Dodaj do ulubionych

Komentuje Sławomir Zagórski

20.05.05, 21:29
Tak, nie hamujmy postępu medycyny, wyhodujmy też noworodka, który nie będzie
służył do życia, tylko do tego, by z niego wyjąć serce, wątrobę, oczy itd. i
kogoś wyleczyć, no a później jakiegoś kilkulatka itd. A przez te kilka lat
będzie sobie w laboratorium czekał, aż kogoś wyleczy, bo nie będzie służył do
powielania człowieka...
Jednym słowem, to inny człowiek ma prawo decydować o przeznaczeniu innego
człowieka? Ten do życia, a ten na części zamienne?
Obserwuj wątek
    • aska-polka WIDZIELIŚCIE TYCH OŚMIU LUDZI NA ZDJĘCIU? ZABIJĄ 20.05.05, 22:22
      WIDZIELIŚCIE TYCH OŚMIU LUDZI NA ZDJĘCIU? ZABIJĄ ICH??
      wiadomosci.gazeta.pl/aliasy/mod/zoom.jsp?xx=1910579

      KILKA KOMOREK NA KRZYZ TO NIE JEST CZLOWIEK
      • eptesicus Sumienie i rozsądek - chronią przed spadnięciem 21.05.05, 10:20
        Czlowiek to osobnik z gatunku Homo sapiens - niezaleznie od stopnia rozwoju
        osobniczego. Przeciez rusalka pawik (Inachis io) jest rusalka pawik niezaleznie
        od tego czy w stadium gasienicy, poczwarki czy imago (doroslego motyla). A wiec
        czlowiek jest czlowiekiem niezaleznie od tego czy jest zygota, blastula,
        kilkumiesiecznym plodem czy noworodkiem. Inaczej trudno byloby wyznaczyc
        granice (od ktorego miejsca, od ktorego miesiaca? A jesli, choc to poglad
        rzadki i skrajny, dopiero od porodu - to powiedzcie mi czym sie rozni plod
        kilka dni przed porodem i godzine po nim?). Chociaz i tak jest trudno granice
        wyznaczyc - dlaczego niby jak wlozymy jadro komorkowe z mojej skóry
        do "wyproznionej" komorki jajowej i pozwolimy sie podzielic (na tym polega z
        grubsza klonowanie) to ma to byc od razu nowy czlowiek, a jak na sztucznej
        pozywce utrzymamy linie komorek zwyczajnie pobranych z tej samej skóry to nie
        jest czlowiek? Czy o byciu OSOBNYM czlowiekiem lub nie decyduje rodzaj
        cytoplazmy i oslonek danej komorki? Czy komorka mojego nablonka nie ma osobnej
        duszy, a jak jej jadro wsadze do komorki jajowej (niczego nie zapladniamy,
        przypominam!) to nastepuje inkarnacja jej duszy? Co z bliznietami jajowymi -
        przeciez to tez klony, tylko naturalne. Ale przeciez nie zawsze sie do konca
        rozdziela - jak ktos sie urodzi z trzecia reka, to nie mowi sie ze urodzily sie
        bliznieta. A jak ktos sie urodzi z drugim korpusem i glowa - juz tak...

        Ludzie "pro-life" i "pro-choice"! Nie znam ostatecznej odpowiedzi na powyzsze
        pytania. Nie wmawiajcie mi ze tez znacie - unikajcie wiec dogmatyzmu. Inaczej
        albo zajdziemy w totalny absurd (nie mozna wyciac wyrostka bo "zabijam
        czlowieka", nie mozna wziac komorki z wlasnej skory i hodowac) albo w otchlan
        grozy (dopoki sie nie urodzi, zawsze mozna wypruc i do smietnika, bo "mam
        wybor").
    • wisienka82 Co to Za gorski??? 20.05.05, 23:11
      A kim jest ten Za-gorski?
      Jakis narwany naukowiec od krojenia chleba????
      • wcyrku1 Re: Co to Za gorski??? 20.05.05, 23:37
        wisienka82 napisała:

        > A kim jest ten Za-gorski?
        >

        >
        To jest taki facet co jeżdzi na ważne naukowe konferencje i opowiada
        czytelnikom GW jaki już niedługo teń świat będzie wspanialy
    • sebastian.mrozinski Lenin by sie uśmiał... 21.05.05, 14:48
      Zagórski pisze, że szanuje inne poglądy, ale ich nie podziela; a dalej, że
      żadna ideologia i nieracjonalne przesądy nie powinny powstrzymywać rozwoju
      medycyny; cóż za wzruszająca, leninowska retoryka... uszanować innych można,
      kiedy w niczym to nie zagraża światopoglądowej dominacji; skoro inni kierują
      się ideologią i przesądami, to i tak nikt poważnie ich nie potraktuje...
      a czym się kieruje wobec tego Zagórski? doznał iluminacji, racjonalny rozum
      przez niego przemawia? tego się nigdy nie dowiemy, bo i autor pisze z wyżyn
      prawdy, wiec z profanami słowa nie zamieni...
      nurtuje mnie jedno jeszcze pytanie: skoro Zagórski arbitralnie (na mocy swojego
      oświeconego światopoglądu) przyjmuje, że klonować można w imię rozwoju
      medycyny, ratowania zdrowia i życia jednostki, to kto mi zagwarantuje, że za
      lat kilka, w innym kraju, innym systemie, itd, nie pojawi się ktoś, kto
      stwierdzi (mechanizm taki, jaki stosuje Zagórski), że klonować można też w imię
      dobra narodu (bo naród znaczy więcej niż jednostka), rasy (j.w.), zasłużonych
      jednostek, Marsjan albo Myszki Miki. Skoro może decydować (reacjonalizować)
      Zagórski, to dlaczego nie Kim Dzong Il? Tez na pewno znajdą jakieś
      uzasadnienie... a międzynarodowe umowy? Dobry żart.
      nie, kolego Zagórski, albo wytyczymy rygorystyczną granicę, albo pozwolimy na
      wszystko; mała strużka niszczy tamę, naruszając poszanowanie dla człowieczej
      godności w "mniejszym" stopniu dopuszczamy gwałt na masową skalę w przyszłości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka