IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 13:01
Lekarz podejrzewa u mnie jaskre.. mam 27 lat.. co mozecie powiedziec o tej
strasznej chorobie...
Obserwuj wątek
    • Gość: cytrusowa Re: jaskra IP: *.h.pppool.de 15.04.05, 16:16
      well, no u mnie tez podejrzewają - jestem o rok starsza.
      Wiesz co? ogolnie to wpisz w wyszukiwarke forum haslo "jaskra", bo ja juz tu
      pytalam - konkretnie o badnaie HRT i wtedy jedna przemila dziewczyna rozjasnila
      mi umysl w temacie jaskry.

      tam gdzies jest tez podany link do strony medycznej - tam fachowcy opisują
      wszystko o jaskrze.

      no a poza tym tradycyjnie juz - Google i haslo "jaskra"
    • Gość: anna Re: jaskra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 16:19
      najpierw zrób wszystkie badania, może wcale nie masz jaskry, a gdyby tak było,
      to pociesz się, że masa ludzi żyje z tą chorabą, wrzuć w wyszukiwarkę hasło i
      poczytasz na temat choroby.
      • Gość: Epsilon Re: jaskra IP: *.chello.pl 15.04.05, 16:29
        Gość portalu: anna napisał(a):

        > najpierw zrób wszystkie badania, może wcale nie masz jaskry, a gdyby tak
        było,
        > to pociesz się, że masa ludzi żyje z tą chorabą, wrzuć w wyszukiwarkę hasło i
        > poczytasz na temat choroby.

        Co to znaczy "żyje z tą chorobą". Idziesz do szpitala, tam lekarz okulista
        zrobi ci zabieg i po jaskrze.
        • cytrusowa Re: jaskra 15.04.05, 16:40
          nieprawda!

          wszystko zależy od tego, jak bardoz jest zaawansowana choroba i wjakim wieku
          jest pacjent
          • Gość: elle666 Re: jaskra IP: *.aster.pl 15.04.05, 16:42
            a jak objawia sie to paskudztwo? slyszalam o tęczowych obwódkach wokół zrodel
            swiatła. czy cos jeszcze mozecie na ten temat powiedziec?
            • Gość: ewa37 Re: jaskra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 17:23
              Dziewczyny przed czterdziestką,a ktoś w rodzinie chorował u was na jaskrę? Bo w
              tak młodym wieku to jest na tle genetycznym i bardzo rzadkie w ogole. Mi też
              pewna genialna pani profesor (specjalizująca się w jaskrze) zdiagnozowała tą
              chorobę,a potem sześciu innych lekarzy (w tym też dwóch profesorów) pukało się
              w czoło kto mi taką bezsensowną diagnozę postawił. Od tego czasu mineło 3 lata,
              nie mam zadnych zmian, więc jaskry nie moge mieć.Także wy też nie martwcie się
              na zapas.
              A jeśli się okaże ,że jest to trzeba po prostu regularnie, raz lub więcej razy
              dziennie zapuszcac sobie pzrepisane leki i chodzic na kontrole do lekarza. To
              jest choroba przewlekła, o bardzo indywidualnym przebiegu,ale przy dobrym
              leczeniu można zachować niezłe widzenie do końca życia.
              • cytrusowa Re: jaskra 15.04.05, 18:21
                no ze mną to jest inna historia.
                nie mam zdiagnozowanej jaskry, tlyko po badnaiu pola widzenia pani doktor
                bezzwlocznie kazala zrobic HRT.
                No i zrobilam.
                no i jaskry nie mam, ale mam zmiany w nerwie jednego oka, co moze byc
                początkiem jaskry. Bardzo slaby ten nerw. no i jeszcze mam jakies inne tarcze,
                cos tam moiwly ze plaskie czy cos.
                W kazdym razie u mnie problem jest taki, ze od ponad dwoch lat mam jakby plamy
                przed oczami, w jednym oku ciemniej mi, po jakims czasie niewyraznie widze i
                boli czesto glowa, niskie cisnienie...
                no i moja wada wzroku wciaz idzie do przodu i jest dosc zroznicowana w kazdym
                oku
                • Gość: zyrafa46 Re: jaskra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.05, 18:56
                  Zacznę od tego, że to co zaraz napiszę nie jest żartem ( w złym stylu, zreszta):
                  Rodzicom wnuków mojej znajomej z Krakowa powiedziano, że ich dzieci(8
                  miesieczne bliżniaki) mają jaskre. Zapisano maluchy na zabieg operacyjny na za
                  miesiąc. Ta moja znajoma poradziła synowej smarowanie dzieciom oczu specjalnym
                  kremem (balsamem). Na zasadzie, ze na pewno nie zaszkodzi, a może... Po
                  miesiacu zawieziono dzieci do szpitala. Operacja nie odbyła sie. Okazało sie,
                  że chłopiec ma zupełnie dobre oczy a dziewczynka jeszcze lekko chore, ale
                  zdecydowanie nie do operacji. Mogłabym by na tym skończyć. A mogę jeszcze
                  dopowiedzieć, że po 2 latach od tego czasu dowiedziałam sie, ze zaczęła mi sie
                  odklejać siatkówka. Skierowano mnie na laser, który mieli mi zrobić za 2
                  tygodnie. Pomyślałam sobie...... Po 2 tygodniach poszłam na zabieg. Pani doktór
                  stwierdziła, że SIATKÓWKA NIE JEST ODKLEJONA. Zabieg jednak wykonała "na
                  wszelki wypadek, prosze pani". Żałuę do dziś, że na to pozwoliłam. Nie chcę Was
                  zanudzać, na tym zakończę, bo jak bym sie rozpędziła z tym pisaniem...A
                  miałabym o czym;-) Jeszcze jedno: nic tak żle nie wpływa na oczy jak nerrrrwy.
                  Słowo, to taż mam przerobione. Pozdrawiam serdecznie, Żyrafa
                  • calineczka79 Re: jaskra 15.04.05, 19:09
                    hej zyrafa a na co jeszcze ta maść działa bo juz o niej pisałaś w wątku o
                    siniakach zdaje się?
                    Nawet miałam do ciebie napisać ale widzę że chyba dobrze że sie wstrzymałam :-/
                    • Gość: zyrafa46 Re: jaskra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.05, 20:01
                      Twoja wola, Calineczko, Powiem Ci coś jeszcze gorszego, co tym bardziej Cie
                      wstrzyma. Ta maść (balsam) bardzo kiedyś pomógł mojemu mężowi, gdy sobie
                      wrzątek wylał na pół dłoni. Faceci czasem tak mają jak wtykają nos w rejony
                      niepewne dla nich ;-) (myślę o kuchni) Pozdrawiam, obawiam sie że wirówka mi
                      sie spali, lecę, Żyrafa
                      • Gość: zyrafa46 Re: jaskra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.05, 20:24
                        nie spaliła sie. Tak na prawdę wcale mi nie jest do śmiechu. Ani radości.
                        Młodej osobie (tej samej, co radośnie oddawała krew - mając anemię) w mojej
                        rodzinie zrobiło się ostatnio cos okropnego ze zdrowiem. Jakies fatum.
                        Najpierw "wyszło" dlaczego jest ciągle taka zmęczona. Ucieszyłam się, że
                        wreszcei wiadomo i że szybko się z tym uporamy. I co z tego? Od kilku dni
                        pobolewała łopatka. 3 dni temu lekko bolaca łopatka rozbolała tak, że płacz
                        wielki:-((( Prześwietlenie, lekarz straszy jakimiś okropnościami. Wyżej
                        wspomniana maść jakby nieco zmniejsza trochę ból, jednak to nie jest to o czym
                        marzą dziewczęta. Chyba nawet założę nowy wątek na ten temat. Oprócz straszenia
                        lekarza, jakichś ćwiczeń (ciekawe jakich, z takim bólem), mojej wspaniałej
                        masci, która tym razem daje zbyt marne wyniki, nie mam więcej pomysłów. Liczę
                        na forumowiczów. Może już Wy macie jakieś pomysły. Na początek - jakie badania
                        można zrobic oprócz prześwietlenia. Pozdrawiam serdecznie, jak zwykle, Żyrafa
                  • Gość: Magda1 Re: jaskra-do zyrafy IP: *.3vnet.pl 15.04.05, 22:21
                    Widzisz tak sie sklada ,ze ja mam jaskre i syna leczono tez na jaskre [3 lata]
                    pisalam juz o tym.Nie wprowadzaj ludzi w blad ,jezeli jest jaskra -to
                    bedzie ,zadna masc nie pomoze!Moze sie zdarzyc jak wyzej ktos opisywal ,[zla
                    diagnoza] ,tak ,tez bylo w syna wypadku.Mowilam ,ze sciemiasz z ta odklejajaca
                    sie siatkowka.Jaskra to cichy zlodziej wzroku ,moze przebiegac bezobjawowo .
                    • calineczka79 Re: jaskra-do zyrafy 15.04.05, 23:48
                      Dokładnie u mnie niby nic się nie działo a jednak podczas rutynowego badania
                      okazało sie że mam za wysokie ciśnienie. Potem sprawdzałam jeszcze kilka razy i
                      ciągle to samo za wysokie. Dno oka też podobno wskazuje na jaskre. teraz czekam
                      na dalsze badaania pod koniexc kwietnia mam krzywą ciśnień, a potem pole
                      widzenia i HRT - zobaczymy co z tego będzie :-(
                      • calineczka79 do Magdy miało być - zapomniałam zmienić 16.04.05, 00:05
                        a tak wogóle to jestem ciekawa jak z ciążą i porodem przy jaskrze jest?
                        • Gość: Magda1 Re: do Magdy miało być - zapomniałam zmienić IP: *.3vnet.pl 16.04.05, 08:41
                          Calineczko ,nie umie Tobie odpowiedziec na to pytanie ,poniewaz nigdy nie
                          pytalam sie lekarzy,dzieci mam dorosle.Ale zapytam ,warto wiedziec,jak narazie
                          u wnukow nie stwierdzono jaskry i corek ,chodza co pol roku .Nie martw
                          sie ,dobrze ,ze okulistka dala Tobie na wszystkie badania ,wtedy bedziesz
                          wiedziala .A jaskra ,wczesnie wykryta ,nie powoduje ubytkow w polu widzenia ,
                          zakrapiasz oczy i oczywiscie czesta kontrola u lekarza.Zawsze to pisze ,jezeli
                          chodzi o inne leki ,trzeba zwracac uwage na przeciwskazania[jaskra]Nie martw
                          sie wszystko ,bedzie dobrze .Pozdrawiam
                    • Gość: zyrafa46 Zyrafa do Magdy oraz Calineczki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.04.05, 03:06
                      Przepraszam bardzo, że pozwolę sobie na prośbę: proszę, Magdo, nie mów mi, że
                      ściemniam. Fakt, mam już sporo lat i moze nie wiem dokładnie co znaczy to
                      słowo. Jeśli jednak znaczy ono - nie kłam, to poproszę o wycofanie się z tego -
                      oczywiście przeżyję, ale jest mi przykro. Opisuję fakty. I to fakty z życia
                      najbliższych mi osób lub moje własne przeżycia. BRzmi dziwnie, wierzę, ale to
                      fakt. To było o moich uczuciach. Calineczko, byłam parę razy w przychodni
                      siatkówkowej oraz 3 razy w klinice. Napatrzyłam się i nasłuchałam sporo. I to
                      było dla mnie bardzo przykre. Zwłaszcza opowieść 20kilkuletniej młodej mamy,
                      która po (a może już w trakcie) porodu miała b. poważne problemy z siatkówka.
                      (Odkleja się) Dziecko ma roczek. Ona już 6 czy 7 razy była na laserze. Gdy
                      zapytałam, czy jest poprawa, zaprzeczyła. Zaproponowałam jej trochę moich
                      maści. Nie zgłosiła sie. To nie duże koszty, z radością chciałam jej zrobić
                      taki podarunek. Była tam wtedy jedyną młodą osobą. Żal mi jej. Trudno. Wcale
                      nie twuerdzę, że pomogłoby. Jednak co szkodzi spróbować. Nic. Przeraziły mnie
                      metody, które czasem tam stosowali. Wolę swoje, naturalne. Tylko lekarze o nich
                      nie chcą słuchać. Dziwne, przykre. Wy macie prawo mi nie wierzyć. Oni jednak
                      zaglądali mi w oczy, widzieli wiecej niż ja sama. Oj, przynudzam. Wracam do
                      rzeczy. Z jaskrą to można sobie poradzić jeszcze w inny sposób. Jest to B.S.M.
                      Wiele razy o tym pisałam, poczytajcie w wyszukiwarce. Zaś wracając do
                      siatkówki odklejającej sie to oprócz, a właściwie potem zastosowałam lepszy,
                      skuteczniejszy środek od tych moich kremów. Lepszy, bo dłużej działa. (doustny,
                      ale naturalny) Trochę pojem i starcza na parę miesięcy. A te kremy to trzeba
                      codziennie (1x) smarować. Gdy próbowałam przerwać to po 2 dniach przerwy efekt
                      odklejania wracał. Kiepsko. Z pigułami prościej ale nie są tanie :-(. Znowu
                      przynudzam. Z tego wszystkiego najbardziej polecam metodę B.S.M. Nic nie
                      kosztuje, jest skuteczna i trwała w działaniu. Ale uwaga Calineczko: ciąża jest
                      przeciwwskazaniem dla tej metody. Odwrotnie: metoda jest niewskazana w ciąży.
                      Wylecz się przed. Calineczko, jeśli chcesz spróbować tych moich maści, napisz
                      do mnie,zyrafa46@gazeta pl to przyślę Ci ich opis i je same. Jeśli jesteś z
                      Warszawy to "za" dziękuję, jeśli "z dalej" to za 2, 3 zł. Czytam Twoje posty a
                      mam w oczach tamta młodą mamę. Może zgubiła mój telefon. Trudno, nie
                      przeskoczę. Mi kiedyś w bardzo ważnej sprawie zabrakło 5 czy nawet 10 zł. Jakas
                      obca osoba dała mi pieniadze: "jak sie znowu spotkamy, to pani odda". Nie
                      spotkaliśmy sie wiecej. Ale pamietam. Jeśli cała tą moja pisanine
                      przeczytałyście, to gratuluje. Ja juz nie przeczytam. Jest 03: 03 Pozdrawiam,
                      Żyrafa
                      • Gość: Magda1 Re: Do Zyrafy IP: *.3vnet.pl 16.04.05, 08:58
                        Zyrafko ,mam tez sporo lat ,kazdy ma jakis bagaz doswiadczen,nie jestes
                        jedyna.Ale naprawde nie masz racji ,a tak wogole ,nie proponuj komus "swoich
                        specyfikow",nie jestes lekarzem,a tym bardziej na oczy .
                        A tak na koniec ,sa dwie Magdy na forum ,zmieniam na Magde 1, a jezeli chodzi o
                        moje slowa[sciemniaj,] uzywam i wydaje mi sie ,ze nie jest to obrazliwe ,jezeli
                        Cie obrazilam to sorry.Pozdrawiam
                        "Oko jest okienkiem do mozgu"
                        • Gość: zyrafa46 do Magdy 1 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.04.05, 12:43
                          Jasne, że sie nie obraziłam. ;-) Wszystko jest dobrze. Teraz okazało sie, że
                          znowu czas mnie goni. Kalejdoskop. Zgłoszę sie we wtorek lub dziś w nocy jak
                          znajde czas. Wtedy skończymy dyskusje. Pozdrawiam wszystkich, lecę, Żyrafa
                      • calineczka79 do żyrafy 16.04.05, 12:14
                        > Calineczko, byłam parę razy w przychodni siatkówkowej oraz 3 razy w klinice.
                        > Napatrzyłam się i nasłuchałam sporo. I to było dla mnie bardzo przykre.
                        > Była tam wtedy jedyną młodą osobą. Żal mi jej. Trudno. Wcale
                        > nie twuerdzę, że pomogłoby. Jednak co szkodzi spróbować. Nic.
                        Ja też często jestem najmłodsza lub jedną z niewielu młodych w poczekalniach -
                        cóż bywa. Pewnie że nic ale na siniaki nie bałabym się - najwyżej nie zejdą.
                        Jednak jeśli chodzi o oczy to poważniejsza sprawa - chyba przyznasz mi rację że
                        są bardziej wrażliwe? A co z uczuleniami np. przecież nawet nie wiadomo z czego
                        ta maść jest!

                        > Przeraziły mnie metody, które czasem tam stosowali. Wolę swoje, naturalne.
                        > Tylko lekarze o nich nie chcą słuchać. Dziwne, przykre.
                        Wcale nie dziwne ja też często stosuje naturalne terapie ale jednak tylko wtedy
                        kiedy jestem pewna że mi nie zaszkodzą i że mogę poczekać z wizytą u dr bo
                        problem nie jest naglący. Sama wyleczyłam się z kolki nerkowej ziołami od
                        tybetańskiego lekarza (a już miałam iść na zabieg). Oczywiście dr jest
                        przekonany że pomogły jego leki :-)

                        > Z jaskrą to można sobie poradzić jeszcze w inny sposób. Jest to B.S.M.
                        > Wiele razy o tym pisałam, poczytajcie w wyszukiwarce.
                        Chciałam zauważyć że jaskra jest nieuleczalna można tylko hamować jej rozwój
                        więc jakoś nie chce mi się wierzyć że maść mnie wyleczy. Nie wiem co to BSM ale
                        poszukam w wolnej chwili tak z ciekawośći :-)

                        > Trochę pojem i starcza na parę miesięcy. A te kremy to trzeba
                        > codziennie (1x) smarować. Gdy próbowałam przerwać to po 2 dniach przerwy
                        > efekt odklejania wracał.
                        A to już mnie zadziwiło do granic możliwości? Metody naturalne które ja stosuje
                        poprostu pomagają i nie ma sytuacji że jak przerwe to wszystko wraca. Wygląda
                        to tak jakby tylko tuszowało objawy?

                        > Ale uwaga Calineczko: ciąża jest przeciwwskazaniem dla tej metody. Odwrotnie:
                        > metoda jest niewskazana w ciąży. Wylecz się przed.
                        Nie jestem w ciąży i jeszcze jakiś czas nie będę :-) Pytałam z ciekawości jak
                        to będzie z porodem jak już się stanie - czy czeka mnie CC :-(

                        > Calineczko, jeśli chcesz spróbować tych moich maści, napisz
                        > do mnie,zyrafa46@gazeta pl to przyślę Ci ich opis i je same. Jeśli jesteś z
                        > Warszawy to "za" dziękuję, jeśli "z dalej" to za 2, 3 zł.
                        Jestem z bardzo bliskich okolic wawy :-) a w stolicy jestem prawie codziennie :-
                        )

                        > Czytam Twoje posty a mam w oczach tamta młodą mamę. Może zgubiła mój telefon.
                        > Trudno, nie przeskoczę.
                        Jeśli czytasz to wiesz że mam kilka problemów i muszę uważać na kilka spraw. I
                        na pewno zauważyłaś że może nie jestem wiekowa ale też swoje przeszłam.

                        > Mi kiedyś w bardzo ważnej sprawie zabrakło 5 czy nawet 10 zł. Jakas
                        >obca osoba dała mi pieniadze: "jak sie znowu spotkamy, to pani odda". Nie
                        > spotkaliśmy sie wiecej. Ale pamietam.
                        Ludzie powinni sobie pomagać choć z tym ostatnio ciężko - ja ostatnio jadą
                        busem spotkałam babkę co jej zabrakło 1zł na bilet - "pożyczyliśmy" :-)

                        > Jeśli cała tą moja pisanine
                        > przeczytałyście, to gratuluje. Ja juz nie przeczytam. Jest 03: 03 Pozdrawiam,
                        > Żyrafa
                        Ja też przeczytałam dopiero teraz :-)
                        • Gość: zyrafa46 do Calineczki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.04.05, 12:48
                          Kochana, wybacz, na prawde czas mnie goni. Nie moge nawet przeczytac Twojego
                          postu, choć jestem normalną "zdrowa" kobietą i interesuje mnie to.
                          Przeczytaj "do Magdy1" kiedy wróce, Żyrafa
    • new_face Re: jaskra 15.04.05, 19:02
      ...a ja mam dopiero 22 lata, moja siostra 18 i teŻ u nas podejrzewają jaskrę.
      MamY zbyt wysokie cisnienie wewnątrzgałkowe, natomiast zbyt niskie ogólne.
      Miałam badania pola widzenia, które prawie potwierdziły diagnozę. Czeka mnie
      teraz badanie dna oka. ;-(
      • cytrusowa Re: jaskra 15.04.05, 19:54
        a po badaniu dna oka kolejne badanie, juz bardziej specjalistyczne - HRT
    • Gość: elle666 Re: jaskra IP: *.aster.pl 16.04.05, 15:33
      ale czy ktos mi powie, jak to sie obajwia we wszesnym stadium i czy tylko
      lekarz jest w stanie wykryc jaskre zanim nie dojdzie do powaznych powiklan typu
      ograniczenie pola widzenia?
      • calineczka79 Re: jaskra 17.04.05, 01:14
        Ja mam 26 niecałe nawet :-) Nie mam żadnych zauważalnych objawów - przynajmniej
        ja nic nie zauważam. A choroba cóż jak choroba ja wiem czy taka straszna? Jak
        każda inna nie 1 i nie ostatnia :-(

        PS. Oczywiście że tylko lekarz nawet jak już dojdzie do powikłań to sama nie
        rozpoznasz :-)
    • tomasz12345 Re: jaskra 24.02.20, 00:11
      Podejrzewać sobie może. Najbezpieczniej jest lekarzowi podejrzewać bo zmiany jaskry są nieodwracalne. Lepiej więc podejrzewać niż nie. Teoretycznie więc podejrzanym jest każdy kto chociaz ma przekrwione oko lub ciśnienie wyższe o 1 % Od znajomej okulistki słyszałem, że często leczą osobę przez pół życia i wychodzi, że ona tej jaskry nigdy nie miała. Za to pojawiają się skutki uboczne stosowania kropli...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka