Dodaj do ulubionych

RUMIEŃ GUZOWATY - pomocy!

10.09.05, 22:06
Witam Was wszystkich, jestem tu pierwszy raz,
bo - mam problem - i mam nadzieję, ze znajdzie się
Ktoś, kto pomoże.
W 2003 r zaatakował mnie rumień guzowaty.
Na tyle co mnie przebadano - stwierdzono - ze nie wiadomo
skąd sie gad wziął, ale po 3 miesiącach leczenia
wszelakimi masciami i cudami byl laskaw sobie pojść...
no i...
wrócił dziad parchaty - w marcu tego roku...
mądra (chyba mądra inaczej) pani doktor kombinowala
jak kon pod górę - i generalnie wykombinowala tyle
ze dostalam 3 rodzaje antybiotyków które tylko mnie
chyba wyjałowiły, bo rumień w sumie się nie ruszył...
Oczywiście pierwszą propozycją pani doktor byl encorton,
tyle, ze ja nie po to schudłam 30 kilo zeby znów nabyć te kg...
i w sumie - w zasadzie do lipca mialam spokoj az do tego tygodnia
-gdzie znow pojawily sie sliczne rozowe wykwity
i sztywnosci stawów..
Czy może ktos z Was walczył juz z tym cholerstwem,
jakimiś innymi metodami niż sterydami?
Proszę o pomoc, bede wdzięczna za wszystkie informacje!!!
Aha - tak w ogole jestem z Opola - moze będzie ktos stąd
i bedzie znal jakiegos lekarza, ktory jest lekarzem
a nie tylko pieczatką do recept?

Pozdrawiam
Joanna
Obserwuj wątek
    • docuk Re: RUMIEŃ GUZOWATY - pomocy! 10.09.05, 23:31
      Witam,
      Rumień guzowaty może być chorzeniem ograniczonym do skóry ale również objawem
      tzw chorób ogólnoustrojowych.Paradoksalnie zmiana ta może nasilać się po
      zastosowaniu antybiotyków z grupy Penicilin i pochodnych (Amoxycylina,
      Augmentin,).Może on oznaczać zakażenie bakterią gronkowca złocistego więc
      koniecznie jest wykonanie posiewu ze zmiany (zwłaszcza że gronkowiec złocisty
      szybko uodparnia się na antybiotyki-zwłaszcza jeśli są stoswane przewlekle-
      peniciliny.
      Rumień guzowaty może być zewnętrzną oznaką:
      1.Infekcji wirusowej
      2.zażywania leków: sulfonamidy, dapsone,pigułek antykoncepcyjnych
      3.sarkoidozy - łagodne schorzenie płuc (rtg klatki piersiowej), rzadziej bywa
      oznaką choób zapalnych jelit (choroba Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejące
      zapalenie jelita grubego)
      4.odczynu po szczepieniu przeciw gruźlicy.
      Sama widzisz jak wygląda leczenie przez internet-znajdź dobrego lekarza chorób
      wewnętrznych na początek.
      • mytany.m Re: RUMIEŃ GUZOWATY - pomocy! 10.09.05, 23:50
        Igril, mam wrazenie, ze sie znamy(to zostawmy na boku).Idz na forum
        prywatne-zdrowie-choroby immunologiczne, moze tam znajdziesz wiecej informacji.
        • mytany.m Re: RUMIEŃ GUZOWATY - pomocy! 12.09.05, 20:04
          up
          • lgirl Re: RUMIEŃ GUZOWATY - pomocy! 12.09.05, 20:38
            Dziękuję za infa.
            ja juz o tym dziadostwie tak teoretycznie wiem wszystko...
            tyle, ze nie znalazlam jeszcze zadnego konowala
            ktory poza pomyslem ENCORTON i antybiotyki mialby inny...
            Szlag mnie juz trafia powoli, bo na tej wsi, czlowiek
            szybciej zejdzie smiertelnie niz go wyleczą.
            Na prywatnym - immunologiczne - napisalam, ale cisza
            nie ma chetnych do pomocy.

            Dzieki za konsultacje.
            POzdrawiam
            Joa,
    • leonata Re: RUMIEŃ GUZOWATY - pomocy! 04.10.05, 15:24
      Moja koleżanka dziś dowiedziała się, że ma to "cholerstwo". Póki co, zaczyna
      leczenie.
      A jeżeli chodzi o nawroty, to może ten nader skromny artykuł coś pomoże??

      celiakia.ptghzd.pl/index.php?mid=6
      • kret24 Re: RUMIEŃ GUZOWATY - pomocy! 04.10.05, 17:22
        A próbowałaś miejscowo maści Dermovate (Clobederm, Novate)?
        • lgirl Re: RUMIEŃ GUZOWATY - pomocy! 07.10.05, 00:12
          Dzięki Wam bardzo za odzew!
          No coz.. probowalam chyba wszystkich
          masci i maseczek, i dermovate, i cutivate i heparinum
          i jeszcze n-roznych - dalej mam w szufladzie
          z 10 sztuk w sumie -
          NIC
          nic nie pomoglo...
          a doktorka upierała sie jak dzik przy encortonie,
          a ja na tym, ze NIE ZAMIERZAM sie sterydowac...
          no i pozostalo na tym, ze rumien co i raz
          sie ujawnia.
          Ostatni pomysl jaki poddal mi kolega
          doktor - ginekolog - to 3 x 2 tabl witaminy PP
          - bo sa jakies opracowania ktore mowią
          ze rumien moze sie pojawiac tez przy niedoborze tej witaminy.
          Witamina ta jest zwana witaminą stresu (no i na mnie
          -odpukac - rzeczywiscie -przy "wysypie" rumienia dziala
          moze nie permanentnie - ale dziala)...
          Jesli moze macie jeszcze inne pomysly - bede wdzieczna!!
          Serdecznie pozdrawiam i dziekuje
          Joanna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka