie to makabrycznie nieprzyjemne.Czy mieliście
tak,ze pojawiały sie częste nawroty?Jestem 30-letnią kobietą o dobrym stanie
zdrowia a ta dolegliwość spędza mi sen z powiek.Może możecie polecic jakiegoś
sprawdzonego,doświadczonego specjaliste urologa.Proszę o pomoc.Jestem pod
kontrolą lekarza ale przepisywane środki skutkuja przez 2 tyg i zaczyna się
od nowa.Ileż można sie faszerować rożnymi paskudztwami???
Obserwuj wątek
    • Gość: kwiatek Re: zapalenie pęcherza moczowego IP: *.jastrzabka.pl / 80.85.231.* 11.02.05, 15:39
      sama mam często takie nawroty,lekarz polecił mi ziołowy lek Ginjal podobno
      pacjenci go chwalą,jeśli całe opakowanie się zje to podobno przez jakiś czas
      nie ma nawrotów,dopiero zamierzam to spróbować,jeśli zastosujesz do daj
      znać,życzę powodzenia bo to taki ból,że zrozumie ten kto to przeszedł!
      • Gość: pęcherzyk Re: zapalenie pęcherza moczowego IP: 83.16.129.* 11.02.05, 15:44
        Dzięki Kwiatek na pewno zaraz przetestuje bo to przecież oszaleć można!!!Dzięki
        raz jeszcze i oczywiście dam znac co i jak!
        • Gość: Rada Re: zapalenie pęcherza moczowego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.02.05, 15:52
          Ja stosuję ziołowy UROSEPT i do tego duuużo picia i do tego ciepłe majtki, z
          wkładką / choćby podpaska, ale lebiej cieplutka tkaninka - wełenka, itp.
          Ogólnie trzymajmy się ciepło i nie chorujmy
    • Gość: Magda Re: zapalenie pęcherza moczowego IP: *.3vnet.pl 11.02.05, 17:18
      zrob sobie posiew moczu,moze maszjakies bakterie ktore wywoluja zapalenie?
      • Gość: barka Re: zapalenie pęcherza moczowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 19:22
        Posiew to podstawa w leczeniu tego schorzenia i to nawet robiony dwukrotnie, bo
        warto sprawdzić, czy leki zadziałały. Na codzień w problemach z zapaleniem
        pęcherza wspomagaj się dużą ilością wit.C. Bakterie nie znoszą kwaśnego
        środowiska. Zmartwię cię pewnie wiadomością, że u pań często bywają nawroty tej
        przypadłości. Taka już nasz budowa nie sprzyjająca nam w tym względzie.
        • Gość: ola Re: zapalenie pęcherza moczowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 19:34
          na mnie rewelacyjnie działał furagin i sok żurawinowy - no i oczywiscie 2,5
          litra wody dziennie
    • linnieff Re: zapalenie pęcherza moczowego 14.02.05, 11:28
      nie obcy jest i mi ten problem niestety :(.

      zalecone przez znajomego lekarza i wyprobowane z dobrym skutkiem sposoby
      lagodzenia tej dolegliwosci to przede wszystkim picie duzej (naprawde duzej, im
      wiecej tym lepiej) ilosci jak najkwasniejszych plynow (sos z kiszonej kapusty,
      kiszonych ogorkow, sok z żurawin, cytrynowy).

      Pozdrawiam!

      Gość portalu: pęcherzyk napisał(a):

      Ileż można sie faszerować rożnymi paskudztwami???
      • Gość: Ankaaaaaaa Re: zapalenie pęcherza moczowego IP: 62.29.138.* 17.02.05, 17:23
        hej, polecam z urologów cudotwórcę - dr Cezarego Torza - przyjmuje w Medicover
        w Warszawie - jest swietny!
    • Gość: kasia Re: zapalenie pęcherza moczowego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 09:10
      po pierwsze musisz robic posiew na bakterie po drugie zagotuj rumianek i jakie
      tam zil\ola masz i zrob sobie nasiadowke [parowke]tylko sie nie oparz , duzo
      duzo pij cherbatki zurawinowej lub z brusznicy pamietaj ze musisz mocz
      zakwasic ,wiec duzo pij , a na przyszlosc nie chodz boso po plytkach i nie
      siadaj na czyms zimnym ,jak raz zlapiesz to niestety bedzie ci sie juz czesto
      pojawiac , wiec musisz uwazac ---pozdrawiam
    • Gość: kk Re: zapalenie pęcherza moczowego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 10:54
      A czy Ginjal jest bez recepty i jaka cena??
    • Gość: fiolka Re: zapalenie pęcherza moczowego IP: *.f.dial.de.ignite.net 18.02.05, 11:28
      Poczytajcie sobie moj post z 1.12 zeszlego roku.
      Od maja 2003 nie mam nawrotow a mialam wczesniej non stop.
      Myslalam ze sie wykoncze!!!
      • Gość: E. Re: zapalenie pęcherza moczowego IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.05, 12:05
        A mnie uratowała szczepionka Urovaxom.Droga, ale od 2 lat mam święty spokój,a
        męczyłam się z nawrotami strasznie!
        • fasolkaa1 Re: zapalenie pęcherza moczowego 19.02.05, 17:28
          Sporo pieniędzy poszło na leczenie zapalenia i trwało to ponad rok.Bezprzerwy
          chciało się sikać.I pomogły mi nasiadówki na wiadrze emaliowanym w którym była
          gorąca woda ze słomą owsianą I picie przez 12 dni wywaru z liści borówki
          czerwonej/z takiej co to ozdabia się koszyczki do święcenia jajek/liście gotuje
          się 30 minut i pije szklanke 3 razy dziennie i po 14 dniach choroba mineła i
          już 4 lata mam spokój a było okropnie polecam.
          LIście te śą najsilniejszym sirodkiem bakteriobujczym na nerki tak wyczytałem w
          starej książce .
          • Gość: kkkkk4 WAŻNE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 17:52
            Kochana miałm to samo. Nie wyleczysz sie do końca życia, będzie Ci nawracać.
            Jest tylko jeden sposób URO-WAXOM. Jest to szczepionka w tabletkach, biierzesz
            przez 3 miesiace. Ja miałam zapalenia pecherza średnio co pół roku. W lecie
            prawie non stop. Już żadne antybiotyki na mnie nie działały. Urolodzy zalecali
            nolicin, urenil, urolin, furaginum, ciphin, macmiror i tysiace innych świństw.
            Potem trafiłam do ginekolog, która powiedział mi o tej szcepionce. Od dwóch lat
            jak ręką odjął, zapomniałm co to chory pęcherz. Jak nie uodpornisz sie na te
            bakterie bedą wracać przy byle okazji - tylko szczepionka uwierz mi. Doraźnie
            jak w trakcie szczepionki cos sie pojawi polecam monural _jedna saszetka. Jakby
            co - pisz- odpowiem.
            • Gość: kkkkk4 Re: WAŻNE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 18:04
              Acha, dziewczyny ten lek Ginial, czy równoznaczny mu Rovatinex - żadna
              rewelacja - mi to nie pomogło, ach po ginialu sika sie na zielono :)) Jest to
              środek odkażajacy tak jak sok z żurawiny itp. a tu tzreba zlikwidować przyczyne
              problemu. Brałam ginial i w trakcie tak samo chorowałam. Jak chcecie sie bawić
              w ziółka i co raz chorować to szukajcie suplemantów, ciepłych majtek,
              nasiadówek a i tak nic z tego itd. Ale uwierzcie mi nikt nie wycierpiał się tak
              jak ja. Były momenty, ze łykałam po 10 tabletek urenilu i wyłam z bólu albo
              wymiotowałam po furaginie, a pęcherz kłuł jak oszalały. POtem kolejny problem
              drozdże w pochwie - bo antybiotyki wyniszczały mi florę bakteryjną. I tak
              wkółko. Dwa tygodnie antybiotyku, potem globulki i znów nawrót zapalenia. Radzę
              więc z serca URO-Waxom. Bez żartów- błogosławie ten lek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka