Dodaj do ulubionych

Znieczulenie dentystyczne a samochod

26.07.06, 09:07
Jak to jest - czy moge prowadzic samochod po chirurgicznym usunieciu ósemki?
Chodzi mi o to, czy środek znieczulający nie powoduje osłabienia reakcji
kierowcy?
Mam zaplanowany zabieg i zastanawiam się, czy jechac samochodem, czy raczej
dla bezpieczenstwa wziąć taksówkę?
Obserwuj wątek
      • hynde Re: Znieczulenie dentystyczne a samochod 26.07.06, 10:15
        kwietniowe_cappuccino napisała:

        > oczywiscie, ze weż taksówkę!!!!!!!!!!!!!!!!
        > nie chodzi tylko o znieczulenie, ale równiez o reakcję organizmu
        > przecież będziesz obolała, otumaniona, zestresowana, zdenerwowana...
        >
        > ludzie, czy naprawdę trudno wpaść na to samemu????????????????


        Dziekuje za odpowiedz, chociaz uprzejme to nie bylo i jest mi przykro, ze w
        ogole zapytalam...
        Moze powinnam byla napisac w pierwszym poscie, ze nigdy dotad nie mialam
        znieczulenia dentystycznego.
        • kwietniowe_cappuccino Re: Znieczulenie dentystyczne a samochod 26.07.06, 10:34
          nie trzeba łamać nogi, żeby wiedzieć, ze bedzie się chodziło z trudnością

          i nie trzeba co tydzień usuwać ósemki, żeby się domyśleć, ze to nie wyciskanie
          pryszcza, tylko zabieg, który na pewno wpłynie na czasową niezolność

          sorry, ale się wkurzyłam z jednego prostego powodu - w tym kraju kierowcy
          jeżdzą już wystarczająco radośnie, zeby dorzucić do ich grona kolejnego,
          otępiałego
          • hynde Re: Znieczulenie dentystyczne a samochod 26.07.06, 10:51
            kwietniowe_cappuccino napisała:

            > nie trzeba łamać nogi, żeby wiedzieć, ze bedzie się chodziło z trudnością
            >
            > i nie trzeba co tydzień usuwać ósemki, żeby się domyśleć, ze to nie
            wyciskanie
            > pryszcza, tylko zabieg, który na pewno wpłynie na czasową niezolność
            >
            > sorry, ale się wkurzyłam z jednego prostego powodu - w tym kraju kierowcy
            > jeżdzą już wystarczająco radośnie, zeby dorzucić do ich grona kolejnego,
            > otępiałego


            Jest mi jeszcze bardziej przykro, ze wyladowujesz swoje frustracje na mnie.
            I przykro mi tez, ze w ogole prawdopodobnie jestes osoba z jakiegos powodu
            sfrustrowana (i niekulturalna).

            Wydawalo mi sie takze, ze po to jest forum Zdrowie, zeby zadawac wlasnie takie -
            moze i glupie - pytania i tym sposobem unikac sytuacji niebezpiecznych.

            Z mojej strony absolutny EOT.
              • hynde Re: Znieczulenie dentystyczne a samochod 26.07.06, 11:11
                fraaszka napisała:

                > jeeej, hynde
                > strasznie jesteś nerwowa...
                > strach odpowiadać na pytania
                > czy powinnam odczuwać wdzięczność, że i mnie się nie oberwało?


                Hmmm... to chyba raczej ja zostalam zupelnie niepotrzebnie obsztorcowana przy
                pomocy licznych znakow przestankowych...
                No ale nic to. Zdarzaja sie rozni ludzie.
                Dziekuje za odpowiedz, ale glowy popiolem za wlasna nieswiadomosc efektow
                dzialania znieczulenia dentystycznego nie posypie.
                I na drugi raz zastanowie sie 7 razy, czy zadac jakiekolwiek pytanie na tym
                forum.
    • fraaszka Re: Znieczulenie dentystyczne a samochod 26.07.06, 10:01
      jedyną stłuczkę jaką miałam zafundowała mi kobieta wracająca od dentysty po
      wyrwaniu (ze znieczuleniem oczywiście) zęba
      może przypadek, a może nie
      zresztą tłumaczyła się, że była obolała, otępiała i zdenerwowana
      weź taksówkę, po co masz komuś i sobie narobić kłopotów?
    • harlista Re: Znieczulenie dentystyczne a samochod 26.07.06, 15:13
      Pytanie do "swiatlych" anestezjologow na tym forum.
      Czy rozrozniacie roznice pomiedzy "znieczuleniem" a "narkoza" ?
      Na upartego mozna przyjac ze kazda narkoza jest znieczuleniem. Ale tylko na
      upartego.
      Nie dalej temu jak w poniedzialek w czasie plombowania zeba dostalem
      znieczulenie (mieszkam w USA). Do domu wracalem sam , samochodem, bez
      zdenerwowania, bez bolu-znieczulenie dzialalo. Zreszta nie pierwszy raz.
      NIE ZNAM PRZYPADKU ABY KIEDYKOLWIEK DENTYSTA ZALECAL POMOC W DOSTANIU SIE DO DO
      DOMU PO ZNIECZULENIU ! Jedyny problem, to ze kilka godzin pozniej, pomyliem
      znieczulona warge ze stekiem i koniecznie chcialem ja przegryzc.
      Inaczej ma sie po narkozie. Tutaj zaden dentysta czy lekarz nie wypusci
      pacjenta samego bez asysty.

      Tak wiec moja odpowiedz na pytanie autorki bedzie:
      - Po Narkozie - OBOWIAZKOWO !
      - Po znieczuleniu - Twoj wybor
      • kwietniowe_cappuccino Re: Znieczulenie dentystyczne a samochod 26.07.06, 15:36
        pytanie do światłego oburzonego
        - czy odrózniasz znieczulenie w celu zalatania malej dziurki od znieczulenia
        połaczonego z paskudnym zabiegiem jakim jest rwanie, a moze i dłutowanie,
        ósemki?

        dla ułatwienia dodam, ze ostatnio miałam znieczulenie i wyrywaną szóstkę
        ledwie dowlokłam sie do taksówki
        więc naprawdę ja nie chcę chodzic po mieście, po którym jeżdzą przymulone
        osoby po rwaniu zęba
        • hynde Re: Znieczulenie dentystyczne a samochod 26.07.06, 15:55
          kwietniowe_cappuccino napisała:

          > pytanie do światłego oburzonego
          > - czy odrózniasz znieczulenie w celu zalatania malej dziurki od znieczulenia
          >
          > połaczonego z paskudnym zabiegiem jakim jest rwanie, a moze i dłutowanie,
          > ósemki?
          >
          > dla ułatwienia dodam, ze ostatnio miałam znieczulenie i wyrywaną szóstkę
          > ledwie dowlokłam sie do taksówki
          > więc naprawdę ja nie chcę chodzic po mieście, po którym jeżdzą przymulone
          > osoby po rwaniu zęba


          Tu przymulona (in spe) osoba:
          Widze, ze nadal mnie bez powodu i bez sensu obrazasz, wiec niniejszym obiecuje
          Ci publicznie, ze na pewno po wyrwaniu zęba pojadę do domu taksówką.

        • harlista Re: Znieczulenie dentystyczne a samochod 26.07.06, 16:53
          pytanie do przymulonego po rwaniu szostki:
          chcesz powiedziec ze w Polsce dentysci uzywaja do znieczulenia:
          - mala dziurka -znieczulenie X
          - leczenie kanalowe - znieczulenie Y
          - rwanie - znieczulenie Z
          - rwanie z dlutowaniem - znieczulenie Q.

          Amerykanscy dentysci (np moj) generalnie uzywaja jednego srodka, pewnie przez
          ograniczony wybor.Kiedys nawet wiedzialem jakiego. Jedyna strona uboczna jest
          wzrost cisnienia krwi pacjenta. Minimalny , ale dentysta zawsze sprawdza.

          Dlutowanie z kolei to robota dla chirurgow dentystycznych i zawsze pod narkoza.
          A swoja droga czy moglbys wytlumaczyc dlaczego znieczulenie miejscowe nerwu w
          zebie wplywa negatywnie na twoja umiejetnosc chodzenia.

          I jeszcze informacyjnie: po operacji kolana ze znieczuleniem miejscowym
          musialem miec asyste, ale nie ze wzgledu na przymulenie mozgu, ale na brak
          kontroli nad znieczulona noga
          • kwietniowe_cappuccino Re: Znieczulenie dentystyczne a samochod 26.07.06, 17:01
            przymulonej, jeśli już
            zapewne istnieją ludzie z żelaza, ale podejrzewam, ze szary ogół reaguje
            podobnie jak ja, czyli zestaw "znieczulenie+tradycyjna dziura" przeżywają
            spokojnie i na luzie
            natomiast na zestaw "znieczulenie+szczypce+chrupanie w czaszce" reagują nieco
            bardziej nerwowo

            a związek zaburzen chodzenia z rwaniem zeba jest bardzo prosty
            bo ja np. popadłam w histerię, nerwowe drgawki (az do mierzenia ciśnienia), a
            jak zeszłam z fotela, to byłam mokra a nogi miałam jak z waty
            proste?
            no, ale ja jestem prosta bojąca sie kobieta
            • harlista Re: Znieczulenie dentystyczne a samochod 26.07.06, 17:58
              I tu dochodzimy do wspolnej konkluzji.
              To nie srodek znieczulajacy, ale psychika jest winna. Niewazne jak dobre
              znieczulenie jest podane , dla niektorych jest to sytuacja super stresowa. I to
              nie znieczulenie ale zwykly stres, podpowiada najlogiczniejszy srodek transportu

              Mialem kiedys sam podobne uczucie. Powoli odzwyczailem sie z tych PRL-owskich
              strachow. Wielokrotnie zdarzylo mi sie przerabiac zestaw : "szczypce+chrupanie
              w czaszce", BEZ ZNIECZULENIA (prawie jak tytul filmu). Dlatego tez zeby
              ktorych mi brak w 100% to pozostalosc po tych czasach. Smialo moge powiedziec
              za na komunie to zjadlem (stracilem ) zeby.
              Pzdr
              • marcinoit Re: Znieczulenie dentystyczne a samochod 26.07.06, 23:19
                proponuje najpierw sprawdzic w ogolnie dostempnych zrodłach ( np. internet) co to jest ZNIECZULENIE zanim dosc odwaznie zaczniesz wygłaszac sady. Bo obecnie to sprawa wyglada tak ze wiesz ze dzwonia ale nie wiesz w ktorym kosciele.
                a wracajac do meritum. po zneieczuleniu ogólnym ( narkozie) bezwzgledny zakaz prowadzenia auta. Po znieczuleniu miejscowym , przewodowym, naisiekowym jesli nie było powikłan i oczywiscie nie mamy znieczulonej konczyny oraz stan psychiczny na to pozwala wracamy autem.
                z jednym zastrzezeniem ze lekarz nie uzupełnił znieczulenia miejscowego premedykacja farmakaologiczna srodkiem uspokajajaceym lub/i narkotykiem
                • harlista Re: Znieczulenie dentystyczne a samochod 27.07.06, 01:47
                  Ja napisalem:
                  "Tak wiec moja odpowiedz na pytanie autorki bedzie:
                  - Po Narkozie - OBOWIAZKOWO !
                  - Po znieczuleniu - Twoj wybor"

                  W odpowiedzi na co marcinoit sprostowal mnie:
                  "po zneieczuleniu ogólnym ( narkozie) bezwzgledny zakaz prowadzenia auta. Po
                  znieczuleniu miejscowym , przewodowym, naisiekowym jesli nie było powikłan i
                  oczywiscie nie mamy znieczulonej konczyny oraz stan psychiczny na to pozwala
                  wracamy autem."

                  Dzieki za sprostowanie
                • blaszka7 Re: Znieczulenie dentystyczne a samochod 27.07.06, 09:36
                  Miałam usuwaną 8-kę ze znieczuleniem, spytalam panią doktor czy mogę proawdzić
                  samochód po zabiegu - odpowiedziala, że oczywiscie Ze TAK. To nie jest
                  narkoza, ani nic takiego, co by wplywało a proawdzenie pojazdu, zresztą po
                  zabiegu jak się wsiada za kierownice, to znieczulenie jeszcze dziala, wiec
                  zdążysz dojechąc do domu przed bólem, pozdrawiam
          • jola_ep Re: Znieczulenie dentystyczne a samochod 27.07.06, 11:29
            > Dlutowanie z kolei to robota dla chirurgow dentystycznych i zawsze pod
            narkoza.

            Ja miałam rwanie z dłutowaniem wykonywane przez chirurga dentystycznego, ale
            bez narkozy (bo to w Polsce ;) ).
            Specjalnie nie jestem wrażliwa na dentystę (zwykłe leczenie wolę bez
            znieczulenia). Nawet się cieszę, że sobie siedzę i nic nie robię, a inni się
            męczą ;) Ale tym razem mój organizm zareagował dziwnie. Byłam
            przymroczona/przymulona. Prowadzić bym się na pewno nie odważyła. Poczułam się
            normalnie mniej więcej po dwóch godzinach od zabiegu/znieczulenia. Zresztą nie
            pozwolono mi od razu wstawać. Pani zachęcała, abym sobie jeszcze trochę na
            fotelu posiedziała ;)
            Być może to sprawa indywidualna. Moze kwestia znieczulenia/ew dodatkowych
            środków (kto wie, co jest w tej strzykawce ;) ). Za to nie przeszkadzał mi
            ból :) Nie bolało mnie w dniu zabiegu, potem też niespecjalnie (nie czułam
            potrzeby sięgania po środki przeciwbólowe)

            Pozdrawiam
            Jola
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka