hewitt
17.05.05, 17:09
Witam!
Odwiedzilem dzisiaj przychodnie publiczna w celu uzyskania skierowania do
proktologa w moim miejscowym szpitalu. Podczas wizyty dowiedzialem sie ze nie
ma lekarza o takiej specjalizacji w mojej placowce. Pani doktor polecila mi
zatem zebym poszedl do chirurga naczyniowego (moja dolegliwosc to wypadniety
guzek hamoroidalny; doktor nie byla chyba nawet za bardzo zorientowana kto to
jest proktolog, ale moglem odniesc tylko takie wrazenie). Powiedziala jednak,
ze chirurg zapewne nawet nie bedzie chcial ze mna rozmawiac na ten temat, ale
moge sprobowac. Czy to ma znaczyc ze mam z tym guzkiem meczyc sie do konca
zycia? Do kogo w takim razie mam sie zglosic? Czy zabiegi usunieca guzka
wykonywane sa w szpitalach publicznych i czy w takim szpitalu mam jakas
szanse na pomoc? Dodam ze guzem odkrylem w poprzedni czwartek i od tego
momentu codziennie smaruje go mascia doodbytnicza Aesculan. Troche pomaga,
czasami nawet nie czuje guzka, ale sa dni w ktorych ledwo wytrzymuje swiad.
Co mam w takiej sytuacji zrobic skoro sluzba zdrowia nie moze mi pomoc? Ile
moze orientacyjne kosztowac zabieg w prywatnej klinice?
Dzieki za pomoc.