Dodaj do ulubionych

Miazdzyca a dieta

IP: *.sasknet.sk.ca 14.04.01, 01:28
Wolalbym widziec w Forum inne tematy niz przepychanki miedzy Optymalnymi i
Salaciarzami. Boje sie wszakze, ze emocje zaszly zbyt daleko I nie obejdzie sie
bez palenia domow niewiernych po obu stronach barykady.
Fakt, ze zabieram tu glos moze byc niebezpieczny I dla mnie. Choc nie naleze do
zadnej strony walczacej jakas zablakana kula moze I mnie trafic.

Nigdy nie czytalem ksiazki Dr. Kwasniewskiego ktory jako autor musi miec spory
talent by poderwac do walki tak istotna czesc spoleczenstwa jak widac to
naocznie w tym Forum. Studiowalem natomiast popularnego w Ameryce Dr Atkinsa
ktory od jakiegos czasu propaguje podobne paglady i podobnie jak w Polsce
wyksztalcil sobie powazne grono gorliwych wyznawcow.
W roznych watkach pisalem juz wczesniej co mysle o tluszczu w diecie. Nie bede
tego powtarzal. W skrocie, mysle, ze nauka doszla juz do tego etapu by nie
propagowac bezkrytycznie diety niskotluszczowej jak to robiono przez ostatnie
30 lat. Nikomu z tego nic dobrego nie przyszlo. Ilosc chorob serca co roku
rosla pomimo nawolywan o mniej tluszczu. Cos tam wiec bylo nie tak.
Przegladalem zupelnie niedawno prace dotyczace cholesterolu we krwi. Pomimo
ogolnej zgody, ze wysoki cholesterol jest czynnikiem ryzyka chorob serca
zdarzaja sie wyjatki. Niektore populacje pomimo bardzo wysokiego cholesterolu
maja bardzo malo chorob sercowo-naczyniowych. I odwrotnie, sa populacje z
niskim cholesterolem a duza iloscia chorob serca. 100% zrozumienia wiec nie
mamy.
Z drugiej strony dieta jest naprawde bardzo trudno modulowac poziom
cholesterolu. Wiedza o tym dobrze wszyscy ci ktorzy maja wysoki cholesterol i
probuja go zbic metodami naturalnymi. Poziom cholesterolu jest zdeterminowany
czynnikami biologicznymi z ktorych tylko niektore znamy(najbardziej jest chyba
zdeterminowany naszym wiekiem-im wiecej lat tym wyzszy cholesterol). Troche to
depresyjne, ze po 50 latach badan na cholestrolem tak malo wiemy. Pomimo to,
czulbym sie bardzo nieswojo gdyby ktos nagle poprosil mnie o zignorowanie
dotychczasowej wiedzy i zaakceptowanie takiej diety ktora mi tenze cholesterol
podwyzszy jeszcze bardziej. Jest zbyt wiele dowodow na to by ignorowac ryzyko
pochodzace z wysokiego cholesterolu.

Pomimo wielu wypowiedzi zamieszczonych w forum, w tym nawet lekarzy, zabraklo
mi tu elementarnego opisu historii naturalnej miazdzycy. A opis ten moglby
wiele wniesc do dyskusji.
Miazdzyca to nie jest choroba ktora dopada nas w srednim czy dojrzalym wieku.
To nie jest krotkotrwala choroba taka jak np. grypa. Jest to choroba ktora
zaczyna sie we wczesnym dziecinstwie. Male dzieci w wieku 5 lat moga juz miec
poczatek blaszek miazdzycowych. Proces nasila sie u nastolatkow. Ale uwaga, w
tym wieku miazdzyca nie daje zadnych objawow. Moze byc stwierdzona przypadkowo
np u mlodzienca ktory zginal w wypadku samochodowym. Nie mamy niestety
universalnego testu, ktory by powiedzial kto i ile ma miazdzycy. Choroba posuwa
sie niemo, bo nie boli. Pierwsze objawy miazdzycy pojawiaja sie kiedy choroba
zatka az okolo 90% swiatla naczynia krwionosnego. Jezeli miazdzyca dotyczy
naczyn wiencowych to pierwszym objawem moze byc atak serca. Prosze zrozumiec ze
pierwsze objawy choroby pojawiajaja sie w bardzo zaawansowancym stopniu
miazdzycy.
Na miazdzyce pracujemy wiec cale zycie I nasza dieta w ciagu statnich kilku lat
na przebieg choroby ma naprawde znikomy wplyw. Jezeli mamy zaawansowana
miazdzyce w wieku 60 lat to gdyby nawet znalezc cudowny srodek redukujacy
miazdzyce to w tym wieku nie zreperujemy zniszczonych i zdeformowanych naczyn
krwionosnych. To ze ktos byl na diecie przez ostatnie i piec lat i nie dostal
zawalu nie moze by zadnym argumentem za jakakolwiek dieta. Jest to tylko
specificzny przypadek ktory byc moze wcale nie potwierdza reguly, a piec lat
moze sie okazac okresem zdecydowanie za krotkim by zmienic istotnie cokolwiek w
ukladzie krwionosnym.
Aby ocenic diete optymalna czy jaka kolwiek inna diete w procesie rozwoju
miazdzycy nalezy przeprowadzic naprawde dlugoterminowe, dobrze zaplanowane
badania naukowe trwajace 10 a moze 20 lat. W dodatku w przypadku diety nauka
bedzie wymagala o wiele bardziej rygorystycznych metod aby wyciagnac wnioski
poniewaz dieta w ogole jest trudna w badaniach statystycznych.
Powodem jest to, ze ludzie, ktorzy sa na jakiejkolwiek diecie zdrowotnej z
reguly prowadza tez zdrowszy tryb zycia - poza dieta. Wiecej sie gimnastykuja,
mniej pala, nie leza godzinami przed telewizorem, wybieraja mniej szkodliwe
zawody itp. Ciezko jest wiec powiedziec co jest efektem diety a co efektem
innych zachowan. Pozostaje tez pytanie czy komisja etyczna zezwoli na poddanie
ludzi potencjalnie szkodliwej diety.
W diecie Dr. Kwasniewskiego moze byc ziarnko prawdy, moze byc nawet sporo
prawdy. Uplynie wiele lat zanim zanim bedziemy mogli konkluzywnie podjac
medyczna czy naukowa decyzje na ile tenze doktor mial racje. A moze prawda jest
jeszcze gdzie indziej.

Do tej pory wszyscy ci ktorzy pozostaja na diecie Dr. Kwasniewskiego biora
udzial w gigantycznym experymencie na samych sobie. Maja pewnie troche stracha.
Dlatego chca zwabic do swego grona jak najwiecej innych uczestnikow. Wiadomo,
Cygan dla towarzystwa dal sie powiesic” – niepokoj jest tym mniejszy im wiecej
uczestnikow. Stad wynika pewnego rodzaju nachalnosc ze strony Optymalnych,
ktorzy za wszelka cene staraja sie zdobyc nowych czlonkow. Moge zrozumiec te
psychologiczna potrzebe.

Ktos moglby powiedziec “tyle ludzi na raz nie moze byc w bledzie”.
A ja powiem “nigdy nic nie wiadomo”. I na razie pozostane przy swojej starej
dobrej diecie, choc z uwaga bede sledzil dalszy rozwoj wypadkow.
Obserwuj wątek
    • Gość: LeszekS Re: Miazdzyca a dieta IP: 213.25.179.* 14.04.01, 09:23

      > Przegladalem zupelnie niedawno prace dotyczace cholesterolu we krwi. Pomimo
      > ogolnej zgody, ze wysoki cholesterol jest czynnikiem ryzyka chorob serca
      > zdarzaja sie wyjatki. Niektore populacje pomimo bardzo wysokiego cholesterolu
      > maja bardzo malo chorob sercowo-naczyniowych. I odwrotnie, sa populacje z
      > niskim cholesterolem a duza iloscia chorob serca. 100% zrozumienia wiec nie
      > mamy.

      cholesterol jest substancją potrzebną do naprawy błon komórkowych między innymi i
      w miażdżycy. Nic dziwnego więc, że obserwuje się jego podwyższony poziom w
      miażdżycy.

      > Z drugiej strony dieta jest naprawde bardzo trudno modulowac poziom
      > cholesterolu.

      Organizm jest dość odporny na głupotę. :-)

      Wiedza o tym dobrze wszyscy ci ktorzy maja wysoki cholesterol i
      > probuja go zbic metodami naturalnymi. Poziom cholesterolu jest zdeterminowany
      > czynnikami biologicznymi z ktorych tylko niektore znamy(najbardziej jest chyba
      > zdeterminowany naszym wiekiem-im wiecej lat tym wyzszy cholesterol).

      Im więcej lat, tym wyższy cholesterol, bo większy poziom miażdżycy.

      Troche to
      > depresyjne, ze po 50 latach badan na cholestrolem tak malo wiemy.

      Wiedzą dużo, ale z tej wiedzy nie ma biznesu, więc nie propagują.

      Pomimo to,
      > czulbym sie bardzo nieswojo gdyby ktos nagle poprosil mnie o zignorowanie
      > dotychczasowej wiedzy i zaakceptowanie takiej diety ktora mi tenze cholesterol
      > podwyzszy jeszcze bardziej.

      Bałbyś się szybszego zdrowienia?


      Jest zbyt wiele dowodow na to by ignorowac ryzyko
      > pochodzace z wysokiego cholesterolu.

      Jakich ?

      >
      > Pomimo wielu wypowiedzi zamieszczonych w forum, w tym nawet lekarzy, zabraklo
      > mi tu elementarnego opisu historii naturalnej miazdzycy. A opis ten moglby
      > wiele wniesc do dyskusji.

      Proszę bardzo: PROBLEMY nr 5 rok 1983 "Miażdżyca w świetle ostatnich badań"

      Jest tam takie zdanie:"..Udowodniono w ten sposób, że związki lipidowe
      odkładające się w ścianach tętnic w przebiegu miażdżycy wytwarzane są na miejscu,
      a nie pochodzą z diety, jak uważano dawniej.."
      Jezeli mamy zaawansowana
      > miazdzyce w wieku 60 lat to gdyby nawet znalezc cudowny srodek redukujacy
      > miazdzyce to w tym wieku nie zreperujemy zniszczonych i zdeformowanych naczyn
      > krwionosnych.

      Skąd wiesz? Próbowałeś?

      Pozostaje tez pytanie czy komisja etyczna zezwoli na poddanie
      > ludzi potencjalnie szkodliwej diety.

      Jest dostatecznie duża liczba ochotników, ale nie ma chęci do badania.

      > Do tej pory wszyscy ci ktorzy pozostaja na diecie Dr. Kwasniewskiego biora
      > udzial w gigantycznym experymencie na samych sobie. Maja pewnie troche stracha.

      Nic, a nic :-)

      >
      > Dlatego chca zwabic do swego grona jak najwiecej innych uczestnikow.

      Przenosisz wprost teorię z alkoholizmu i narkomanii na opty. Różnica jest jednak
      zasadnicza. Każdy opty może w każdej chwili jeść inaczej, a alkoholicy i
      narkomani nie mogą przestać.

      Wiadomo,
      > Cygan dla towarzystwa dal sie powiesic” – niepokoj jest tym mniejsz
      > y im wiecej
      > uczestnikow. Stad wynika pewnego rodzaju nachalnosc ze strony Optymalnych,
      > ktorzy za wszelka cene staraja sie zdobyc nowych czlonkow. Moge zrozumiec te
      > psychologiczna potrzebe.

      Zdaje się, że nic nie rozumiesz. Po prostu nie możesz zrozumieć, że można być
      zdrowym, kiedy naokoło wszyscy chorują.

      Pozdrawiam
      Leszek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka