crystalhawk
28.10.05, 09:20
Prawdę mówiąc nigdy się tym nie przejmowałem, bo po co :) skoro nie boli, nie przeszkadza w niczym. Mam to już gdzieś tak ponad 6-7 lat i znajduje się na plecach, pod skórą. Ma taki bomblowaty kształt, widać to gołym okiem, ma z jakiś 1-1,5 cm średnicy. Można to coś również przesuwać :), o jakieś 1-2 cm w dowolną stronę ;). Konkretnie mówiąc znajduje się to tak na oko między kręgosłupem, a prawą łopatką, gdzieś tak na wysokości górnych kręgów piersiowych, może ciut niżej. Co to jest? Ktoś mi kiedyś powiedział że coś mi się kiedyś oderwało od czegoś i teraz tak sobie lata :)).