20.11.06, 20:24
O mało mnie ten wirus nie wykończył. Wykryty został w szpitalu przy okazji
pobytu z innego powodu. Wywoływał wstrząsające dreszcze z poczuciem okropnego
zimna przemiennie z niesamowitym gorącem i taką nadpotliwość, że musiałam
wielokrotnie zmieniać w ciągu dnia ubranie a w nocy pościel i piżamę. Inne
dolegliwości (nadmierna senność, zmęczenie) wiązano raczej z chorobą
podstawową, która jest powodem częstych pobytów w klinice. Podczas takich
dreszczy pobrano mi krew na posiew i wirus cytomagalii ujawnił się
natychmiast. Spoóbowalismy GROPRINOSIN (2 tabletki 500 mg co 6 godzin). Ulga
natychmiastowa (już w pierwszym dniu leczenia). Po wielu miesiącach męczarni
przespałam całą noc jak człowiek, wszystko na mnie suche przez cały dzień.
Koszmar - mam nadzieję - dobiegł kożca. Życze wszystkim zdrowia. Grażka
Obserwuj wątek
    • adka113 Re: LEKARSTWO 22.11.06, 19:28
      witaj, ja walcze z tym wirusem od maja, przynajmniej o nim wiem od tego czasu.
      miałam podobne objawy jak TY ale tez różne inne. po wielu miesiącach leczenia
      nie leczenia u ogólnych lekarzy trafiłam do zakaźnego lekarza i dostałam ten
      lek , ale w dawce 3 razy dziennie po 2 tabletki co 8 godzin. skańczyła go
      nieadwno, ale jeszcze biorę teraz po nim ISKIAL, z rekina watroby na odporność.
      na badania ide za jakis czas. Podaje Ci meila jak chcesz się wymieć info na
      temat cytomegali adriana100@op.pl.
      (GROPRINOSIN 500 ma działanie przeciwwirusowe, pobudza układ odpornościowy
      organizmu do zwalczania zakażeń wirusowych. Uszkadza kod informacji genetycznej
      wirusa i hamuje jego namnażanie.- to z ulotki informacyjnej)
      Pozdrawiam wszystkich chorych.
    • betik3 Re: LEKARSTWO 22.11.06, 19:48
      Cześć :) Dziewczyny napiszcie jak u was po tym lekarstwie mają się miana IGM i
      IGG. Ja już się męcze z tym świnstwem od ładnych paru miesięcy i moje IGM są
      cały czas dodatnie na jednym poziomie 0.98. Natomiast IGG z miesiąca na miesiąc
      spadają i teraz mam je na poziomie 29. Sama nie wim co mam robić. Chciałabym
      zajść w ciąze ale w tej sytuacji się boję zwłaszcza że jedno dziecko już
      straciłam. Dzisiaj byłam na badaniu PCR na obecność wirusa we krwi jak będe
      miała wynik to idę do zakaźnika niech mi coś zapisze albo nie wiem. Zapytam go
      o ten lek może mi go przepisze. Napiszcie czy wasze IGM są już ujemne.
      Pozdrawiam
      • adka113 Re: LEKARSTWO 23.11.06, 18:30
        W październiku 2005 r. zaszłam w ciążę, ale niestety 12.12.2005 r. ją
        poroniłam, było to puste jajo płodowe. W badaniu materiału nie było niczego
        niepokojącego. Odczekałam pół roku i zamierzałam ponowić starania, ale
        zrobiłam szereg badań, by wykryć ewentualne choroby. W sumie tylko dzięki
        koleżance z jednego z forum zrobiłam na cytomegalię badanie bo na cytomegalię
        żaden z lekarzy nie kazał badań robić. Nawet nie słyszałam o takiej chorobie!!

        Okazało się ,że 04.05.2006 r. w badaniu na cytomegalię wyszło IgM 1,188
        (norma ujemna 0.00 do 0.399, norma dodatnia pow. 0.500). Nie robiłam testu na
        IgG. Dostałam antybiotyki AZYMYCIN dla mnie i męża. Mężowi badań nie robiono.
        Za miesiąc ponowiłam badania, w obu kierunkach. 16.06.2006 r. badania
        wyglądały tak IgG 0.287 (ujemny 0.0 do 0,9, dodatni powyżej 1.1), IgM 0,929
        (norma ujemny 0.00 do 0,399, dodatni powyżej 0.500). Po tej wizycie nie
        dostałam żadnych leków.

        Miałam zrobić kolejne badania za około 3 miesiące. 08.09.2006 r. zrobiłam
        kolejne badania, wyniki wyglądają tak: IgM 0.536(norma ujemny 0.00 do 0,399,
        dodatni powyżej 0.500), IgG 0.8 (norma ujemny 0.0 do 15.0, norma dodatni
        powyżej 15.0).

        Ginekolog powiedział że zmierzamy w dobrym kierunku, a tymczasem odebrałam
        10.10.2006 r. kolejne badanie na wirusa i zaniepokoiły mnie bo IgM 0.718
        (norma ujemny 0.00 do 0,399, dodatni powyżej 0.500), IgG 0.106 (norma
        ujemny 0.0 do 15.0, norma dodatni powyżej 15.0). Czyli jakbym znów zaczęła
        bardziej chorować a odporność spadła. Nie wiem. Na ostatniej wizycie
        ginekolog powiedział, że jest spadkowa tendencja i zapewne następne badania
        to wykażą, ale tak się nie stało.

        Trafiłam za zakaźnego lekarza prywatnie i na kasę chorych, prywatnie mnie
        leczy, a na kasę chorych wysłał mnie do szpitala, bo on nie wie co ze mna
        zrobić. Straszne. Ja jeszcze biorę teraz po tamtym ISKIAL na odporność i
        dopiero jak go skończe, a dopiero gdzieś w grudniu, mam zobaczyć czy wskaźniki
        Igg i Igm rosna czy maleją. Tak że nie wiem na razie, ale samopoczucie mam
        lepsze. Jak coś będę wiedziała nowego to napiszę. pozdrawiam WAS serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka