Dodaj do ulubionych

Gen rządzi naszym snem

12.01.07, 00:23
Polacy nie maja problemu z FASPS....
....to widac na polskich budowach.....nawet
jak sa trzezwi........
Obserwuj wątek
    • d14b0ll0s Re: Gen rządzi naszym snem 12.01.07, 11:25
      "Gryzonie natychmiast przemieniły się w skowronki."
      No ladnie. Ptacek chce wszystko robic na swoj obraz i podobienstwo!
    • hlbiotech b i o t e c h n o l o g . n e t 12.01.07, 11:29
      GMO, komórki macierzyste, inzynieria genetyczna, klonowanie, bioetyka,
      biobiznes, badania kliniczne...slowem zawsze najnowsze wiadomosci z biotechnologii.

      BIOTECHNOLOG.net
    • upiorny_salceson Gen rządzi naszym snem 12.01.07, 14:00
      A u nas zamiast "rodzinnego syndromu zaawansowanej fazy sennej" jest syndrom
      "rodziny słuchaczy radia maryja", który powoduje, że ludzie kładą się spać
      dopiero po wysłuchaniu odpowiedniej liczby "pouczających" komentarzy na temat
      destrukcyjnej roli żydów i masonów w dzisiajszym świecie:(
      • maruda.r Moherowy gen rządzi naszym snem 12.01.07, 16:08
        upiorny_salceson napisał:

        > A u nas zamiast "rodzinnego syndromu zaawansowanej fazy sennej" jest syndrom
        > "rodziny słuchaczy radia maryja", który powoduje, że ludzie kładą się spać
        > dopiero po wysłuchaniu odpowiedniej liczby "pouczających" komentarzy na temat
        > destrukcyjnej roli żydów i masonów w dzisiajszym świecie:(

        ************************************

        Syndrom słuchaczy ma znacznie szerszy zasięg, niż to się wydaje. Słuchacze w
        berecikach potrzebują kilku lub kilkunastu godzin, a normalnym wystarczy od 30
        sekund do 5 minut pouczeń, by przejść do zaawansowanej fazy sennej.

        • pako19 Re: Moherowy gen rządzi naszym snem 12.01.07, 23:24
          Bez przesady. Chociaż po tym c ostatnio widzę, jestem skłonny uwierzyć

          ------------------------------------
          www.allegro.pl/item157069386_toshiba_a105_s4094_2x1_73_15_4_1536_120_warto_.html

          laptop TOSHIBA z USA
    • sztuka.latania a jak zostać "skowronkiem" 12.01.07, 16:24
      w ciągu ostatnich kilku lat coś mi się przestawiło w oganizmie i mimo woli
      zostałam "sową", przez co masowo opuszczam zajęcia na studiach, gdy rano nie
      mogę się zwlec z łóżka, ciekawe, co pani Ptacek mogłaby mi poradzić :)
      • morning.calm Re: a jak zostać "skowronkiem" 12.01.07, 16:43
        U mnie to samo. Nie moge zasnac wczesniej niz o 1 i nie zwleke sie z lozka
        przed 9 jesli nie mam potrzeby typu praca/uczelnia.
        Poza tym jak sie przestawie to potrafie 2 noce z rzedu spac 4h kladac sie o 4
        nad ranem i funkcjonowac kolejny dzien na calkiem niezlych obrotach.
        Ciekawie ktory gen mi sie popsul ;)
        • dziczku Re: a jak zostać "skowronkiem" 13.01.07, 03:52
          No to w porównaniu do was, mam strasznie pokićkane w genach. A raczej jeśli
          chodzi o mus spania i wstawania. Pracuję w domu. I nikt mnie nigdy nie budzi,
          ani nigdy nie muszę iść spać. Powiem wam, że mój zegar biologiczny funkcjonuje
          w systemie około 25 godzinnym. Około osiem godzin snu, około siedemnaście
          godzin czuwania (z czego większość praca - trzeba wyrobić na ZUS i becikowe). I
          tak się to przesuwa. Jesienią i zimą bywa tak, że przez dość długo nie widzę
          światła dziennego, natomiast latem przez długi czas praktycznie nie widzę nocy.
          Ale kompletnie mi to nie przeszkadza. Tylko szkoda, że telewizja pracuje
          dla "normalnych" ludzi.
    • rose80 Praca zmianowa 12.01.07, 17:20
      od kilku lat pracuje jako pielegniarka w systemie 12 godzinnych dniowek i nocek.
      ostatnio na 1,5 etatu (około 10 nocek i 11 dniowek). moj zegar biologiczny jest
      zupelnie rozregulowany. mozna jakos sobie z tym radzic? ktos zna skuteczny sposob?
      • meg303 Witaj w klubie:) 12.01.07, 17:48
        Pracuje od 16 lat w takim systemie.U mnie taki zegar nie dziala,kiedy wracam po
        nocy,zasypiam na stojąco...
        Nic z tym nie zrobisz,jedyne co mozna to zmienić prace.Ale to nie dla
        mnie,miałam propozycję pracy w poradni od 7 do 15,nie chcialam:)
        Siła przywyczajenia:)
        • maruda.r Re: Witaj w klubie:) 12.01.07, 20:42
          meg303 napisała:

          > Pracuje od 16 lat w takim systemie.U mnie taki zegar nie dziala,kiedy wracam po
          > nocy,zasypiam na stojąco...
          > Nic z tym nie zrobisz,jedyne co mozna to zmienić prace.

          **************************************

          Pracowałem kiedyś w takim systemie i miałem podobnie. Ale znałem ludzi, którzy
          po nocnej zmianie spali "normalnie", tzn. wieczorem.

          • meg303 Re: Witaj w klubie:) 13.01.07, 12:52
            Nie wiem co twój znajomy robił na nocnej zmianie.Mnie zdarza się czasem
            uczestniczyć w kilku reanimacjach,co razem daje kilka godzin w dużym
            stresie.Kiedy wracam do domu stanowię zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego:)
            Obyś na mnie nie trafił w drodze do pracy...
            • maruda.r Re: Witaj w klubie:) 13.01.07, 18:31
              meg303 napisała:

              > Nie wiem co twój znajomy robił na nocnej zmianie.Mnie zdarza się czasem
              > uczestniczyć w kilku reanimacjach,co razem daje kilka godzin w dużym
              > stresie.

              ****************************

              Nie każda nocna zmiana jest związana ze stresem, choć ta była związana z ciężką
              pracą fizyczną.

      • 6666q Re: Praca zmianowa 12.01.07, 23:12
        Nie poradzisz sobie z tym, możesz to tylko złagodzić, nie możesz zmieniać godzin
        pracy z dnia na dzień, jeżeli masz wpływ na swoje zmiany to wydłużaj cykl zmian
        czyli np. przez tydzień pracujesz od rana a następny tydzień do rana.
        • rose80 Re: Praca zmianowa 17.01.07, 00:14
          Tak, to jest jakies wyjscie. Godne wyprobowania.
    • zlappande Jak ja czytam, ze kolejny gen jest za cos odpowiad 12.01.07, 17:31
      to chce mi sie wymiotowac.
      Oczywiscie Amerykanie wymyslili juz przez dluuuugi czas mnostwo roznych bzdur,
      bo tak dziala ich kultura, aby zawsze isc do przodu: spojrzenie wstecz mogloby
      troche otrzezwic tyhc, ktorym kazda taka nowinka dziala na wyobraznie.

      Sorry, ale nawet z tego opisu nie wynika absolutnie to, co pan(i) ptacek glosi:
      to, ze po zmianach gentycznych mysz zaczela sie zachowywac inaczej o niczym nie
      swiadczy. Kiedys udowodniono, ze ilosc zbrodni w duzych miastach jest zwiazana
      z iloscia sprzedazy gumy do zucia (oczywiscie obydwea fakty sa niezalezne i
      powiazane,z e zarowno popyt na gume do zucia, jak i duza przestepczosc lokuje
      sie w duzych skupiskach). Poza tym karygodne (niby z jakiego punktu widzenia?)
      jest uwazane wczesne wstawanie za "chore" (tak samo, jak pozne) - co najwyzej
      mozna uznac, ze (przyjmujac, ze rzadzi tym jakis trend ewolucyjny) sa to dwie
      formy przystosowywania sie do otoczenia (czyzby zyrafa byla "chorym" przykladem
      zebry?).

      Amerykanscy naukowcy usiluja zawsze przyciagnac uwage publiczna aby uzyskac
      fundusze dla swoich posad, podobnie w Polsce postepuje prof.Zybertowicz
      gloszacy swoja pseudnaukowa koncepcje uklad, ktorego nie wykryl (ale jest
      przekonany, ze istniec musi) - nie ma to nic wspolnego z naukowoscia. Dzieki
      temu Amerykanie juz wiele razy ladowali z reka w nocniku, na szczescie maja tez
      zywotnosc, ktora pozwala im zawsze w takich przypadkach wytrzec reke o
      najblizsze drzewo (lub sasiada) i zapomniec o wypadku.

      W moim przekonaniu niestety nie ma innej drogi na skroty przez geny w odkryciu
      na temat snow, jak po porstu poznac dokladnie mechanizmy snow i budzenia sie
      (kiedy organizm decyduje, ze nie potrzebuje wiecej snu) i ewentualnie zmapowac
      to do genow - widocznie pan(i) Ptacek jest swiadoma, ze przerasta to wciaz
      mozliwosci wspolczesnej nauki, a "zagadka rozwiazana" to przeciez tak milo
      brzmi, szczegolnie jak sie widzi wlasne nazwisko przy nim.
      • yarecki21 Re: Jak ja czytam, ze kolejny gen jest za cos odp 12.01.07, 18:01
        masz w pełni racje
        • inzynier2 Sporo racji ale nie ze wszystkim 13.01.07, 03:36
          yarecki21 napisał:
          > masz w pełni racje

          Nie w pełni, tylko sporo. Każdy kto coś wymyśla - czasem wymyśla dobre rzeczy i
          trafne teorie, częściej myli się i popełnia błędy. Tylko ten nie popełnia błędów
          kto nic nie robi. Dlatego artykuły przed publikacją w naukowych czasopismach są
          recenzowane przez innych fachowców z tej samej dziedziny aby zmniejszyć ilość
          publikwoanych głupot. Ale nie jest to metoda w 100% skuteczna - czasem głupoty
          są publikowane, a czasem oryginalne idee są odrzucane z powodu braku ich
          zrozumienia przez innych.

          Pisanie, że Amerykanie mają wyłączność na publikowanie bzdur jest nieładną
          przesadą. Sam jestem Polakiem-Amerykaninem i czuję się tym trochę obrażony.

          Niedawno polski prof. dr hab. Giertych napisał, że teoria ewolucji to nieprawda
          i on jej nie rozumie. W niektórych amerykańskich stanach teoria ewolucji ma
          trudności aby utrzymać się w podręcznikach szkolnych i od czasu do czasu zagraża
          jej delegalizacja i zastąpienie przez teorię inteligentnego projektu - Pan Bóg
          inteligentnie świat najpierw zaprojektował, a potem stworzył. Czyli w obu
          krajach, Polsce i Stanach, zdarzają się ludzie z tytułami naukowymi mówiący i
          piszący głupoty. W innych krajach też.

          A swoją drogą gdyby ten świat Bóg rzeczywiście inteligentnie zaprojektował to
          nie byłoby tylu błędów genetycznych, o których m.in. pisze pan(i) prof. Louis
          Ptáček.
      • maruda.r Re: Jak ja czytam, ze kolejny gen jest za cos odp 13.01.07, 19:52
        zlappande napisał:

        > W moim przekonaniu niestety nie ma innej drogi na skroty przez geny w odkryciu
        > na temat snow, jak po porstu poznac dokladnie mechanizmy snow i budzenia sie
        > (kiedy organizm decyduje, ze nie potrzebuje wiecej snu) i ewentualnie zmapowac
        > to do genow

        *****************************************

        Droga na skróty jest, ale kryje się w niej pułapka, która być może uniemożliwi
        rozwiązanie problemu jet lagu pigułką. Swego czasu przeprowadzono badania nad
        znaczeniem długości fazy REM dla naszej kondycji psychofizycznej. Wybudzani wraz
        z jej rozpoczęciem ludzie funkcjonowali źle, aż do momentu, gdy umożliwiono im
        skorzystanie z dobrodziejstwa pełnego snu. Może więc pigułka powodować efekty
        uboczne, analogiczne do działania niektórych stymulantów, a więc odkładania
        zmęczenia.

    • zlappande Dodam jeszcze 12.01.07, 17:34
      ze moze nie tyle chodzi nawet o zainteresowanie opinii publicznej, co zdobycie
      funduszy przez stworzenie iluzji, ze uda sie "poprawic zegar biologiczny" -
      oczywiscie fundusze zostana wydane a tajemnica naszego zegara pozostanie taka,
      jak byla.
      Rownie dobrze moglbym poprosic o fundusze na artylerie uzasadniajac, ze
      udowodnilem wplyw halasu wywolanego przez armaty na spokojny sen.
    • mary_ann Re: Gen rządzi naszym snem 12.01.07, 17:52
      No, proszę, zawsze uważałam, że to CHORZY wymyślili wstawanie do pracy (szkoły,
      przedszkola, itd) na ósmą... A teraz mojemu wrażeniu dostarczono naukowej
      podbudowy:-)
      • kora251 Re: Gen rządzi naszym snem 12.01.07, 19:27
        no wreszcie jest jakies naukowe wytlumaczenie:)to moze zaczna sprzedawac te
        pigulki zeby zamienic sie w skowronka?..
        • ralkom Odwrócenie istoty problemu 12.01.07, 20:51
          Nie wiem jaki problem jest związany ze zbyt wczesnym wstawaniem. Dla mnie
          istotą problemu jest właśnie wstawanei zbyt późne, od którego nie moge się
          odwyczaić.
          A ci Amerykanie to mają jakieś dziwne problemy. No i właśnie lepiej żeby
          poracowali nad tym, w jaki sposób zmienić się z sowy w skowronka. Co trzeba
          wyciąć i dlaczego, jak to odkryją to generalnie mogą już zostawić te myszy w
          spokoju, ponieważ ja zgłosze się na ochotnika
          • 6666q Re: Odwrócenie istoty problemu 12.01.07, 23:20
            Ja też wstaje późno ale późno też chodzę spać ok 2,3 rano z tym że dla mnie to
            nie problem. Szczerze to wolałbym wogóle nie spać, szkoda życia na sen.
          • kora251 Re: Odwrócenie istoty problemu 13.01.07, 19:22
            zgadzam sie ralkom, dla mnie tez pozne wstawanie jest problemem, tylko ze jakos
            nigdy nie wychodzi mi zeby sie wczesniej polozyc,w sumie to nawet jak sie
            poloze to przed 12 nie moge zasnac, no wlasnie lepiej niech nas poinformuja
            kiedy zaczna sprzedawac te pigulki:)
    • pragmatyk11 Gen rządzi naszym snem 12.01.07, 23:14
      www.antykaczy.blog.onet.pl o tak oby wynalzeiono jaką skuteczną pigułke na zły
      rytm dobowy
    • bwv1004 Gen rządzi naszym snem 12.01.07, 23:31
      "Ptácek postanowiła udowodnić swoją teorię za pomocą eksperymentu"
      "Przede wszystkim może pomóc ludziom, których zegar biologiczny ulega
      zakłóceniu, np. pracownikom nocnej zmiany - mówi uczona."

      Bardzo ładnie, droga Gazeto. Po pierwsze, przekręcono nazwisko. Powinno być
      Ptáček, jeśli już bawimy się w ogonki, a jeśli nie, to po prtsu Ptacek.

      A po drugie zobaczcie, jaką urodziwą kobietą jest owa "uczona":
      www.ucsf.edu/humgene/faculty_&_staff.htm
      www.ucsf.edu/neurosc/faculty/neuro_ptacek.htm
    • osamek JA mam inny "problem" 13.01.07, 00:01
      A ja mam inny "problem" nie wczesnego kładzenia sie do łózka czy póxnego wstawania.
      Funkcjonuje inaczej
      W dniu powszednie - chodze spac 1-2 w nocy (czyli dosc pozno) Wstaje ok 5-5.30
      czyli dosc wczesnie (spię wiec ok 4 godzin). W weekendy to leniuchuje nawet do
      7-8 (czyli spie nawet 6 -6,5 godziny)
      I funkcjonuje super. Kiedys (np 5 lat wstecz i wczesniej) spalem codziennie po
      8-9 godzin.
      Około kwartału przyszło mi przyzwyczajanie sie do innego stylu zycia i ilosci
      snu. Na poczatku troche na siłe - rano pobudka, zimny prysznic na dzien dobry
      albo głowa pod kran. Organizam sie przyzwyczaił, nie mama zadnych problemów z
      zasypianiem, śpie głęboko od razu, pracuje duzo też w domu, wiecej zarabiam. To
      jest metoda ....
      • zlappande Re: JA mam inny "problem" - moze to i jest metoda 13.01.07, 01:34
        a moze bedziesz krocej przez to zyl (organizmu nie oszukasz) a moze odwrotnie:
        bedziesz dluzej (wytrenowanie organizmu).

        Ktoz to moze wiedziec ?

        To wszystko to bajania. Dobrze, ze w poprzednich postach pokazano zdjecie
        tej "uczonej" - pewnie, ze to latwo bylo wpasc, new generation naukowcow czyli
        tacy, co najkrotsza droga do celu i nie za bardzo sie martwia o to, czy glosza
        prawde, wazne, ze fundusze mozna zlapac... (sorry, to nie gdybanie starego
        grzyba, ale tak naprawde niestety w amerykanskiej nauce jest)
    • justyna_kubacka Louis Ptacek i inne 13.01.07, 13:50
      Witam,
      wszystko fajnie, tylko Louis Ptacek to facet, a nie kobieta... Taka drobna uwaga
      dla profesjonalizmu autora artykulu :-D.
      A wracajac do meritum, to artykul moim zdaniem lekko przereklamowuje znaczenie
      tego genu. Duzy wplyw na wzorzec naszego snu ma srodowisko (np. nasze
      przyzwyczajenia, ilosc swiatla slonecznego, stres, zmeczenie), a nie geny.
      Pozdrawiam,
      JK
      • oskar73 Re: Louis Ptacek i inne 15.01.07, 18:06
        OD AUTORA
        Przyznaję się bez bicia, że Louis Ptacek to mężczyzna. Na moja obronę mogę
        powiedzieć tylko to, że w materiałach jakie dziennikarzom przesłali
        wydawcy "Cell" wyraźnie figurował jako kobieta.
        pozdr
        wojtek moskal
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka