Dodaj do ulubionych

Ciągłe zdenerwowanie...

27.01.06, 19:06
Ostatnio jestem ciągle zdenerwowana, cały czas się czegoś boję.Śnią mi się
koszmary, gdy sie zdenewuję jest mi duszno i czuję szybsze bicie serca.
Powody są błahe: podczas zakupów, prowadząc samochód. Przede mną sesja na
studiach czy to może być przyczyną???Zawsze miałam pesymistyczne podejście do
życia, ale mam już tego dosyć, naprawdę nie wiem co sie dzieje.
Obserwuj wątek
    • aw271 Re: Ciągłe zdenerwowanie... 27.01.06, 19:08
      Stres, nerwica, napady lekowe.
      • re-flex Re: Ciągłe zdenerwowanie... 27.01.06, 19:09
        może trzeba popracować nad zmianą tego pesymiztycznego nastawienia?
        • re-flex Re: Ciągłe zdenerwowanie... 27.01.06, 19:12
          przepraszam, komp mi zwariowal
          Chcialam Ci zyczyc powodzenia w sesji i na powaznie, zastanow sie nad zmiana
          nastawienia. mozna sie pzez to wpedzicw jakas chorobe.
          Na poczatek wez kapiel, moze 'zapusc' w mieszkanku jakis olejek lawendowy albo
          pomaranczowy...
      • re-flex Re: Ciągłe zdenerwowanie... 27.01.06, 19:09
        może trzeba popracować nad zmianą tego pesymiztycznego nastawienia?
      • re-flex Re: Ciągłe zdenerwowanie... 27.01.06, 19:09
        może trzeba popracować nad zmianą tego pesymiztycznego nastawienia?
      • re-flex Re: Ciągłe zdenerwowanie... 27.01.06, 19:09
        może trzeba popracować nad zmianą tego pesymiztycznego nastawienia?
    • mallgosiab Re: Ciągłe zdenerwowanie... 27.01.06, 19:14
      niestety-stres ma wpływ na cały organizm i można zapaść na choroby, które
      wydawało by się-nie mają nic wspólnego ze stresem. Boli kręgosłup, szczególnie w
      odcinku szyjnym, żołądek, możesz zapadać na przeziębienia, zapalenia cewki itp
      itd...Twoje objawy też wyglądają na efekty stresu-może ta sesja, ale zrób sobie
      komplecik badań podstawowych-krew i mocz. A może brak Ci magnezu? Jest taki tani
      lek w aptekach-na literę "A", magnez z potasem, to może pomóc. Pozdrawiam!
    • beata1002 Re: Ciągłe zdenerwowanie... 27.01.06, 22:23
      jestes jeszcze bardzo mlodzitka i moze to faktycznie tyulko stres
      przedegzaminacyjny.Ale moja rada na podstawie wlasnego doswiadczenia (bardzo
      podobne objawy ktore tlumaczylam sobie takze pesymizmem i zyciem w stresie)
      proponuje zrobic podstawowe badania krwi plus magnez (platny 10 zl ) a
      przedewszystkim ekg (arytmia ) i TARCZYCA (podstawowe badanie krwi na TSH -
      popros lekarza )mnie wlasnie to wykazalo.ale to tylko sugestia nie martw sie na
      zapas to napewno stres i zmeczenie pozdrawiam
      • aleksandra1977 Re: Ciągłe zdenerwowanie... 27.01.06, 22:45
        Twoje objawy jeszcze 6 lat temu byly moimi. I tez zaczelo sie , gdy bylam
        jeszcze na studiach.
        Poczatkowo probowalam sobie pomoc lykajac dostepne bez recepty leki
        uspokajajace (valerin, neospassmina, persen, kalms...). Niestety, bardziej mnie
        usypialy niz uspokajaly, a musialam przeciez normalnie funkcjonowac, a nie
        ciagle spac. Robilam badania tarczycy, ekg i podstawowe badania analityczne.
        Wyszly OK. Diagnoza - zespol leku napadowego (lek pojawiajacy sie w roznych,
        niekoniecznie stresujacych, sytuacjach np. w domu, w sklepie podczas zakupow,
        na spacerze z psem, czesto rowniez w nocy, zupelnie niezaleznie ode mnie.
        Trudno mi bylo powiedziec czego sie boje. Do tego ucisk w klatce piersiowej).Od
        lekarza dostalam seroxat, ktory lykalam przez rok. Poczatkowo nasilil
        wspomniane objawy, ale po 2-3 tygodniach wyraznie poczulam, ze zaczynam sie
        uspokajac w srodku.
        Wiem z wlasnego doswiadczenia, ze ciezko jest normalnie funkcjonowac, gdy lek
        zaczyna przerastac. W ktoryms momencie jest tak, ze mimo, ze boisz sie tego
        leku, to podswiadomie na niego czekasz.
        Im szybciej pojdzesz do lekarza, tym latwiej i szybciej wrocisz do rownowagi.
        Trzymaj sie cieplutko
        • aw271 Re: Ciągłe zdenerwowanie... 28.01.06, 10:29
          A ja wyszlam z tego bez lekow, zajal sie mna dobry psycholog, terapia trwala 2
          lata. Minelo 10 lat i na szczescie nic nie wrocilo. Moje objawy oprocz walenia
          serca i dusznosci to byly bole glowy, az do wymiotow i omdlenia i jeszcze napady
          goraca.Koszmar jakich malo!!! Zajmij sie soba jak najszybciej! Zdrowka zycze:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka