Dodaj do ulubionych

Szkola, a moja psychika

07.06.05, 10:16
Nienawidze swojej szkoly.
Kiedys tak nie mialam, wszystko zaczelo sie w 3 klsaie gimnazjum, teraz jestem
w 2 klasie liceum, niby najlepszego w miescie, ale co z tego, gdybym mogla
cofnac czas, to nigdy bym tam nie poszla. Nie mam problemu z nauka, jak chce,
to sie naucze i wpadnie 4 lub 5, ale czuje ogromna niechec, kombinuje co by
zrobic aby nie isc do szkoly, tak, sporo opuszczam. Czuje, ze powoli sie
zalamuje! Nie wiem co mam robic, pogadac z wychowawca? Jakos odczuwam, ze to
sa najmniej odpowiednie osoby, znam ich przez 2 lata i nigdy bym sie im nie
zwierzyla, do szkolnego pedagoga tez nie pojde, bo to podla baba.
Nie wiem co mam dalej robic, ja sie chyba wykoncze psychicznie, a przeciez za
rok mam mature, pozniej studia!!
Pomozcie.
Obserwuj wątek
    • sacharoza Re: Szkola, a moja psychika 07.06.05, 12:25
      no ale co Ci konkretnie nie odpowiada w tej szkole?
      • monikuchaa Re: Szkola, a moja psychika 07.06.05, 12:31
        No wlasnie chodzi o to, ze nie wiem. Czuje jakas niechec do szkoly, do ludzi, do
        nauczycieli, to sposobu nauczania. Nie ucze sie prawie niczego co by mnie
        naprawde bardzo interesowalo. :/
        • airbus340 Re: Szkola, a moja psychika 09.06.05, 15:28
          Masz dwa wyjścia:
          1 - poszukać nowej szkoły
          2- zacisnąć zęby i dotrwać do matury..to tylko rok. Skoro nie masz problemów z
          nauką i łapiesz dobre oceny, to proponowąłbym raczej to drugie... Za rok twoje
          męki ise skończą i na studiach z reguły uczysz sie tego,cxzego chcesz-pod
          warunkiem,ze dokonasz odpowiedniego wyboru.
          • pani_dj Re: Szkola, a moja psychika 09.06.05, 15:32
            ja bym wybrala pierwsza mozliwosc - zmiane szkoly.
            tzn wybralam, bo chodzilam do elitarnej warszawkisj szkoly w ktotej sie
            nabawilam nerwicy i jechalam przez pierwsza klase na srodkach na uspokojenie.

            nie od tego jest szkola.
            powodzenia :)
    • balbi80 Re: Szkola, a moja psychika 09.06.05, 18:28
      Kochana, masz nerwice szkolną jak złoto!
      Szkoda, że masz kiepskiego psychologa w szkole...
      radze iść do poradni zdrowia psychicznego i tam do psychologa
      (nie mylić z psychiatrą!). ja byłam "piątkową"
      uczennicą w podstawówce i w pierwszych klasach
      liceum, a maturę ledwo zdałam przez nerwicę...
      Teraz to wiem, bo studiuję psychologię...
      piszę pracę magisterską i nadal nie mam
      kłopotów z " piątkami" na studiach.
      Musisz przeczekać trudny okres! głowa go góry!!
      nienawiść i niechęć nie może Cię zjeść!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka