Dodaj do ulubionych

krosty na buzi niemowlaka-pomocy

06.12.05, 17:14
Witam
Mój synek skończył 5 tygodni. Jest karmiony piersią.
W 4 tygodniu dostał wysypki na twarzy. Najpierw przypominały potówki, teraz
krostki są czerwone. Występują głownie na policzkach a teraz pojawiły się
także w okolicach szyi i karczku. Są o tyle dziwne ze czasami bledną
(najczęściej na spacerze) a nasilają się, jeśli synek leży na lewym boku
wtedy nasilają się na lewym policzku lub, jeśli go dotykamy przy karczku przy
kąpieli wtedy tam się nasilają. Nie wiem czy go swędzą, ale nie zauważyłam
żeby się drapał czy cos w tym rodzaju.
Od 4 dni stosuje dietę eliminacyjną, ale bez rezultatów. Zanim pojawiła się
wysypka jadłam nabiał, pomidory i nic nie było.

Nie mam pojęcia, co to jest. Czy mam to natluszcac np. maścią cholesterolowa,
linomagiem czy raczej wysuszać Sudokrememe? Na razie przemywam przegotowana
wodą. Każdy sugeruje co innego. Jedni alergię pokarmową inni zapalenie skóry.
Proszę o pomoc. Bardzo.
Obserwuj wątek
    • fraaszka Re: krosty na buzi niemowlaka-pomocy 06.12.05, 17:18
      zadaj pytanie tutaj
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=572
    • magdola1 Re: krosty na buzi niemowlaka-pomocy 06.12.05, 22:06
      a może wizyta u pediatry???????????????????????????
      • ola31121982 Re: krosty na buzi niemowlaka-pomocy 07.12.05, 14:36
        wizyta u pediatry nie zawsze pomoze!!!!
        moj kubus obecnie 7 miesiecy mial to samo dokladnie w wieku Twojego
        dzieciaczka.naprawde wszyscy mowili mi co innego-jeden lekarz to-jeden tamto
        mozna zglupiec.mowili ze skaza,ze niedojrzalosc skory.Odstawilam nabial
        przeszlam na diete i nic.w koncu dostalam masc ale ze sterydem-posmarowalam raz
        i za dwa dni sladu nie bylo.do tej pory nikt mi nie powiedzial co to.w koncu
        znalazlam dobrego lekarza.uswiadomil,ze musze skonczyc z dieta.mam tylko
        ograniczyc nabial,bo sie wykoncze.u mnie bylo to juz suche wiec nie kazano mi
        jeszcze wysuszac-tylko nawilzac.poza tym cala skóre smarowac najzwyklejsza
        mascia z witamina A.i tak przez pewien czas byl spokój.teraz od czasu do czasu
        ma wysypke,ale dajemy sobie jakos rade.naprawde nie wiem co to.jedna pani
        doktor powiedziala ze to najprawdopodoobniej sa zmiany grzybiczne ktore mu
        przeszly ode mnie bo tez karmiłam piersia.dodatkowo kape małego w balneum
        hermal juz bez mydelka.jest w miare dobrze,ale jak byl wtedy taki zsypany byla
        tragedia.nic sie nie przejmuj napewno wszystko sie ladnie zagoi.pozdrawiamy.
        • moniak7 Re: krosty na buzi niemowlaka-pomocy 07.12.05, 15:44
          Zgadzam sie z przedmowczynia jesli chodzi o pielegnacje. u synka tez musialam
          sporadycznie zastosowac sterydy miejscowo aby zniknelo (bardzo slabe, robione w
          aptecei uzywane jak najrzadziej, bardzo cieniutka warstwa). Oprocz tego trzeba
          bylo mocno natluszczac szczegolnie na spacery, bo ta skora jest bardzo
          wrazliwa, dostalam masc/krem robiony z cholesterolem. kapalam w balneum,
          krochmalu i wywarze z siemienia. Wyeliminowalam wszelkie pachnace oliwki i
          kremy. Uzywalismy np. plynnej parafiny kupowanej w aptece (za grosze)
          Dwoch alergologow utwierdzilo mnie w tym, zeby nie stosowac ostrej diety
          eliminacyjnej jako nieskutecznej, bo uczulajace skladniki i tak moga miesiacami
          zalegac w organizmie a poza tym tak naprawde bez szczegolowych testow nie
          wiadomo co moze powodowac uczulenia. A takie testy wykonanne u niemowlat sa
          zupelnie niemiarodajne ( i b. kosztowne). Poza tym jak stwierdzila p. alergolog
          dzieci z tendencja do alergii wymagaja szczegolnie dobrego i pelnowartosciowego
          odzywienia, wiec eliminacja moze miec zly skutek. Powiedziala tylko zeby
          odstawic szczegolnie alergizujace potrawy np. orzechy, cytrusy no i unikac
          mleka. zamiast tego serki, jogurty, maslanka(ale tez bez przesady). generalnie
          wiekszosc mozna jesc tylko wszystko z duzym umiarem.
          Maly dosc szybko pozbyl sie wypryskow na buzi (mial tez pod kolanami). Tyle ze
          alergie pokarmowe dosc czesto zmieniaja sie w inne (wziewne). Syn jest
          ewidentnie alergikiem, choc teraz majac 5 lat mamy juz alergie jako, tako
          opanowana. Wiemy co nam szkodzi i zcego unikac. naprawde da sie z tym zyc (wiem
          co mowie, bo sama jestem od wielu lat mocno uczulona na wiele rzeczy).
          A wiec radze do dobrego alergologa ale koniecznie pediatrycznego i spokoj,
          wiele dzieci tak ma. Po tym co piszesz jestem prawie pewna, ze to typowe objawy
          takie jak mial moj syn i wiele innych dzieci. Bedzie dobrze. Choc wiem, ze sie
          niepokoisz. Pozdro Monia
          • moniak7 Re: krosty na buzi niemowlaka-pomocy 07.12.05, 15:48
            A i jeszcze jedno: do smarowania po kapieli uzywalismy tez czegos takiego jak
            cutibaza, dermobaza i inne podobne. Sa to kremy dostepne w kazdej aptece, ktore
            sa uzywane jako baza do robionych masci, sa obojetne, bezzapachowe ale za to
            dobrze natluszczaja. Nie powoduja za to zadnych uczulen, podraznien itd.
            trzymajcie sie. Monia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka