Dodaj do ulubionych

wchłanianie węzłów

17.10.06, 15:08
Witam, ten sam wątek założyłam na forum zdrowie dzieka ale może ktoś tu mi cos
więcej powie. Chodzi mi o powiększony węzeł chłonny na główce za uchem. Mały
przeszedł infekcje i to mu pozostało. Jest w takim samym rozmiarze co
pierwszego dnia i utrzymuje mu sie już 6 dzień. Jak długo moze sie wchłaniać?
Strasznie się niepokoję. Miesiac temu miał robiona morfologie z rozmazem i
wszystko było ok. Może mam jeszcze dać mu czas na wchłonięcie?
Obserwuj wątek
    • monda1 Re: wchłanianie węzłów 18.10.06, 09:10
      proszę o odpowiedz
      • emily_70 Re: wchłanianie węzłów 19.10.06, 10:39
        Myślę, że na razie nie ma powodów do paniki. Po infekcji często pozostają
        powiększone węzły chłonne, a ich wchłanianie może potrwać nawet kilka mięsięcy.
        Ważne, aby obserwować czy się nie powiększa, czy nie powiększają się w innych
        miejscach (pachwiny, pachy). Jak duży jest ten węzeł i czy jest ruchomy? Ja sama
        niedawno zadałam podobne pytanie na innym forum, ponieważ moja mała ma od
        ładnych kilku miesięcy powiększone węzły (prawdopodobnie po infekcji dróg
        moczowych) w pachwinach. Dziewczyny podsunęły mi, że może to być mononukleoza
        lub toksoplazmoza, ale nic z tych rzeczy nie potwierdziło się (na szczęście).
        Więc na razie tylko obserwuję i już tak bardzo nie przeżywam (tym bardziej, że
        wyniki są ok).
    • no1teresa Re: wchłanianie węzłów 18.10.06, 10:49
      obstawialabym, ze cos sie jednak dzieje, ale masz wspaniala mozliwosc
      wspomozenia ukladu limfatycznego dziecka poprzez masowanie odpowiednich
      receptorow na jego stopach - gruczolow limfatycznych (przy kostkach stop),
      przewodow limfatycznych piersiowych, migdalkow, ale najlepiej zaczac od nerek,
      moczowodu i pecherza, aby substancje trujace wyzwolone wskutek masazu latwiej
      zostaly wydalone i nie obciazaly krwiobiegu (dobra jest ksiazeczka Heidi
      Masafret "Akupresura")
      naprawde polecam
      • snajper55 Re: wchłanianie węzłów 19.10.06, 12:44
        no1teresa napisała:

        > ale masz wspaniala mozliwosc wspomozenia ukladu limfatycznego dziecka
        > poprzez masowanie odpowiednich receptorow na jego stopach

        Bardzo ponocne może też być zabicie czarnego koguta i natarcie powiększonych
        węzłów chłonnych jego świeżą krwią. Całe dziecko też tą krwią warto spryskać.
        Koguta trzeba potem spalić. Zobaczysz, będziesz zadizwiona efektami takiego
        leczenia.

        S.
        • no1teresa biedny snajper karol n/t 19.10.06, 13:06
          • franc_tireur Re: biedny snajper karol n/t 19.10.06, 20:03
            Nie wiem, czy Snajper jest biedny, czy bogaty i czy jest Karolem, czy o co w tym
            chodzi. Na pewno dość brutalny z niego zawodnik. A z Ciebie, No1tereso, pewnie
            dobra, chcąca pomóc kobieta, ale muszę Ci powiedzieć, że nie ma w organiźmie
            człowieka czegoś takiego jak gruczoły limfatyczne, ani przy kostkach stóp, ani
            nigdzie indziej, co już samo w sobie świadczy o jakości takiej metody.

            Są za to elementem człowieczego ciała węzły chłonne, ale to naprawdę duża
            różnica i ktoś, kto jej nie rozumie, nie może mieć pojęcia o tym jak człowiek w
            ogóle funkcjonuje, kiedy jest zdrowy, a co dopiero w chorobie,a skoro tego nie
            rozumie, to jak może pomagać? To jakby mówić, że się naprawi samochód, bo wie
            się, gdzie go trzeba pogłaskać, chociaż nie ma się pojęcia, co to silnik, ani
            jak działa.
            • no1teresa Re: biedny snajper karol n/t 19.10.06, 20:43
              z Ciebie tez na pewno dobra kobieta...
              no i mowa byla o receptorach wymienionych narzadow i tu rozumiem, ze nie rozumiesz
              co do nazewnictwa, to wezly chlonne sa jak najbardziej gruczolami limfatycznymi
              • rkkrakow Re: biedny snajper karol n/t 19.10.06, 21:07
                poszukaj definicji słowa gruczoł, ok? jak juz gdzieś doczytasz to pogadamy. To
                że tak niektórzy pisza po internecie (gruczoły) świadczy tylko i wyłącznie o ich
                nieiwedzy na ten temat.
                • no1teresa Re: biedny snajper karol n/t 19.10.06, 21:21
                  alez sprawdzilam definicje w malym Slowniku Jezyka Polskiego, zanim odpisalam!
                  teraz sprawdzilam jeszcze w Encyklopedii Popularnej PWN
                  Ty sobie sprawdz na wlasna reke i kazdy, kto potrzebuje sobie sprawdzic niech
                  sprawdzi, ale i tak - nawet jesli definicja medyczna troche sie rozni - to nie o
                  definicje w tym wszystkim chodzi, nie o czcze akademickie dysputy
                  • rkkrakow Re: biedny snajper karol n/t 19.10.06, 21:26
                    hmm no sprawa jest dosc zasadnicza, gdyby to były gruczoły to powiekszenie
                    mogłoby swiadczyc o gruczolaku na przykład. a takiej mozliwości w tym wypadku
                    nie ma..
                • monda1 Re: biedny snajper karol n/t 19.10.06, 21:33
                  rkkraków dziękuje za pocieszenie. Powiedz mi prosze gdzie twoje dziecko miewało
                  powiekszone węzły i jak długo sie utrzymywały? Mały ma jeszcze jeden węzeł za
                  drugim uchem to pozostałość po kwietniowym zapaleniu oskrzeli. Lekarz mnie
                  uspakaja, że jest ok. Miał robioną wtedy chyba ze 6 razy morfologie z rozmazem
                  ob i crp, w żadnym badaniu nie było odchyleń. Acha teraz jeszcze miał
                  szczepienie na odre świnke i różyczke. W domu mnie pocieszają że od tego
                  szczepienia węzły przyuszne też mogą być powiększone. No i ząbkuje włąśnie
                  wychodzą mu zęby trzonowe, podobno węzły tez się mogą powiększyć. Może panikuje.
                  • rkkrakow Re: biedny snajper karol n/t 19.10.06, 21:46
                    u mojej córki to były zawsze oba węzły szyjne (no takie za uchem jak wolisz).
                    Twoje dziecko miało tyle czynników, które mogło spowodowac powiekszenie wezłow
                    ze naprawde narazie nie masz sie czym martwic. Rzeczywiscie zarowno po
                    szczepionce jak i przy ząbkowaniu węzły moga się powiekszyc - rodzina ma racje.
                    twoje dziceko buduje właśnie odpornosc-niech walczy z zapelniem (od dziąseł
                    jednak jest mały stan zapalny) i uczy sie nowych antygenow (po szczepionce). W
                    wezlach wszystko sie filtruje (np. toksyny z komorek ktore sie rozpadaja przy
                    zapaleniu lub w czasie infekcji) i biora one udzial w tworzeniu przeciwcial oraz
                    w szkoleniu komorek odpornosciowych (limfocytów B i T)- to sie musi dziac po
                    szczepionce bo to znaczy ze zadzialala. Wszystko to w tej chwili ma miejsce u
                    Twojego dziecka takze zdziwilbym sie gdyby wezly nie byly powiekszone. Jesli nie
                    bedzie innych objawow nie musisz sie denerwowac tym bardziej ze 6 morfologii to
                    jak na tak malego czlowieka to naprawde dobra opieka:) Glowa do gory!
                    • monda1 Re: biedny snajper karol n/t 19.10.06, 22:56
                      Znowu dzięki. Powiedz mi jeszcze proszę, bo jak napisałeś lekarka zasugerowała u
                      Was białaczkę lub chłoniaka, jakie przeszliście badania? Mały ostatnią
                      morfologię miał wykonaną miesiąc temu a węzeł ma powiększony dokładnie od
                      czwartku i czy przy jakims paskudztwie były by już wtedy jakieś odchylenia w
                      wynikach?
    • monda1 Re: do snajpera 19.10.06, 13:16
      Chodziło mi o poważniejsze wyowiedzi. Jak widzisz to jest dla mnie problem i nie
      mogę potraktować tego tak żartobliwie.
      • snajper55 Tylko do mnie ??? 19.10.06, 19:26
        monda1 napisała:

        > Chodziło mi o poważniejsze wyowiedzi.

        Metoda, którą opisałem należy do medycyny naturalnej i jest stosowana od
        stuleci, podobnie jak masowanie stóp. Moja wypowiedź jest tak samo poważna, jak
        wypowiedź teresy nr 1. A że ona zaczęła niezbyt poważne rady - do niej trzeba
        mieć pretensje o lekkie traktowanie istotnego problemu.

        Dostałaś też jedną poważną odpowiedź
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=50480857&a=50587803
        więc nie jest tak źle. :)

        S.
    • rkkrakow Re: wchłanianie węzłów 19.10.06, 21:14
      po tygodniu od infekcji to nic dziwnego. Dobrze ze węzły są powiększone- znaczy
      ze organizm małego ma silna odpornosc. Moja córka swego czasu miewała często
      powiekszone wezly-nic poza tym, zadnych objawow albo lekka chrypka, lekarz mnie
      nawet kiedys nastraszyl ze to moze jakis chloniak albo bialaczka, zrobil
      wszystkie badania i wyszly w porzadku (zreszta to bylo dosc dawno i wszystko
      ok). Potem sie wyjasnilo ze miewala po prostu infekcje ale nie chorowala (to
      walsnie bylo charakterystyczne-prawie w ogole nie chorowala) - po prostu
      organizm filtrowal wszystko w wezlach. tylko sie cieszyc i nie przejmowac-
      zejdzie po jakims czasie jak sobie organizm poradzi do konca z infekcja i
      toksynami ktore pozostawily bakterie czy wirusy. Tak jak ktos juz tu pisal -
      jesli sie nie powiekszaja i nie ma innych niepokojacych objawow to nalezy po
      prostu czekac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka