doris2006
04.03.06, 19:05
Bliska mi osoba ponad dwa lata temu guzek w prawej piersi.Miała wykonaną
mammografię- guz27mm, biopsja wykazała obecność komórek nowotworowych.
Lekarz powiedział że musi miec wykonaną mastektomię . Pacjentka nie zgodziła
się na leczenie- nic ją nie bolało nie dokuczało.Bardzo bała się operacji,
myślała że jakoś to będzie. Pozatym cierpi na pewne zaburzenia natury
emocjonalnej które być może nie pozwoliły jej na podjęcie właściwej decyzji.
Kilka miesięcy temu gdy guz znacznie się powiększył udała się do onkologa.
Miała ponownie wykonaną biopsje. Onkolog stwierdził że guz jest nieoperacyjny-
zlecił chemioterapię. Po biopsii w miejscu wkłucia powstała niegojąca się
rana.Guz w w tej chwili ma wielkość jajkauwypuklonego na zewnątrz z martwiczą
tkanka w środku. Pomimo zmienianych codziennie, jałowych opatrunków- wydziela
specyficzny nieprzyjemny zapach, często krwawi przy zmianie opatrunku.
Pacjentka jest w tej chwili po 5 chemioterapi, guz nieznacznie się
zmniejszył, chra straciła włosy,schudła prawie 20 kg, nie ma apetytu,jest b.
osłabiona, ma zawroty głowy.Stan psychiczny b.zły. W najbliższym czasie czeka
ją kolejna chemioterapia.
Co robić, jak jej pomóc. Czy są szanse na poprawę.
D.