Dodaj do ulubionych

rwa kulszowa

24.04.03, 13:27
Witam, chodzi tu o moją mamę, która już ok 2-3 tygodni męczy się z tym. U
lekarza oczywiście była, dostała jakieś tabletki po których miało pomóc, lecz
nie pomogło. Czy ktoś ma może jakieś sprawdzone metody, leki po których ta
dolegliwość ustąpiłaby?
Z góry serdecznie dziękuję. Pozdrawiam.
Paula.
Obserwuj wątek
    • Gość: kluba1 Re: rwa kulszowa IP: *.we.client2.attbi.com 24.04.03, 18:35
      paula1983 napisała:

      > Witam, chodzi tu o moją mamę, która już ok 2-3 tygodni męczy się z tym. U
      > lekarza oczywiście była, dostała jakieś tabletki po których miało pomóc, lecz
      > nie pomogło. Czy ktoś ma może jakieś sprawdzone metody, leki po których ta
      > dolegliwość ustąpiłaby?
      > Z góry serdecznie dziękuję. Pozdrawiam.
      > Paula.
      Zdaje sie, ze na to czas pomoze - meczylo mnie przez 7 miesiecy , myslalam, ze
      przez okno ( z parteru!!) wyskocze!!! Pomagaja male , powolne cwiczenia i mnie
      pomagaly takie rozgrzewajace oklady ale jeden z lekarzy powiedzial ze powinnam
      przykladac lod co mi wcale nie pomagalo. Spanie bylo najgorsze , pomagala
      twarda poduszka pod kolana . Pozycja siedzaca byla dla mnie najlepsza.
      Powodzenia i bardzo mamie wspolczuje!! :-((( Znam ten bol !!!
      • Gość: Artur Re: rwa kulszowa IP: *.usask.ca 24.04.03, 19:13
        Brac srodki przeciwbolowe ale chodzic. Choroba trwa dluzej jak sie lezy.
        Chiropraktor pomaga gdzies w 50% (moze sie tez zdarzyc pogorszenie). Wiec tu to
        rak ryzyk-fizyk.
        Mozna tez kupic poduszke zelowa i po jej zamrozeniu robic zimne oklady bolacych
        okolic kregoslupa.
    • Gość: Zosia Re: rwa kulszowa IP: *.kutno.mediaclub.pl 24.04.03, 20:17

      Mnie pomagało smarowanie maściami rozgrzewajacymi części lędżwiowej
      kręgosłupa. Nie wolno smarować maścią po rdzeniu kręgowym ,tak mnie uprzedził
      lekarz i stwierdził,że rwa kulszowa jest następstwem zmian chorobowych w
      odcinku lędżwiowym kręgosłupa. Gdy poczuję ból w stawie biodrowym , zaraz
      smaruję odc.lędżwiowy i dzięki temu egzystuję. U mnie nie było jeszcze takiej
      tragedii jak opisujesz. Pozdrawiam Zosia.
    • gruszka5 Re: rwa kulszowa 26.04.03, 15:54
      paula1983 napisała:

      > Witam, chodzi tu o moją mamę, która już ok 2-3 tygodni męczy się z tym. U
      > lekarza oczywiście była, dostała jakieś tabletki po których miało pomóc, lecz
      > nie pomogło. Czy ktoś ma może jakieś sprawdzone metody, leki po których ta
      > dolegliwość ustąpiłaby?
      > Z góry serdecznie dziękuję. Pozdrawiam.
      > Paula.
      Sorki że sie wypowiem na ten temat i nie potraktujcie tego jako reklame , ale
      sprawa wyglada nastepujaco , srodki które zapisuja lekarze są to środki
      przeciwbólowe które na nic nie pomagaja jedynie działaja przeciwbólowo i
      strasznie niszczą wątrobę , w zależności od tego jaki przedstawiciel której
      firmy farmacetycznej był u niego w gabinecie i jaki program motywacyjny mu
      zaproponował taki środek wam przepiszę(wiem bo pracowałem w firmie
      farmaceutycznej , producent znanego bardzo leku właśnie na tego typu bóle)
      Co ja wam proponuje wizyte u masażysty , masaż właściwie zrobiony na pewno nie
      zaszkodzi , a nawet jest dość przyjemny i nie powoduje skutków ubocznych
      Na marginesie ostatnio po 4 zabiegach postawilismy na nogi babke właśnie z rwa
      kulszową w sumie wzieła 10 zabiegów , ostatnie 3 to były juz raczej
      relaksacyjne niz lecznicze , i naprawdę jej to pomogło
      • Gość: Artur Re: rwa kulszowa IP: *.ss.shawcable.net 26.04.03, 16:54
        Tak, masaz tez jest dobry, choc musi byc prawidlowo zrobiony a standardow nie
        ma.
        A z tymi lekami przeciwbolowymi to tak nie strasz bo problemy nie sa znowu tak
        czeste. Wiadomo, ze trzeba byc czujnym i ostroznym ale nie nalezy rezygnowac z
        leczenia farmakologicznego.
        • Gość: era Re: rwa kulszowa IP: *.wmc.com.pl 26.04.03, 18:51
          osobiście mnie również dotknęła ta dolegliwość po kuracji farmakologicznej i
          blokadach (które nic nie wniosły i ZOP-ie)bardzo pomogły mi wyciagi, w moim
          przypadku masaże były nie wskazane. Badanie MRI wykazało wysunięcie dysku. Po
          wyciągu obecnie nie mam tak silnych dolegliwości i mogę normalnie funkcjonować,
          ale każdą terapię należy traktować indywidualnie bo nie wiadomo jakie zmiany
          zwyrodnieniowe ma Twoja mama. Moze jest to jakaś wskazówka, życzę powodzenia!!
          • Gość: Zosia Re: rwa kulszowa IP: *.kutno.mediaclub.pl 26.04.03, 19:00
            A możesz bliżej określić co to są wyciągi, bo nie spotkałam sie jeszcze z takim
            określeniem.
            • Gość: era Re: rwa kulszowa IP: *.wmc.com.pl 26.04.03, 19:12
              Witam!!!
              Wyciągi są to zabiegi wykonywane w ramach rehabilitacji. Potocznie wisiałam
              nogi w górze, opierając się jedynie na łopatkach. Czas zabiegu z kazdym dniem
              był wydłuzany do 30 min max. Po kazdym zabiegu najgorsze było jak wracało
              krązenie do tak dłudo uniesionych kończyn. Ale dla mnie to było wybawienie.
              Ponadto mam namiary na nukleotomię.
              • Gość: Zosia Re: rwa kulszowa IP: *.kutno.mediaclub.pl 27.04.03, 21:14
                Gość portalu: era napisał(a):

                > Witam!!!
                > Wyciągi są to zabiegi wykonywane w ramach rehabilitacji. Potocznie wisiałam
                > nogi w górze, opierając się jedynie na łopatkach. Czas zabiegu z kazdym dniem
                > był wydłuzany do 30 min max. Po kazdym zabiegu najgorsze było jak wracało
                > krązenie do tak dłudo uniesionych kończyn. Ale dla mnie to było wybawienie.
                > Ponadto mam namiary na nukleotomię.
                Witaj ero!
                Po raz drugi spróbuję zapytać "Ponadto mam namiary na nukleotomię". Co to za
                leczenie.
                • Gość: era Re: rwa kulszowa IP: *.wmc.com.pl 01.05.03, 16:59
                  Gość portalu: Zosia napisał(a):

                  > Gość portalu: era napisał(a):
                  >
                  > > Witam!!!
                  > > Wyciągi są to zabiegi wykonywane w ramach rehabilitacji. Potocznie wisiała
                  > m
                  > > nogi w górze, opierając się jedynie na łopatkach. Czas zabiegu z kazdym dn
                  > iem
                  > > był wydłuzany do 30 min max. Po kazdym zabiegu najgorsze było jak wracało
                  > > krązenie do tak dłudo uniesionych kończyn. Ale dla mnie to było wybawienie
                  > .
                  > > Ponadto mam namiary na nukleotomię.
                  > Witaj ero!
                  > Po raz drugi spróbuję zapytać "Ponadto mam namiary na nukleotomię". Co to za
                  > leczenie.
                  Przezskórna nukleotomia jest zabiegiem wykonywanym w znieczuleniu miejscowym.
                  Trwa ok. 10 min. przez skórę i dysk wprowadza się w dysk cienką igłę, a przez
                  nią - elektrodę, która wytwarza zimną plazmę i zamienia fragmenty dysku w parę
                  wodną, usuwana wzdłuż elektrody. Objetość dysku zmniejsza się, a ucisk na
                  korzenie nerwowe ustepuje. Pozostała część dysku, przeciwnie niz w operacji
                  klasycznej, pozostaje na swoim miejscu. Jest wzmocniona i odwodniona poprzez
                  działania termiczne elektrody, dzięki czemu moze dalej funkcjonować. cyt. GW
                  dodatek Trójmiasto z dn. 18.02.2003."NIE ŁAMIE W KRZYZU" MAM NADZIEJĘ ,ŻE
                  POMOGŁAM, ŻYCZĘ POWODZENIA (SZCZEGÓŁY ZNAJDZIESZ NA FORUM DYSKOPATIA)
    • Gość: kuna Re: rwa kulszowa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 10:56
      Przez tydzień sterydy + butapirazol. Mogą być dzialania uboczne, ale mnie
      pomogło 2 x
      • Gość: Doki to jest konska kuracja IP: *.0-200-80.adsl.skynet.be 27.04.03, 11:35
        Gość portalu: kuna napisał(a):

        > Przez tydzień sterydy + butapirazol. Mogą być dzialania
        uboczne, ale mnie
        > pomogło 2 x

        Ja bym na sobie takiej kuracji nie zastosowal: po
        pierwsze, kombinowanie sterydow z lekiem niesterydowym
        to szukanie problemow, po drugie, butapirazol sam w sobie
        jest tak toksyczny, ze juz chyba wycofany z uzytku.

        Od bolu sie nie umiera. Od leczenia bolu mozna. 90%
        dolegliwosci zwiazanych z dyskopatia przechodzi samo w
        ciagu 6 tygodni.
    • Gość: kociak Re: rwa kulszowa IP: *.acn.waw.pl 27.04.03, 21:28
      a mnie pomógł IBUPROM, to lek przeciwbólowy i przeciwzapalny, jedyny
      niesterydowy przeciwzapalny jaki mogłam wtedy kupić bez recepty. ból minął
      praktycznie od razu. a po tym, jak schudłam 20 kilo skończyły się coroczne
      nawroty choroby (notabene nie tylko rwy kulszowej)
      • Gość: Witold Re: rwa kulszowa IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 10:37
        Półtora roku mnie leczyli tabletkami. Potem jak juz "neurologom" brakło
        koncepcji, wziąłem sprawy w swoje ręce i zamiast "diagnoz" w ciemno czy na
        podstawie przedpotopowego zdjĘCIA RTG, DOPROWADZŁEM WRESZCIE do zdjęcia TK,
        potem MRI.
        Tę rwę powodował twór, który sobie rósł w kanale kręgowym i wychodząc na
        zewnątrz coraz bardziej uciskał na na nerw kulszowy - objawy łudząco podobne do
        dyskopatii.
        Nie chcę nikogo straszyć, ale radzę żądać pożądnego zdiagnozowania bo jak się
        zdarzyło mnie....
        Zdrówka życzę
        • Gość: monika Re: rwa kulszowa IP: *.tnt3.per1.da.uu.net 03.05.03, 04:50
          Ja tez mam ataki rwy kulszowej spowodowane defektami kregoslupa. Nie biore
          srodkow przeciwbolowych bo nic nie pomagaja ale nacieranie mascia Voltaren
          Emulgel lagodzi bole.
    • Gość: Kaz Re: rwa kulszowa IP: 213.134.143.* 04.05.03, 20:54
      2-3 tygodnie to nie jest tak dlugo.
      ja sie meczylem prawie 2 lata !

      ale od poczatku :
      1. proponuje zachowac zdrowy rozsadek i nie brac sie za terapie wg porad na
      forum - w przypadku kregoslupa musi sie wypowiedziec lekarz !
      2. teraz napisze cos co wyda sie pozornie sptrzeczne z z p-tem 1. - lekarz do
      ktorego ja trafilem na poczatku swojego leczenia przez 1,5 roku nie pomogl mi !
      wrecz przeciwnie - w efekcie zlozylem na niego skarge u dyrektora medycznego
      lecznicy w ktorej pracowal. jak w kazdej dziedzinie lekarze sa rozni , sa
      profesjonalisci i zwykle konowaly ktorym wyleczyc czlowieka udaje sie przez
      przypadek. jednak tylko od lekarza mozna sie spodziewac dobrego przygotowania
      do leczenia i trzeba miec nadzieje ,ze sie trafilo na wlasciwego fachowca.
      3. objawy rwy kulszowej to najczesciej efekt dyskopatii. ale dyskopatia to caly
      szereg roznych , mniej lub bardziej podobnych przypadkow. i dlatego to ,ze na
      forum wypowiada sie ktos komu pomogl jakis rodzaj terapii , to wcale nie
      oznacza ,ze komus innemu to sama terapia musi pomoc. wrecz przeciwnie moze
      zaszkodzic. ja np. mialem zabronione chodzenie do masazysty bo w moim przypadku
      rozgrzewanie miesni, sciegien etc etc (wiec zwiekszanie ich objetosci) pod
      wplywem masazu moglo pogorszyc moj stan poprzez zwiekszenie ucisku na nerwy. na
      pewnym etapie choroby nie moglem nawet chodzic na basen co generalnie jest
      przeciez zalecane przy dyskopatii i wiele osob taki zakaz przyjeloby ze
      zdziwieniem - ale jak wspomnialem wyzej kazdy przypadek jest inny i to lekarz
      musi zdecydowac o tym co bedzie dla pacjenta dobre a co zle.
      4. generalnie na swiecie zaklada sie, ze leczenie zachowawcze czyli bez
      operacji - cwiczenia, masaze, leki, inne zabiegi typu naswietlanie etc etc ,
      powinno dac efekty w ciagu 6 tygodni, w polsce mowi sie o 8 tygodniach, jesli w
      tym czasie nie bedzie poprawy - lekarze kieruja na operacje.
      5. generalnie sa dwie szkoly - jedna rzeczywiscie mowi jak w punkcie wyzej o
      operacji jako szybkim sposobie pozbycie sie klopotu. druga zaleca jak
      najdluzsze odwlekanie operacji.
      6. nie neguje ani jednej ani drugiej. jeszcze raz jednak zalecam zdrowy
      rozsadek. operacje odcinka ledzwiowego sa stosunkowo bezpieczne i dobrze
      opanowane od strony "technicznej" na dzien dzisiejszy. sa rozne metody od
      mikroskopowych do rozleglych. te pierwsze maja ta zalete, ze nie ingeruja tak
      bardzo w organizm i praktycznie nie pozostaje po niej slad, ale z drugiej
      strony po tych operacjach najczesciej dochodzi do powiklan (lekarz ma male pole
      widzenia poprzez wziernik wprowdzony do kregoslupa przez otwor wielkosci kilku
      mm - sa problemy z usunieciem wszystkich czesci dysku wywolujacych ucisk).
      rozlegle wymagaja dluzszej hospitalizacji i zostawiaja wieksze slady w
      organizmie (lacznie z brakiem czesci kregu) ale za to daja wieksze gwarancje
      powodzenia.
      7. leczenie bez operacji - wiekszosc ludzi nawoluje wrecz dramatycznie do
      kazdego sposobu aby tylko uniknac operacji. te metody maja to do siebie ,ze
      trwaja dlugo, nawet wiele miesiecy (wiele to wcale nie jest 6). i w jednym i w
      drugim przypadku mozliwe sa nawroty. aczkolwiek to zalezy od pacjenta - dobra
      rehabilitacja po operacji i dbalosc o zdrowie tak po operacji jak i po leczeniu
      zachowawczym zmniejszaja ryzyko wystapienia powiklan. to tak jak w starej
      znanej zasadzie : jak robisz cos jakas metoda i otrzymujesz okreslone wyniki to
      aby otrzymac inne wyniki musisz zmienic metode dzialania. tutaj wynikiem jest
      stan kregoslupa, do tego stanu doprwadza czlowieka okreslony tryb zycia. zeby
      stan kregoslupa zmienic (na lepsze) trzeba zmienic tryb zycia.
      siedzenie na krzesle, fotelu etc etc to zabojstwo dla kregow i krazkow
      miedzykregowych. wystarczy powiedziec ,ze na lezaco obciazenie na 1cm.kw dysku
      w odcinku ledziowym wynosi ok.15kG, na stojaco ok.100kG, natomiast na siedzaco
      150kG (!sic).
      8. ostroznie z lekami. ktos tutaj na forum wypowiedzial lekko o lekach przeciw
      bolowych, ktos nawet wspomnial o sterydach. ja powiem na swoim przykladzie : po
      4-5 dniach stosowania ibupromu w dawce ok.2-3 pigulki dziennie uodpornilem sie
      na jego dzialanie tak ,ze w nastepnym tygodniu dawka 4 pigulek w ciagu 2 godzin
      nie dawala zadnego rezultatu. po prostu uodpornilem sie w piorunujacym tempie.
      dlatego ,jeszcze raz zwracam uwage : kazdy przypadek jest inny, kazdy czlowiek
      jest inny, inaczej reaguje na rozne terapie, inaczej reaguje na leki.
      9. co wiec robic ?
      rwa kulszowa ma to do siebie ,ze moze minac samoistnie po np.miesiacu. i tego
      zycze Twojej Mamie.
      u mnie nie minela po po l roku, ale po 9 miesiacach tak ,ale juz po nastepnym
      miesiacu mialem nawrot, po trzech cofnelo sie, potem znowu nawrot ze zmiana
      strony i doszlo do tego ,ze po pol roku jak padlem na podloge to przez 2
      miesiace nie moglem chodzic. doslownie, nie chodzilem do pracy caly dzien
      lezalem na podlodze. bylem w sumie u 6 roznych lekarzy. doszlo do tego ,ze w
      koncu w prywatnych gabinetach mowili mi zebym wiecej nei przychodzil bo szkoda
      pieniedzy. kierowali mnie na operacje. przez te dwa miesiace stosowalem sie do
      zalecen dr.Wasilewskiego z www.ackermann.med.pl .
      zalecenia byly nastepujace liczac od pierwszej wizyty:
      -przez najblizsze 2 tygodnie nie siedziec.
      -lezec w pozycji odciazajacej kregoslup (poduszka pod kolanami, lub kogi oparte
      na czyms)
      -w bolace miejsca wcierac masc przeciwbolowa
      -2x2tabletki wyciagu z kory wierzby (naturalna aspiryna)
      -2x2magnokal
      -3x2kolagen aktiv plus
      -przez caly dzien wypijac ok. 1litr soku z cytryny (cytryna wycisnieta do wody
      i wymieszana z lyzka miodu)
      oprocz tej masci (chinskiej zreszta) cala reszta jest latwo dostepna bez
      recepty, lacznie z cytryna ;-)

      Ta terapia przez 6 tygodni dawala rezultaty srednie. tzn polepszylo sie ale nie
      na tyle zeby sie bylo z czego cieszyc. ale po nastepnych dwoch tygodniach bylo
      juz na tyle dobrze ,ze wrocilem do pracy na 4 godziny dziennie. a dodam
      jeszcze ,ze mialem juz wyznaczony termin operacji !.
      W tym czasie nie moglem wykonywac praktycznie zadnych cwiczen (po prostu nie
      moglem sie ruszac- wizyty u lekarzy musialy wraz z dojazdami zamknac sie czasie
      2 godzin po potem bole byly tak silne ze nie moglem sie utrzymac na nogach),
      nie moglem chodzic na basen, na masaze. prawa noge w pozycji lezacej moglem
      uniesc na wysokosc ok 10 cm (uwaga: jesli bole pojawiaja sie przy uniesieniu
      nogi na ok40 stopni to lekarze traktuja to jako objaw ostrej dyskopatii - jak
      widac u mnie bylo juz beznadziejnie zle).

      10. jeszcze co do operacji - wiekszosc osob z ktorymi mialem okazje rozmawiac o
      leczeniu operacyjnym reagowala wrecz panicznie. ja jednak odnioslem
      wrazenie ,ze wiekszosc reakcji bazuje na mitach. 20 lat temu operacja
      kregoslupa to bylo wydarzenie do ktorego przez kilka dni przygotowywal sie caly
      szpital. dzisiaj operacje na dyskach wykonuje sie niemal seryjnie.
      97% sukcesu (aczkolwiek to zalezy od przyjetej metody).
      co zwieksza ryzyko ?
      - wiek (graniczna wartosc to 45lat jesli dobrze pamietam, potem ryzyko zwieksza
      sie gwaltownie)
      - nadwaga (kregoslup nie dosc ze obciazony nadmiernie podczas siedzenia
      zajmujacego wieksza czesc zycia czlowieka, to jeszcze obciazony nadwaga -
      dziwga niemal cale cialo - uwaga na piwne brzuszki ! to ladnych pare kilo ktore
      dziala na kregoslup na zasadzie dzwigni - przeciez to nie wisi w powietrzu, to
      wlasnie wszystko dzwiga kregoslup)
      - zwyrodnienia (jak powiedzial jeden z lekarzy : czasami chory kregoslup to po
      prostu chory kregoslup - moze mu tylko pomoc w przetrwaniu paru lat...)
      - odwlekanie operacji (znam czlowieka ktory cierpial na dyskopatie ok 5 lat,
      doszedl do takiego stanu, ze nie mogl chodzic, dopiero po 3 operacji udalo sie
      przywrocic sprawnosc. trzeba pamietac, ze ten bol w plecach w nodze to nie jest
      tylko tak ,ze boli. scisniete nerwy puchna. pewnie dzieje sie jeszcze na okolo
      kilka innych rzeczy ktore sa wywolane ciaglym
      • Gość: Kaz Re: rwa kulszowa cd.. IP: 213.134.143.* 04.05.03, 21:00
        cd..

        - odwlekanie operacji (znam czlowieka ktory cierpial na dyskopatie ok 5 lat,
        doszedl do takiego stanu, ze nie mogl chodzic, dopiero po 3 operacji udalo sie
        przywrocic sprawnosc. trzeba pamietac, ze ten bol w plecach w nodze to nie jest
        tylko tak ,ze boli. scisniete nerwy puchna. pewnie dzieje sie jeszcze na okolo
        kilka innych rzeczy ktore sa wywolane ciaglym stanem zapalnym ktory czasami
        trwa jak widac wyzej nawet pare lat - to wszystko nie pozostaje bez sladu. w
        tym czasie moga powstac zwyrodnienia ktore wrecz uniemozliwiaja zaleczenie
        operacyjne. w moim przypadku w pierwszej chwili po ustapieniu objawow lekarze
        podejrzewali ,ze obumarly korzenie nerwowe i ze wlasnie dlatego przestalem czuc
        bol, na szczescie okazalo sie to nieprawda - mam 100% sprawnosc w nodze , 100%
        prawidlowe odruchy, zadnych zanikow miesni. mimo ,ze w moim przypadku to nie
        byla wypuklina dysku (czyli czesto popularnie nazywane przesuniecie czy
        wysuniecie) ale przepuklina , czyli dysk po prostu pekl i jego wnetrze wylalo
        sie do kanalu gdzie przebiegaja nerwy - a wiec kontuzja taka ,ze cofnac sie
        samoistnie nie moze, bo niby jak. ale jakims (nie boje sie uzyc tego
        okreslenia) CUDEM przestalo mnie bolec! lekarz na koneic stwierdzil ,ze
        prawdopodobnie 20% populacji ma kregoslup w stanie gorszym niz moj i nawet o
        tym nie wie. po prostu nei potrafili wyjasnic dlaczego przestalo mnie bolec -
        oganizm czasami sam potrafi sie wyleczyc - mimo ,ze na zdjeciach rtg i
        rezonansowych caly czas wsyztsko wyglada tak samo zle.

        11. na koniec tego przydlugiego wywodu : nie lekcewazyc tego co sie dzieje !
        2-3 tygodnie to moze dopiero poczatek. nie chce straszyc, ale sam jestem dobrym
        przykladem - przez pierwsze pol roku ot po prostu zabolewalo mnie mocniej, lzej.
        bez podparcia w dobrym lekarzu i sensownej terapii zachowawczej prawie trafilem
        pod noz.
        najwazniejszy jest moim zdaniem odpoczynek dla kregoslupa.
        jak najmniej siedziec.
        jak najmniej dzwigac.
        jak najmniej czyli wcale.

        i to jest czesto bariera ktorej wiele osob nie potrafi przekroczyc.
        jak przestac siedziec?
        jak przestac podnosic cos w rekach ?
        jakos trzeba ,bo moze byc z tego klopot.

        jesli lekarz pozwoli : to delikatne masaze, ale u masazysty ktory wie cos o
        kregoslupie.
        plywanie : NA PLECACH ! ZADNA ZABKA ! ZADNA WYGIBASY ! plywac na plecach
        spokojnie. niech sie kregoslup nie sciska, niech sie nie obciaza, niech
        wszystkie miesnie i sciegna dookla pracuja, nie sie wzmacniaja na tyle zeby
        przejac czesciowo dzwiganie ciezarow.
        oczywiscie ja jestem laikiem ,wiec to co bedzie najwazniejsze to znalezc
        dobrego lekarza.
        proste w naszych czasach ,co ?

        zycze zdrowia.
        jesli masz jakies pytania to pisz na adres kaziko33@wp.pl.
        niestety nie zagladam codziennie na forum.
        pzdr,K.
        • Gość: Kaz Re: rwa kulszowa cd2 IP: 213.134.143.* 04.05.03, 21:05
          po tym linkiem jest historia mojej choroby. jesli ktos jest ciekawy to moze
          znalezc tam wiele ciekawych informacji.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=3558334
          • donjuan Re: rwa kulszowa cd2 05.05.03, 19:41
            Podobno bole w dolnej czesci kregoslupa , stawach
            biodrowych i kolanach moga byc wywolane takze przez stany
            depresyjne . Objawy do zludzenia przypominaja wtedy rwe
            kulszowa.Czy ktos z uczestnikow dyskusji ma jakies
            doswiadczenia w tej materii?
            • eta5 DOKI- butapirazol 05.05.03, 21:43
              Doki co z tym butapirazolem?
              mój lekarz ginekolog ostatnio mi to zapisał w postaci czopków
              mam wrażenie że ostatnio zapisują mi wszystko co najgorsze
              mozesz mnie troszke oświecic?
            • Gość: Kaz Re: rwa kulszowa cd2 IP: *.net.external.hp.com 06.05.03, 11:05
              > Podobno bole w dolnej czesci kregoslupa , stawach
              > biodrowych i kolanach moga byc wywolane takze przez stany
              > depresyjne . Objawy do zludzenia przypominaja wtedy rwe
              > kulszowa.Czy ktos z uczestnikow dyskusji ma jakies
              > doswiadczenia w tej materii?

              Spotkalem sie kilka razy z opinia ,ze generalnie stres sprzyja wystepowaniu
              bolow w plecach i doprowadza do dyskopatii.
              W sumie jak zrozumialem zasada jest prosta. Zly stan ducha wplywa na cialo w
              ten sposob ,ze powoduje napiecia miesni (mowi sie czasami ,ze czlowiek "jest
              spiety" w jakiejs sytuacji). Jesli trwa to dlugo pojawiaja sie bole, oslabienie
              miesni etc etc.
              Wiec calkiem mozliwe ,ze stan depresyjny na tej samej zasadzie wywoluje rozne
              objawy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka