Dodaj do ulubionych

Diety mnie nie interesują, chcę po prostu przestać

11.02.07, 10:18
myśleć o jedzeniu. Jak nie myslę to jem 3 razy dziennie i nie jestem głodna a
jak się robię to zaraz prędko mi przechodzi. Niestety kiedy zaczynam myślec
wciąż jestem głodna. Jak sobie z tym poradzić. Staram się wymyślac jakieś
zajęcia ale to nie bardzo skutkuje. Po prostu jak już myslę za za Chiny
Ludowe tego pozbyć się nie mogę.
Obserwuj wątek
    • pin-up.girl Re: Diety mnie nie interesują, chcę po prostu prz 11.02.07, 18:34
      To witaj w klubie bo mam tak samo.Nie masz czasem anoreksji cy bulimii?To całe
      myślenie wiąże się z tymi chorobami.Ja staram sie jeść o stałych porach a czas
      miedzy posiłkami poświęcam na picie płynów,prace lub inne zajecia najlepiej
      fizyczne.Ważne żeby zająć czyms ręce.Pozdrawiam
      • ms_fanny Re: Diety mnie nie interesują, chcę po prostu prz 11.02.07, 21:42
        mam to samo... najgorzej jest jak jestem w domu sama. Bo jeszcze jak ktoś jest
        nie chcę wyjść na obżartucha... ale jak jestem sama to nie tylko myśle o żarciu,
        ale i jem... A tak potrafie na myślach o jedzeniu spędzić naprawdę dużo czasu.
        To jest straszne. Chciałabym jeść tylko wtedy kiedy jestem głodna. Ale
        paradoksalnie najłatwiej mi się od żarcia powstrzymać jak jestem głodna... A jak
        tylko coś zjem to chcę jeszcze.
        Narazie udaje mi się utrzymywać wagę w normie (57kg/172cm) ale nie wiem jak
        długo. Pozatym powinnam schudnąć myślę, żę do 54, bo mam tłusty brzuch i uda...
        Ale biorąć pod uwagę fakt, że nie mogę nie myśleć o jedzeniu słabo to widzę... :(
        dodam, że udało mi się schudnąć z 74kg, ale kosztowało mnie to bardzo dużo...
        wiesz, od takiego myślenia nie ma ucieczki. To tak jak z białym słoniem. Spróbuj
        skupić wszystkie siły na tym, żeby nie myśleć o białym słoniu. I od czego teraz
        nie możesz oderwać myśli? Nasz umysł tak działa, niestety... :(
        • krystynaopty1 Re: Diety mnie nie interesują, chcę po prostu pr 11.02.07, 23:40
          I pewnie boicie się w diecie tłuszczu jak diabeł święconej wody, czy tak?
          Takie są skutki dietetycznej antytłuszczowej propagandy. A najgorsze jest to,
          że dietetyczni eksperci nie czują się odpowiedzialni za takie efekty swoich
          wysoko-węglowodanowych zaleceń.

          Krystyna
        • mala.mi6 Re: Diety mnie nie interesują, chcę po prostu pr 12.02.07, 08:57
          O rany i ja tak mam. Jak nie jem to jeszcze jest ok i mogę długo wytrzymac jak
          tylko wsunę 1 (słownie: jedną) kanapeczkę to już mi się rozwiązuje żołądek.
          Myslę że dobrym rozwiązaniemy byłoby się trochę pogłodzić ( kiedyś tak miałam
          ale nie specjalnie tylko ot tak z braku apetytu)i nie byłam w stanie zjeść
          więcej niż jedną kanapkę bo miałam już pod tak zwany korek. No jeszcze jedna
          sprawa mam tak od czasu kiedy rzuciałam palenie. Kiedys skupiałam się tylko na
          tym kiedy tu wyskoczyć prędziutko na fajeczka. W pracy nie paliłam tylko po a
          przez cały dzien zamiast o jedzieniu myslałam o papierochach. Teraz boję się ze
          jeszcze w padnę jakąś bulimię czy anoreksję i z dwojga złego wolę zacząć
          (chyba) palić. Odstrasza mnie tylko ten smród włosów, ubrań i straszny kolor
          cery.
    • annomi Re: Diety mnie nie interesują, chcę po prostu prz 12.02.07, 10:35
      Ja mam dokładnie tak samo.
      Najczęściej myslę o jedzeniu jak jestem w domu, robi sie to na serio chore :(
      stosowałam mase diet, cud i nie cud i nie umiem jakoś sobie z tym poradzić nie
      umiem schudnąć ... a zabranianie sobei czegoś kolwiek powoduje że po kilku
      dniach dopadam jedzenie :( w tym efekcie od porodu (po którym o dziwo schudłam
      do wagi z pzred ciązy) przytyłam 14kg !!!!!
      Przyjaciółka mi mówi że dużo nie jem to racja ale mam takie napady ...
      Gdy jestem na diecie jestem smutna i załamana ... gdy wchodzę na wage i po 4
      dniach widzę 1kg ... to zamiast sie cieszyć (bo wiem że powinnam) to jestem
      smutna że tylko tyle :(
      Stosowałam juz rózne środki wspomagajace, ananatc , bio cla, pozniej adipex
      (jednak byl niue dla mnie) pozniej thermal pro, teraz meridia ... i nic :(
      Chodziłam na hipnoze aby schudnąć (jednak to nie dla mnie nie poddaje się za
      bardzo hipnozie)
      Ile kasy wydałam na rózne środki aby tylko schudnąć to tylko ja wiem :(
      Chodzę na basen raz w tygodniu, raz w tygodniu na konie, od przyszłego tygodnia
      znów siłownia (2x tyg)...
      co zrobic ?
      jak znaleźć diete odpowiednia dla siebie ?
      Jak pokonać tą myśl o jedzeniu ?
      Ponadto zastanawiam sie gdzie jest problem ? gdzie znaleźć lekarza który ułoży
      dokładną diete pode mnie, nie szablonową dla każdego ...(wizyty u dietetyków
      też juz przechodziłam), kto weźnie pod uwagę choroby przechodzone w
      dzieciństwie (celiakia) i być może ich wpływ na sytuację obecną ...
      Kurcze chciałabym znaleźć kogoś kto na serio super by sie na tym znał i
      pomógłby mi !
      • miss_tempter Re: Dieta, Adipex :) Kto z Wawy? 12.02.07, 13:24
        Mam podobnie: podjadanie, lubie do tego gotować i smakować, więc to robię!
        Wszystko mogę zrobić, ale pozbawić się przyjemnosci jedzenia nie :) Nie mam do
        tego silnej woli. Mnie własnie Adipex pomógł. Schudłam 15 kg w 3 miesiące i
        trzymałam przez ponad rok bez większych wyrzeczeń i bez sportu większego (raz
        na tydzień basen i normalne obowiązki domowe). Potem problemy z oskrzelami
        wróciły i znow przytyłam z powodu złego leczenia. Teraz znów jestem na
        Adipexie. Moja lekarka powiedziała, że tak samo jak Meridię (która teraz ponoć
        bardzo staniała do 150zł/30 szt, Adipex ok 90zł/30 szt, preciwskazanie to
        głównie nadciśnienie) można tego używać przez rok, wczęśniej czytałam, ze tylko
        3 miesiące, gdzie indziej 6 miesięcy. Tak czy inaczej zamierzam wykorzystać ten
        czas na zmianę nawyków żywieniowych, czyli jedzenia 5 razy dziennie i nie
        pojadania :) Kto jest z Wawy? Moze razem wynajdziemy jakieś sposoby na zajęcie
        się czymś i przypilnujemy się w diecie?
        • lusia023 do miss_tempter 20.02.07, 17:58
          wysłałam do Ciebie e-mail. Przeczytaj proszę :-)
          Pozdrawiam serdecznie
    • wuj_truj Re: Diety mnie nie interesują, chcę po prostu prz 12.02.07, 13:31
      Oj, chyba wpadłyście w jakąś koszmarną pułapkę z tym jedzeniem. Takie obsesyjne
      myśli i te "napady" to już przecież problem psychiczny. Myślę, że nie ma się co
      zadręczać kolejnymi dietami, "pilnowaniem się" będąc na diecie - swoją drogą,
      mój boże, co za koszmar, same sobie tworzycie więzienie!
      Może jakaś pasja by Wam pomogła, kochajcie coś, ale nie jedzenie i zdjęcia
      modelek! Zamiast tych wszystkich diet może pomogłoby Wam 0,5 h joggingu przed
      pracą/szkołą? + jakiś kick-boxing dla wyładowania negatywnych emocji? a dla
      spokojniejszych i bardziej refleksyjno - depresyjnych zajęcia z garncarstwa???
      • linn_linn Re: a moze decoupage? 12.02.07, 14:36
        Zamiast garncarstwa proponuje modny ostatnio decoupage: wciaga bardziej niz
        jedzenie.
        Tu mozna zobaczyc troche prac:
        fotoforum.gazeta.pl/71,1,1111.html?f=1111
        Ilustrowany kurs:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,1111,19591237.html
        Przyklady:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,1111,56762523,56762523,0,2.html?v=2
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,1111,56816912.html
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,1111,56859797,56859797,0,2.html?v=2
    • paddinktun Uzaleznienie 13.02.07, 18:40
      Istnieje mozliwosc, ze jestes uzalezniona od jedzenia.
      www.anonimowizarlocy.org - na tej stronie znajdziesz kwestionariusz, ktory
      pozwoli ci ustalic czy jestes.
      • linn_linn Re: Uzaleznienie 14.02.07, 07:51
        Ciekawa strona. Uwazam jednak, ze 3 Tak to malo, aby mowic o uzaleznieniu.
    • katarzyna.purak Re: Diety mnie nie interesują, chcę po prostu prz 14.02.07, 16:11
      Zbyt dużo wolnego czasu i brak zajęć to na prawdę poważny problem, z reguły
      wszystkim go brakuje. Jednak aby normalnie żyć trzeba się odżywiać i to
      najlepiej racjonalnie, rzecz w tym abyś wyrobiła sobie dobre nawyki żywieniowe.
      Jeśli nie potrafisz sama to może warto by było skontaktować się z dietetykiem
      i/lub psychologiem, który pokaże Ci jak konkretnie krok po kroku panować nad
      własnym ciałem i umysłem. A papierosy nie rozwiążą tego problemu za Ciebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka