Dodaj do ulubionych

rak jelia grubego

09.03.06, 08:46
Witam!
U mojej mamy stwierdzono nowotwór jelita grubego. Stopień IIB. Cała historia
rozpoczęła sie 3 lata temu, kiedy mam chorowała na raka szyjki macicy. Tamten
nowotwór był łagodny i szybko go wyleczono chemioterapią i radiopterapią.
Jednak prawdopodobnie przy naświetlanaich uszkodzono jelito grube. I tu
rozpoczyna się horror - przez 3 lata, kiedy mama miała objawy wskazujące na
to, że coś dzieje sie nie tak z jelitami prowadząca onkolog nawet nie zleciła
jej żadnego badania. A objawy były książkowe i wskazywały na nowotwór jelita
grubego (zaparcia, biegunki, bóle jelit, krew w kale). Były za to czopki
rozluźniające i pytania o hemoroidy. Czy ktoś moze ma kogoś w rozdzinie lub
wśród znajomych kogoś z podobną historią? Jakie są w ogóle szanse na
wyleczenie tej choroby?
Obserwuj wątek
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: rak jelia grubego 09.03.06, 09:57
      Szanse są zawsze zwłaszcza, że to II stopień zaawansowania. Czy zmiany w
      jelicie to przerzuty raka sz. macicy (jeśli mama była leczona radioterapią i
      chemią-to nowotwór szyjki musiał być złośliwy)czy zupełnie nowy nowotwór? To
      zadecyduje o sposobie leczenia.
      Info o r. jelita znajdziesz tu: www.onkonet.pl/menu.php?id=203
      A osoby, których mamy chorują lub chorowały na r. szyjki (w tym także mnie)
      znajdziesz na moim forum: Onkoforum-Damy rade
      • asia_cza Re: rak jelia grubego 09.03.06, 13:50
        dzięki za informację. prawdopodobnie jest to niedoleczony nowotów szyjki
        macicy - na jelicie rozwijał się równolegle (ze względu na bliskość położenia
        tych organów) tylko pozostał niezauważony...
    • olgajan Re: rak jelia grubego 09.03.06, 12:19
      po pierwsze stan zaawansowania nowotworu II B nie jest jeszcze bardzo
      zaawansowana formą i daltego macie duze szanse w walce. Poza tym kazdy rak jest
      inny jak i kazdy człowiek. Walcz i nie słuchaj tych, którzy mówią, ze nie macie
      szans.
      • iwetta26 Re: rak jelia grubego 09.03.06, 13:25
        moj tata zmarł na raka jelita grubego,ale jak go wykryli to mial juz
        przezuty.Mam nadzieję,ze Twoja mama wyjdzie z tego.Nie wiem skąd jesteś,ale
        jezeli z Wa-wy to polecam Ci szpital na Szaserow i prof. SZCZYLIKA.NAtomiast
        bardzo odradzam Ci Centrum Onkologii na Ursynowie.
      • asia_cza Re: rak jelia grubego 09.03.06, 13:51
        dziękuję za wszystkie słowa podnoszące na duchu:)
        • netka2 Re: rak jelia grubego 09.03.06, 15:46
          Moja babcia miala nowotwor jelita grubego 20 lat temu(nie wiem w jakim stadium)
          i zyje do dzisiaj, choc od 20 lat ma usuniete jelito grube i stomie. Radzi
          sobie i mam nadzieje ze bedzie tak dalej. Mam nadzieje ze taka optymistyczna
          nadzieje dostaniecie i Wy. Pozdraweiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka