Dodaj do ulubionych

przeciwciała tarczycy

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 17:20
szukam osób, które są zdiagnozowane i leczą się na chorobę Hashimoto.
ja zaczęłam leczyć się w styczniu tego roku. po kuracji encortonem nastąpił
zdecydowany powrót przeciwciał. chciałabym dowiedzieć się jak sobie radzicie
z innymi dotkliwymi i towarzyszącymi chorobami. ja w tej chwili jestem
psychicznie poniżej kreski. Czy inwazja przeciwciał /ja ich mam 120 000 przy
normie 35/ zatrzyma się, czy zaatakują inne moje organy wewnętrzne? będę
wdzięczna za każdą informacje
Obserwuj wątek
    • Gość: jaga Re: przeciwciała tarczycy IP: *.stacje.agora.pl 30.09.02, 13:10
      Ja mam tych nieszczesnych przeciwcial 1700, od prawie roku biore hormony tarczycy, na razie czuje sie bardzo
      dobrze, TSH 1.75mg, a bylo juz 7 ( norma od 0,2-4). Zaczynalam od najmniejszej dawki 25 mg, teraz jest 75 mg.
      Troche boje sie, co bedzie dalej, dlatego rowniez chetnie podziele sie wiadomosciami na ten temat.
      • Gość: ania Re: przeciwciała tarczycy IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 04.10.02, 11:57
        Ja robiłam niedawno badania TSH i wynik badania to 0,8 wszyscy mówią że jest
        dobrze czy to prawda.Pozdrawiam gorąco.
    • Gość: zoska Re: przeciwciała tarczycy IP: *.stacje.agora.pl 01.10.02, 16:52
      Gość portalu: kinga napisał(a):

      > szukam osób, które są zdiagnozowane i leczą się na chorobę Hashimoto.
      > ja zaczęłam leczyć się w styczniu tego roku. po kuracji encortonem nastąpił
      > zdecydowany powrót przeciwciał. chciałabym dowiedzieć się jak sobie radzicie
      > z innymi dotkliwymi i towarzyszącymi chorobami. ja w tej chwili jestem
      > psychicznie poniżej kreski. Czy inwazja przeciwciał /ja ich mam 120 000 przy
      > normie 35/ zatrzyma się, czy zaatakują inne moje organy wewnętrzne? będę
      > wdzięczna za każdą informacje

      Przylaczam sie do prosby Kingi - napiszcie co wiecie o tej dziwnej chorobie - jak widac zatacza coraz szersze kregi.
      Czy sa jakies naturalne srodki wspomagajace????? Pozdrawiam
    • Gość: sylwia Re: przeciwciała tarczycy IP: *.stacje.agora.pl 04.10.02, 11:33
      Gość portalu: kinga napisał(a):

      > szukam osób, które są zdiagnozowane i leczą się na chorobę Hashimoto.
      > ja zaczęłam leczyć się w styczniu tego roku. po kuracji encortonem nastąpił
      > zdecydowany powrót przeciwciał. chciałabym dowiedzieć się jak sobie radzicie
      > z innymi dotkliwymi i towarzyszącymi chorobami. ja w tej chwili jestem
      > psychicznie poniżej kreski. Czy inwazja przeciwciał /ja ich mam 120 000 przy
      > normie 35/ zatrzyma się, czy zaatakują inne moje organy wewnętrzne? będę
      > wdzięczna za każdą informacje
      Ja tez mam zdiagnozowana hashimoto. I tez przylaczam sie do prosby Kingi. Napiszczie cos kochani na
      ten temat.
    • Gość: kinga Re: przeciwciała tarczycy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.02, 16:29
      jestem wszystkim wdzięczna, że zatrzymaliście się na chwilę przy tym temacie.
      Ale jak narazie jesteśmy na początku drogi. Opiszę w skrócie moją dotychczasową
      terapię. Otóż od wietnia do końca czerwca brałam encorton. Przeciwciała malały,
      a za to encorton wypłukał mi wapno z organizmu /OSTEOPOROZA/ depresja pokazała
      swoje rogi. Jedyne widoczne efekty to było mniejsza opuchlizna nóg. Za to moja
      waga w ciągu m-ca wzrosła o 15kg. Nie lubiłam swojej choroby i swojego wyglądu.
      Znajomi na ulicy przechodzili jak koło nieznanej im osoby. /depresja/.
      W lipcu odstawiłam wszystkie lekarstwa oprócz eutyroxu i wapna na osteoporozę.
      Oczywiści przeciwciała uaktywniły się natychmiast. Pan doktor orzekł, że są to
      efekty moich wakacji - wystawiałam się na działanie promieni słonecznych.
      Moje informacje, że chodziłam po zacienionej stronie ulicz, smarowałam całe
      ciało kremami z faktorem 60 - jescze trochę o Pan doktor odpowiedziałby mi Ze
      wciskam ciemnotę. Dlatego już do niego nie uczęszczam, troszeczkę
      zaoszczędziłam na kosztach wizyt.
      To są oczywiście żarty, ale jestem załamana - prawie cały rok leczenia poszedł
      na marne. Moje przeciwciała urosły do niebotycznych ilości 135000 przy normie
      35. I zaczęły wędrować po moim ciele. Boli mnie tarczyca, stawy, kręgosłup. Są
      chwile kiedy muszę się zastanowić, żeby powiedzieć co mnie nie boli.

      Pewnie powinnam wrócić do kuracji steroidami, ale będę się broniła.
      Może ktoś z was miał kontakt z osobami leczącymi się metodami naturalnymi,
      niekonwencjonalnymi.

      Ponieważ jest to choroba autoimmunologiczna, może powinnam zgłosić się po
      poradę do psychologa???
      Czekam na wasze przemyślenia i doświadczenia w chorowaniu. Pozdrawiam.

      • Gość: malgosia Re: przeciwciała tarczycy IP: *.stacje.agora.pl 09.10.02, 15:41
        Kingo, bardzo poruszyl mnie Twoj list. Ja tez cierpie na tę chorobę, i tez mam duzo przeciwciał. Nie tak duzo jak Ty bo
        około 2000. Jeszcze malo wiem o tej chorobie, bo lecze sie na nia dopiero od półtora roku. Wtedy przeciwciala
        wlasnie byly takie. Od poczatku leczylam sie tylko hormonami tarczycy, chyba tymi co ty ( eutorytox, albo podobnie).
        Najpierw od malej dawki 25 mg, teraz jest 75mg. TSH bylo najpierw 4, potem 7, teraz jest 1,70. Czyli poprawa. Nikt mi
        nie proponowal leczenia sterydami, ale moze w kazdym przypadku jest inaczej. Kingo, moze jednak powinnas zmienic
        lekarza, bo ten o ktorym piszesz, nie ma chyba dobrego podejscia. Jesli jestes z Warszawy, moze warto sprobowac
        na Bielanach w szpitalu. Tam sa najlepsi endokrynolodzy. Na poczatku ja tez bylam w depresji, nawet przez trzy
        miesiace bralam jakies leki psychotropowe. Potem jakos stopniowo przechodzilo, wzielam sie w garsc.
        Jak widzisz, nie bardzo mam rozeznanie jakie sa inne metody leczenia. Napisz, czy od razu stwierdzono u ciebie
        Hashimoto, czy najpierw leczylas sie na co innego. Czy powiedziano ci, ze te przeciwciala, musza zaatakowac inne
        organy,. Mnie powiedziano, zeby sie tym nie przejmowac, ze to wszystko moze byc pod kontrola. Mam 47 lat,
        zachorowalam w wieku 45.
        Postaraj sie jednak zmienic lekarza, czasami to bardzo pomaga. I nie martw sie tak bardzo, napewno wszystko sie
        jakos uspokoi, moze tylko potrzeba czasu. Pozdrawiam M.
    • Gość: kopipi Re: przeciwciała tarczycy IP: 213.77.91.* 10.10.02, 09:31

      Wiem jak sie czujecie, szczegolnie wspolczuje
      Kindze, bo tez zanim trafilam na wlasciwego
      lekarza nameczylam sie biorac zle leki i ciagle
      je zmieniajac. Nie wspomne juz o finansowym
      aspekcie tej sprawy. Oczywiscie Hashimoto,
      przeciwciala 20 000, TSH 40 i brak okresu
      przez rok, a teraz biore hormony. Mam 33 lata.
      Kingo czy jestes z W-wy, bo mam tu wspaniala
      pania doktor?
      pozdrawiam
      (ta choroba chyba staje sie modna - jesli
      mozna zazartowac - bo slysze o coraz wiekszej
      ilosci przypadkow, mysle zew to wynika ze stresow
      coraz mniejszej odpornosci na teczasy)
      • Gość: malgosia Re: przeciwciała tarczycy IP: *.stacje.agora.pl 10.10.02, 11:56
        Gość portalu: kopipi napisał(a):

        >
        > Wiem jak sie czujecie, szczegolnie wspolczuje
        > Kindze, bo tez zanim trafilam na wlasciwego
        > lekarza nameczylam sie biorac zle leki i ciagle
        > je zmieniajac. Nie wspomne juz o finansowym
        > aspekcie tej sprawy. Oczywiscie Hashimoto,
        > przeciwciala 20 000, TSH 40 i brak okresu
        > przez rok, a teraz biore hormony. Mam 33 lata.
        > Kingo czy jestes z W-wy, bo mam tu wspaniala
        > pania doktor?
        > pozdrawiam
        > (ta choroba chyba staje sie modna - jesli
        > mozna zazartowac - bo slysze o coraz wiekszej
        > ilosci przypadkow, mysle zew to wynika ze stresow
        > coraz mniejszej odpornosci na teczasy)
        Czy moglabys podac nazwisko pani doktor,moze i mnie pomoze. Pozdrawiam M.
        • Gość: kopipi Re: przeciwciała tarczycy IP: 213.77.91.* 10.10.02, 17:28
          nazywa sie dr Matwiszyn, przyjmuje
          w Alfie na Ordynackiej, przynajmniej
          ja tam chodze, byc moze jeszcze
          w jakims szpitalu. Bardzo mi pomogla
          • Gość: malgosia Re: przeciwciała tarczycy IP: *.stacje.agora.pl 11.10.02, 12:13
            Dziekuje za wiadomosc, napisz mi czy Pani doktor leczy Cię czyms jeszcze, czy tylko hormonami tarczycy. Mam na
            mysli jakies mikroelemeny, witaminy itp. Aha, czy pozwala Ci sie szcdepic na grype.
            Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje.
            • Gość: kopipi Re: przeciwciała tarczycy IP: 213.77.91.* 14.10.02, 09:44
              Apropos szczepien - nie poruszalysmy tego tematu
              ale swoja droga zrobilam to. Hormony zapisal mi
              inny lekarz, a wspomniana pani doktor leczy mnie
              Novotyralem i szeregiem innych lekow wspomagajacych
              i witamin.
              pozdrawiam
    • hawana111 Re: przeciwciała tarczycy 28.10.02, 16:10
      Z powodu choryby Hashimoto leczę się już od 2 lat. Zgodnie z tym co
      przeczytałam w internecie w różnych artychułach lekarzy, jest to choroba nie
      uleczalna i branie hormonów mamy zapewnione do końca życia. Z tego co
      przeczytałam każdy z nas ma trochę inne objawy tej choroby. Serdecznie
      współczuję tym z depresją. Mnie z kolei strasznie wypadają włosy - cynk,magnez
      nie pomaga. Czy ktoś z was miał takie problemy. Zarzywam eutyrox.
      • Gość: Joanna Z. Re: przeciwciała tarczycy IP: *.chello.pl 29.10.02, 12:06
        Ja też od lipca biorę Euthyrox-niedoczynność tarczycy wykryto u mnie
        przypadkiem , bo od 20 lat choruję na rzs i wszystkie niepokojące objawy
        przypisywano sterydoterapii-obrzęki twarzy,senność,brak sił,niski
        głos,chrapanie ,wysoki cholesterol,anemia,..Chodziłam od lekarza do lekarza
        także do znajomych profesorów - jestem farmaceutką,wylądowałam nawet w lutym
        w szpitalu kolejowym w Międzylesiu-zrobiono mi wszystkie badania oprócz TSH i
        wypisano z niczym.Po trzech miesiącach życia w półśpiączce na sugestię
        koleżanki zrobiłam TSH a wynik-127!{przy normie do 5} wprawił w oslupienie
        endokrynologa:To pani jeszcze żyje???? Dziś po 3 miesiącach i dawce 75 mcg mam
        TSH 2,33 i jestem już innym człowiekiem.Oczywiście obie moje choroby to
        najprawdopodobniej autoagresja.Niech mój przykład będzie dla wszystkich
        przestrogą , że nie ma skutków bez przyczyn i trzeba szukać prawdy.Pozdrawiam-
        Joanna.
        • Gość: malgosia Re: przeciwciała tarczycy IP: *.stacje.agora.pl 29.10.02, 13:19
          Gość portalu: Joanna Z. napisał(a):

          > Ja też od lipca biorę Euthyrox-niedoczynność tarczycy wykryto u mnie
          > przypadkiem , bo od 20 lat choruję na rzs i wszystkie niepokojące objawy
          > przypisywano sterydoterapii-obrzęki twarzy,senność,brak sił,niski
          > głos,chrapanie ,wysoki cholesterol,anemia,..Chodziłam od lekarza do lekarza
          > także do znajomych profesorów - jestem farmaceutką,wylądowałam nawet w lutym
          > w szpitalu kolejowym w Międzylesiu-zrobiono mi wszystkie badania oprócz TSH i
          > wypisano z niczym.Po trzech miesiącach życia w półśpiączce na sugestię
          > koleżanki zrobiłam TSH a wynik-127!{przy normie do 5} wprawił w oslupienie
          > endokrynologa:To pani jeszcze żyje???? Dziś po 3 miesiącach i dawce 75 mcg mam
          > TSH 2,33 i jestem już innym człowiekiem.Oczywiście obie moje choroby to
          > najprawdopodobniej autoagresja.Niech mój przykład będzie dla wszystkich
          > przestrogą , że nie ma skutków bez przyczyn i trzeba szukać prawdy.Pozdrawiam-
          > Joanna.
          Boże, co to znaczy ze trzeba szukac prawdy???? Czy jestesmy winne, ze jestesmy chore????. Czy tak nalezy to
          interpretowac????. Wobec tego jak, oprocz lekow mozemy sobie pomagac???? Pozdrawiam Malgosia
          -
          • Gość: Joanna Z. Re: przeciwciała tarczycy IP: *.chello.pl 29.10.02, 17:29
            Małgosiu,przepraszam,żle się wyraziłam - chodzi mi o to, że nie można
            lekceważyć żadnych objawów i wierzyć w to ,że tak MUSI być.Ja też w pewnym
            momencie straciłam nadzieję na poprawę i gdyby nie przypadek, byłoby po
            mnie.Na szczęście choroby tarczycy poddają się leczeniu, dużo gorzej jest z
            rzs.Jasne że nie jesteśmy winne, że chorujemy,ale, musimy pomóc sobie same.Jak?
            Po prostu wiedzieć jak najwiecej,dlatego też tu rozmawiamy- pozdrawiam-Joanna.
            • Gość: malgosia Re: przeciwciała tarczycy IP: *.stacje.agora.pl 30.10.02, 12:16
              Gość portalu: Joanna Z. napisał(a):

              > Małgosiu,przepraszam,żle się wyraziłam - chodzi mi o to, że nie można
              > lekceważyć żadnych objawów i wierzyć w to ,że tak MUSI być.Ja też w pewnym
              > momencie straciłam nadzieję na poprawę i gdyby nie przypadek, byłoby po
              > mnie.Na szczęście choroby tarczycy poddają się leczeniu, dużo gorzej jest z
              > rzs.Jasne że nie jesteśmy winne, że chorujemy,ale, musimy pomóc sobie same.Jak?
              > Po prostu wiedzieć jak najwiecej,dlatego też tu rozmawiamy- pozdrawiam-Joanna.
              Joasiu, dziekuje.
              Czy uważasz, ze Hashimoto zawsze idzie w parze z rzs ( ja póki co nie choruję)?. Czy można jakoś temu
              przeciwdziałać?.
              Czy są lekarze, którzy oprócz hormonów tarczycowych, aplikują inne leki np. mikroelementy, leki wspomagające
              system odpornościowy itp?. A co z medycyną naturalną np. akupunkturą ?.
              Czy w ten sposób możemy sobie pomagać?.
              pozdrawiam - Malgosia
              • Gość: Joanna Re: przeciwciała tarczycy IP: *.chello.pl 31.10.02, 11:15
                Małgosiu ,nie ma absolutnie takiej zależności między rzs a tarczycą , a jeżeli
                już to Hashimoto jest powikłaniem w przebiegu rzs. na tle
                autoimmunologicznym.Tak twierdzi moja endokrynolog,choć reumatolog mówi, ze
                nigdy się z tym nie spotkała-pewnie dlatego nigdy nie poleciła mi zbadać
                TSH.Hashimoto nie zawsze prowadzi do niedoczynności, często mija bez śladu.W
                sprawie forum nt. tarczycy polecam stronę www.tarczyca med-centrum.Jest tam
                sporo informacji , które pomagają rozwiac watpliwości.Pozdrawiam Joanna.
      • Gość: kinga Re: przeciwciała tarczycy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.02, 12:48
        Wypadanie włosów i łuska szczególnie na łokciach jest jednym z widocznych
        objawów choroby tarczycy. Mój lekarz tyreolog za każdą wizytą sprawdza moje
        łokcie i pyta o wygląd poduszki rano. Nie o ilość włosów na grzebieniu, tylko o
        włosy na poduszcze. Przyznam się, że w okresach nasilonej niedoczynności /a mam
        to opanowane - samopoczucie i znane mi objawy/ ilość włosów na poduszce jest
        znaczna. No i oczywiście łokcie. Moje kolana pozostają bez zmian skórnych.
        Jeśli chodzi o rzs - ja mam zdjagnozowane jako zespół Sjogrena; tj. wysychanie
        wszelkich śluzówek i zespół suchego oka, i oczywiście rzs. Są to chorocy
        układowe immunologiczne. A w ogóle to jestem tak chora, że na samą myśl robi mi
        się niedobrze, poza tym mogłabym obdzielić chorobami kilka osób. Na szczęście
        dla mnie i inych choroby te są niezakażne. Szczególnie niektórycm lekarzom
        zostawiłabym jakiś procent przynajmniej jednej choroby. Ja już jestem tak
        zmęczona nie tyle chorobami, co bywaniem w gabinetach lekarskich - bez żadnego
        efektu, że mam już wszystkiego dość. Albo lekarze nie potrafią dotrzeć z
        informacjami do pacjenta, albo totalnie to olewają. Mówienie im na temat
        nowości w leczeniu jakiegokolwiek schorzenia otrzymujeodpowiedz: naczytała się
        Pani w internecie. Boże tylko zastrzelić. Oni chyba nie wiedzą co to ból.
        Koniec z wywnętrzaniem się. Jest mi trochę lekpiej. Rzs i tak zostaje. Ból
        stawów choć na krótki się zmienił. Zyczę wszystkim, a przede wszystkim sobie
        ogromnej wiary przy leczeniu i mimo wszystko szukanie lekarza, który potrafi
        wykorzystać nowinki medyczne. Pzdr.
    • ela1001 Gdzie leczyć Hashimoto we Wrocławiu? 30.10.02, 15:09
      Gość portalu: kinga napisał(a):

      > szukam osób, które są zdiagnozowane i leczą się na chorobę Hashimoto.
      > ja zaczęłam leczyć się w styczniu tego roku. po kuracji encortonem nastąpił
      > zdecydowany powrót przeciwciał. chciałabym dowiedzieć się jak sobie radzicie
      > z innymi dotkliwymi i towarzyszącymi chorobami. ja w tej chwili jestem
      > psychicznie poniżej kreski. Czy inwazja przeciwciał /ja ich mam 120 000 przy
      > normie 35/ zatrzyma się, czy zaatakują inne moje organy wewnętrzne? będę
      > wdzięczna za każdą informacje

      Czy jest to sprawa dziedziczna?
      Moja mama od roku leczy się na tę chorobę. Lekarka , która ją prowadzi
      zasugerowała , żebym sobie sprawdziła TSH. Jest w normie.
      Słyszałam, że aby być spokojną powinnam sprawdzić poziom przeciwciał tarczycy.
      Wyobraźcie sobie, że lakarz rodzinny odmówił mi skierowania twierdząc, że skoro
      TSH jest w normie to nie ma paniki.
      Kogo słuchać?
      Chciałabym podesłać mamę do dobrego endokrynologa.
      Może znacie jakiegoś fachowca od tarczycy we Wrocławiu ( najlepiej w ramach
      kasy chOrych).
      Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.
      Trzymajcie się.
    • Gość: andrzej Re: przeciwciała tarczycy IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 20:47
      Ja nie mam tej choroby ale widzę, że jest to problem dla wielu ludzi. Może
      byście założyli sobie specjalne forum dyskusyjne na ten temat. To naprawdę nie
      jest trudne. Tutaj możecie to zrobić całkowicie za darmo: www.nethit.pl

      Tutaj natomiast możecie podejrzeć jak wygląda forum o łuszczycy:
      users.nethit.pl/forum/forum/psoriasis/
      Pozdrawiam, andrzej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka