Gość: daggy
IP: 195.246.200.66, 212.106.0.*
09.04.01, 17:25
czytam te posty, a zwłaszcza wypowiedzi Krystyny,
weszłam też na stronę optymalnych i nic nie rozumiem.
Są rózne diety, gorsze i lepsze, ale chyba tylko
optymalni traktują swoją dietę jak nową religię, którą
głoszą wszem i wobec, traktując jako panaceum na
wszystko, łącznie z rakiem. Czy ktoś mi może
wytłumaczyć, skąd takie nawiedzenie optymalnych i
zacięcie do głoszenia nowej wiary? Czy to coś więcej,
niż po prostu kolejna dieta?