sadelko_pimpka
25.08.05, 11:17
Od dziecinstwa mam bardzo silna postac choroby lokomocyjnej(nie pomaga
lub "srednio" pomoga nawet lek na recepte-te bez recepty juz wszystkie
przetestowalam z zerowym skutkiem),jedynym srodkiem lokomocji,ktory toleruje
jest pociag.Teraz mam okazje pojechac do Wloch na zaproszenie znajomych-
jednak podroz te musze odbyc samolotem(orientowalam sie w pociagach do Wloch
niestety nie ma bezposredniego polaczenia z Polski i w sumie z przesiadka
podroz trwala by poltora dnia).Mam pytanie-czy lot samolotem jest duzo gorszy
dla osob z moja choroba niz np.autobus,samochod itp.Jak sie zachowywac aby w
samolocie zniwelowac skutki mojej choroby?Myslalam juz o srodkach nasennych
nawet.Moze ktos z moja choroba jakos sie wyleczyl?Z lekow na recepte
probowalam Diphergan,ale moze jest jeszcze cos silniejszego?Leki bez recepty
wszystkie juz przetestowalam.Pozdrawiam