monikuchaa
07.06.05, 10:16
Nienawidze swojej szkoly.
Kiedys tak nie mialam, wszystko zaczelo sie w 3 klsaie gimnazjum, teraz jestem
w 2 klasie liceum, niby najlepszego w miescie, ale co z tego, gdybym mogla
cofnac czas, to nigdy bym tam nie poszla. Nie mam problemu z nauka, jak chce,
to sie naucze i wpadnie 4 lub 5, ale czuje ogromna niechec, kombinuje co by
zrobic aby nie isc do szkoly, tak, sporo opuszczam. Czuje, ze powoli sie
zalamuje! Nie wiem co mam robic, pogadac z wychowawca? Jakos odczuwam, ze to
sa najmniej odpowiednie osoby, znam ich przez 2 lata i nigdy bym sie im nie
zwierzyla, do szkolnego pedagoga tez nie pojde, bo to podla baba.
Nie wiem co mam dalej robic, ja sie chyba wykoncze psychicznie, a przeciez za
rok mam mature, pozniej studia!!
Pomozcie.