klemens13
23.07.05, 20:17
Bardzo proszę o pomoc w sprawie zdiagnozowania arytmii.Badanie holterowskie
wykazało liczne przedwczesne skurcze komorowe i nadkomorowe.Leczę sie u
kardiologa betablokerami ale bez skutku.Brałam Conkor cor,
biosotal,bisocard.Arytmia nie ustaje,natomiast moje cisnienie,niskie samo w
sobie,teraz jest bardzo niskie i wynosi 75/50.Najgorzej jednak jest z
pulsem,który przy braniu leków spadl mi do 40-45 uderzeń na minutę.Mam
śladową niedomykalność zastawki mitralnej i niedoczynność tarczycy.Zaczynam
się zastanawiać czy można mieć arytmię nie związaną z chorobami krążenia,bo
jak dotąd czuję się coraz gorzej i słabiej,często jestem na granicy
omdlenia.To już drugi kardiolog i wciąż jedyna diagnoza to leczenie
betablokerami.A ja po nich czuję się fatalnie,umysł nie pracuje normalnie,no
i ta słabość.Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.Jestem 48 letnią kobietą.