13.01.06, 12:03
Od dluzszego czasu mam zaburzenia rytmu serca.Przez dluzszy czas polegalo to
na tym ze po uderzeniu serca nastepowalo szybkie ponowne uderzenie potem
dluga przerwa a nastepnie silne uderzenie.Jesli chodzi o czestotliwosc to
bywalo bradzo roznie - czasem po kilka dni mnie meczylo caly czas czasem
nawet tydzien nie mialem zadnych zaburzen a czasem bylo tak ze zaburzenia
wystepowaly tylko podczas i po jakims duzym wysilku.
Ostatnio jednak zaczelo sie to zmieniac szczegolnie w nocy gdy nie moge spac
cos dziwnego dzieje sie z moim sercem.Mam spokojny rytm nagle nastepuja 3
silne uderzenia i dalej spokojny rytm . Nie musze chyba mowic o tym ze zasnac
sie wtedy nie da.
Czy ma pojecie jak to sie leczy.(jakiego rodzaju leki)
moj lekarz skierowal mnie do kradiologa za 3 tygodnie a juz nie mopge
wytrzymac
Obserwuj wątek
    • joasija Re: Arytmia. 13.01.06, 12:41
      Arytmie sie leczy i da sie z nią żyć!!! Moja mama ma arytmie kilka jak nie
      kilkanaście lat..zarzywa lekarstwa , jest pod stałą kontrolą kardiologa, wiadomo
      że czasem jest lepiej czasem gorzej...Ale nie ma sie co załamywać...Głowa do góry!!
      • 19marcin78 Re: Arytmia. 13.01.06, 12:54
        NO tos mnie pocieszyla! Ja chce normalnie zyc a obecnie nie moge Przez to ze
        mojes serce nie przacuje tak jak powinno nie moge sie np. napic kawy , nie moge
        za bardzo sie zmeczyc itd.Chce po prostu wedziec jak sie to leczy (jakimi
        lekami) i z jakim skutkiem.

        pozdr.
        • naika Re: Arytmia. 13.01.06, 19:52
          Z tego co wiem - arytmia ma różne "odmiany" - przez co różnie można ją
          odczuwać. Ja PRZYPADKOWO dowiedziałam się o tym, że na nią cierpię, ponieważ u
          mnie objawy nie były uciążliwe, jedynie wyniki fatalne. Miałam silną
          ekstrasystolię komorową, czyli dodatkowe skórcze, dodatkowe uderzenia. Leczona
          byłam ponad rok farmaceutycznie, ale niestety było coraz gorzej. Dodatkowo
          skutki uboczne niektórych lekarstw fatalne. W końcu zdecydowano o
          przeprowadzeniu u mnie ablacji, tzn. zabiegu polegającego na wypaleniu z serca
          komórek odpowiedzialnych za te dodatkowe skórcze (potocznie mówiąc). Zabieg
          mało przyjemny, ale jak się okazało skuteczny. Minęły właśnie cztery lata od
          operacji i praktycznie jestem zdrowa. Wiadomo, pewne predyspozycje i wskazana
          kontrola- pozostaje, ale żadnych leków nie zażywam i funkcjonuję normalnie.
          Jeżeli ablacja mogłaby coś w Twoim przypadku pomóc - radzę się zgodzić. Są
          świetne efekty, szczególnie u ludzi młodych. Życzę zdrowia i gorąco pozdrawiam.
    • snajper55 Re: Arytmia. 13.01.06, 20:02
      19marcin78 napisał:

      > Od dluzszego czasu mam zaburzenia rytmu serca.Przez dluzszy czas polegalo to
      > na tym

      > moj lekarz skierowal mnie do kradiologa za 3 tygodnie a juz nie mopge
      > wytrzymac

      Skoro od dłuższego czasu Cię to męczy, to to 3 tygodnie też wytrzymasz.

      S.
    • melin1 Re: Arytmia. 13.01.06, 21:53
      Jest wiele rodzajów arytmii jak i tez wiele leków antyarytmicznych . Przede
      wszystkim musisz miec zrobione EKG , badania krwi : poziom elektrolitów oraz
      badanie tarczycy jako , że nadczynnosc tarczycy tez moze dawac zaburzenia
      rytmu serca . Najczesciej stosowanymi lekami w zaburzeniach rytmu są B
      blokery .Proponuje nie czekac do wizyty u kardiologa tylko pójść do lekarza
      rodzinnego , który przeciez tez EKG odczytac umie i lek przepisac moze .Jedyne
      co mozesz zrobic to kupic sobie Aspargin / preparat potasu i magnezu - bez
      recepty / i brać 2x2 tabl
      • bardu Re: Arytmia. 15.01.06, 20:56
        > Przede wszystkim musisz miec zrobione EKG
        EKG nie wystarczy - powinno się zrobić badanie Holtera (24-godz. zapis EKG).
        Pewnie kardiolog Ci to zleci (samo EKG trwa kilkadziesiąt sekund i jeśli w tym
        czasie nie będzie dodatkowych skurczy to badanie nic nie wykryje). Nie ma się w
        każdym razie co denerwować, są różne odmiany arytmii i nie wszystkie się leczy.
        Aspargin na pewno można łykać (kiedyś wylądowałam w szpitalu bo miałam potężną
        arytmię z powodu niskiego poziomu potasu). I myślę, że jednak lepiej wybrać się
        do kardiologa, lepiej żeby zdiagnozował Cię specjalista. Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka