venusik
24.09.05, 17:39
W niedziele 18.09 obudzilam sie z goraczka 38 stopni. Za jakis czas temp.
podskoczyla do 39. Dodatkowo bardzo bolalo mnie gardlo. Przez pare kolejnych
dni mialam goraczke ok 37.5. Bralam na gardlo i kaszel mucoangin,stodal
(ostatnio zmienilam mucoangin na halset bo ten pierwszy nasilal mi
prawdopodobnie kaszel i katar)na goraczke gripex,raz
pyralgine,scorbolamid,ascorutical,wit C. trzy dni temu dodatkowo zaczely
bolec mnie uszy wiec je zakraplam i jest lepiej. Przez caly ten czas
dmuchalam i chuchalam na siebie pilam rumianek,gorace hertbatki z malinami,
zrobilam sobie syrop z cebuli i cukru,w nocy przykrywalam sie po szyje,cieplo
ubieralam,caly czas w lozku,pocilam sie,zmienialam 1000razy koszulki.Dzis
sytuacja przedstawia sie nastepujaco - mam chrype,gadam jak chlor,mam suchy
kaszel,lekki katar.Obudzilam sie z temperatura 36.4 wiec cieszylam sie ze juz
ok.Ok 16 zmierzylam ponownie i temp. wynosila 37.2.zalamalam sie bo ile mozna
chorowac??!zalezy mi bardzo na wyzdrowieniu bo w poniedzialek musze
wyjechac.Jakies rady??(antybiotyku juz chyba nie ma sensu brac?zreszta
wolalam jakos przechorowac to wszystko wlasnie bez antybiotyku..myslalam ze
sie uda..eh)