Dodaj do ulubionych

częste przeziębienia

16.04.07, 08:35
Od lat mam problem. Bardzo często przeziębiam się w okresie zimowo wiosennym,
przeważnie od lutego do maja. Zaczyna się zwykle od katarku, a potem
przechodzi w : zapalenie krtani, anginę, zapaklenie oskrzeli, a 2 lata temu
skończyło się zapaleniem płuc. Mam pono tzw. nauczycielskie gardło, w tej
chwili już w tym nie pracuję, ale za mną 10 lat w zawodzie. Te choroby wloką
się potem tygodniami. W tym roku znów jestem chora już ponad 2 tygodnie.
Byłam u 4 lekarzy, w tym laryngologa. Wszyscy twierdzą,ze to nic takiego. Rok
temu robiłam testy alergiczne - żadne swiństwo z tych pylących w tym czasie
nie wyszlo. Ani kurz, ani zwierzęta. Słowem wszystkie testy negatywne.
Antybiotyki chyba już nie działają. Mój niedawny partner robił sobie badania
krwi i wyszło, że HIVa nie ma, wiec ja pewnie też nie na szczęście.
I zeby juz skończyć te wywody - pytanie brzmi tak: czy mogę mieć jakąś
alergię, której nie wykazało na testach? (moja koleżanka sugeruje żeby zacząc
brać zyrtec) i jak wzmocnić odporność organizmu?
Obserwuj wątek
    • kwiatek1979 Re: częste przeziębienia 16.04.07, 10:12
      witaj, proponuje zamiast stosowania antybiotyów szczepionki doustne
      zwiększające odporność, zapytaj lekarza, najczęściej stosuje się je u dzieci,
      ale dorośli też powinni, zwłaszcza w twoim przypaku. A w momecie kiedy masz
      przeziębienie, polecam V-pirynę (aspiryna z dodatkami) jest ok. wybróbowała,
      szybko mija przeziębienie i działa rewelacyjnie
      to pozdrawiam
      Kwiatek
    • prow-or Re: częste przeziębienia 16.04.07, 11:41
      Jestem zwolennikiem metod naturalnych i środków naturalnych.
      Zacznę od wspomnień. Od pacholęcia (od 3,5roku życia)zawsze byłem aktywny ruchowo: bieganie po podwórku,piłka,klipa,palant od wczesnej wiosny do późnej jesieni;zimą łyżwy i sanki,lepienie bałwana,walki na śnieżki, bez zwracania najmniejszej uwagi na przemoczone buty,skorupy lodu na nogawkach i rękawicach, na odsłonięte plecy. Efekt takiego postępowania (czyt. hartowania), to JEDNA angina w wieku dziecięcym i młodzieńczym, oraz jedna angina po wielu latach, już w życiu dorosłym. Gorzej było z pospolitymi katarami. Te dopadały mnie 2-3 razy do roku. Poza tym, generalnie od infekcji górnych dróg oddechowych byłem wolny. Jak sobie analizuję moje dotychczasowe życie w oparciu o dzisiejszą wiedzę doszedłem do wniosku, że także stosowane zwyczaje żywieniowe miały i mają wpływ na moją odporność.Zawsze ważnym składnikiem mojej diety były warzywa zielone,cebula,czosnek,kasze,owoce. Od kilku lat doszły do tego suplementy. Wszelkich lekarstw, nawet antybólowych, zawsze mniej lub bardziej świadomie unikałem. Na szczęście mogłem sobie na to pozwolić.
      W związku z powyższym mam na sobie potwierdzenie tego co zalecają lekarze: ruch na powietrzu, odpowiednia dieta i styl życia są elementami wzmacniającymi układ odpornościowy. Antybiotyki nie są panaceum a wręcz odwrotnie - ich nadużywanie osłabia układ odpornościowy. Antybiotyki zaburzają równowagę biologiczną naszego organizmu. Niszcząc drobnoustroje wrażliwe (również te „dobre”, żyjące z nami w zgodzie), stwarzają wolną przestrzeń dla rozwoju mikrobów opornych i dla nas niebezpiecznych. Ale nawet te „dobre” mikroby, które wygrały walkę z lekiem, mogą – w warunkach mniej skrępowanego wzrostu – nabierać cech „złośliwości” i stawać się przyczyną wielu chorób.
      www.epacjent.pl/artykul.php?idartykul=865&poddzial=Varia
      • bezsensu70 Re: częste przeziębienia 16.04.07, 12:50
        jak dobrze, że nie tylko ja jestem zbzikowana na punkcie odżywiania, hartowania,
        bojkotu antybiotyków i w ogóle naturalnych metod. Bo czasem jestem załamana, że
        otoczenie patrzy na mnie jak na dziwoląga, ktory nawet śmie spierać się z
        lekarzem. Dobrze, że ci się chce tak edukować społeczeństwo, bo dla mnie to
        walka z wiatrakami. Przecież łatwiej wziąć antybiotyk, potem coś osłonowego na
        żołądek od antybiotyku, potem coś na odbudowę flory bakteryjnej w jelitach,
        potem coś na poprawę odporności, potem jakieś witaminki i tak w kółko. Jesteśmy
        tym co jemy.
        • snajper55 Re: częste przeziębienia 16.04.07, 12:59
          bezsensu70 napisała:

          > jak dobrze, że nie tylko ja jestem zbzikowana na punkcie odżywiania,

          Nie łudź się. On jest zbzikowany jedynie na punkcie jednego produktu, który
          usiłuje tu każdemu zareklamować. Możesz oczekiwać atrakcyjnej (dla niego) oferty
          kupna. ;)

          S.
        • jeanne72 Re: częste przeziębienia 16.04.07, 16:14
          bezsensu70 napisała:

          > jak dobrze, że nie tylko ja jestem zbzikowana na punkcie odżywiania, hartowania
          > ,
          > bojkotu antybiotyków i w ogóle naturalnych metod. Bo czasem jestem załamana, że
          > otoczenie patrzy na mnie jak na dziwoląga, ktory nawet śmie spierać się z
          > lekarzem. Dobrze, że ci się chce tak edukować społeczeństwo, bo dla mnie to
          > walka z wiatrakami.

          Masz bezsensu najlepszy dowód, że by w ogóle zacząć kogoś oceniać, trzeba
          przeczytać więcej niż parę wątków na forum. A gdybym ja Cię oceniła po tych paru
          Twoich postach, to strach pomyśleć, jaka by ta opinia była.
          • jeanne72 Re: do autorki 16.04.07, 16:21
            Ciagłe branie antybiotyków nie ma sensu. Zresztą i tak przeziębienia powodowane
            są najczęściej przez wirusy, na które antybiotyki nie działają ( chyba że
            dojdzie do zapalenia płuc - wtedy są niezbędne). Radzę zacząć hartować organizm
            - np. codziennie przez kilka minut "dreptać" w wannie z zimną wodą, nie unikać -
            mimo wszystko - zimnych napojów, wychodzić jak najczęściej na spacery, nawet
            mimo fatalnej pogody, nie ubierać się zbyt ciepło... tak naprawdę żadne
            preparaty nie wykazują działania uodparniającego, a jedynym sposobem jest
            "nauczyć" organizm walki z infekcją.
            • boo-boo Tylko hartowanie 16.04.07, 16:51
              I coś w tym jest, mieszkam w UK tutaj niemowlaki w okresie jesienno-"zimowym" w
              wózeczkach gołe rączki, gołe nóżki bez czapek na głowach-tak ludzi od dziecka
              hartują-w Polsce jakby coś takiego zobaczyć-widok nienormalny kwalifikujący się
              do zatelefonowania do MOP-su czy gdzieś indziej.
            • bezsensu70 Re: do autorki 16.04.07, 23:43
              no brawo, to po mojemu! Zaczynam cię lubić.
            • bezsensu70 Re: do autorki 16.04.07, 23:54
              to jeszcze raz ja, bo tak jestem zachwycona twoim postem. Czytałam go 5 razy. Na
              temat hartowania super się wypowiedziałaś. Jak jeszcze zaczniesz doceniać i
              propagować zdrowe odżywianie to zostaniemy przyjaciółkami! Hihi!
          • bezsensu70 Re: częste przeziębienia 16.04.07, 23:42
            pochwaliłam człowieka za to, że podkreślił wagę zdrowego odżywiania, hartowania
            i unikania nadużywania antybiotyków dla zapobiegania wielu chorobom, które
            szerzą się jako choroby cywilizacyje. I tylko tyle. Nic nie powiedziałam o jego
            suplementach. Może macie rację,że jemu chodzi o reklamę. Nie zwróciłam dokładnie
            na to uwagi. Ale ty, jeanne72, skoro mnie już poznałaś i oceniłaś po kilku
            postach, powinnaś wiedzieć, że i takim specyfikom jestem przeciwna, więc gość mi
            kitu nie wciśnie. Proszę o opinię o mnie, nie boję się.
            • kurczak1 Re: częste przeziębienia 17.04.07, 08:42
              Coś w tym jest...choć pewnie to tylko częśc prawdy. Po pierwsze: wczoraj
              odstawiłam antybiotyk - jeśli miał pomóc to przez te kilka dni pomógł. Poczułam
              się gorzej na gardło, ale już dziś czuję sie silniejsza fizycznie, on mnie
              jednak trochę wyczerpał. Wzięłam na noc polopirynkę, owinełam się szaliczkiem i
              chyba mi lepiej, ale... boli mnie głowa. No właśnie...zaczyna mnie coś
              zastanawiac - czy ja już nie wpadłam w lekomanię...Ale to chyba na inne forum.
              Dośc że faktycznie karuzela się kręci: antybiotyk, przeciwbólowe, osłonowe,
              polopirynki, witaminki, do saania. Wiem jak działają uzależnienia, hm...

              I po trzecie - przez jakiś czas obserwuję jak moja mama ubiera swoja wnuczke
              (córke mojej sistry) i jęczę ze zgrozy. Na dworze 14 stopni, a dziecko nawet w
              domu ma na sobie rajtuzy i spodnie, bo jej zimno. I tak sobie myślę, że ja też
              mialam na sobie zawsze za dużo swetrów. Hm...

              Rzecz w tym że hartować trzeba stopniowo, nie mogę się przecież zaraz
              przeziębić...
            • prow-or Re: częste przeziębienia 18.04.07, 08:51
              bezsensu70 napisała:

              > pochwaliłam człowieka za to, że podkreślił wagę zdrowego odżywiania,
              > hartowania.....

              To chyba o mnie? Dziękuję za te dobre słowa! To ewenement na tym forum opanowanym głównie przez zwolenników medycyny akademickiej.
              Bezsensu70, jak wnoszę z treści Twojego postu nie różnimy się w ocenie wagi zdrowego stylu życia i odżywiania. Wobec tego skąd ten dystans u Ciebie do suplementacji? Czy to nie jest element zdrowego odżywiania? W moim przekonaniu jest i z tego samego powodu temat wart jest rozpowszechniania. Nie widzę w tym nić niestosownego. Niestosowne jest natomiast bezpodstawne dopatrywanie się ukrytego dna w tym co wypisuję. A kitu, bezsensu70, nikomu nawet nie staram się wciskać. Tego towaru jest i tak już sporo na tym forum.
              • bezsensu70 Re: częste przeziębienia 19.04.07, 00:04
                Zdrowe odżywianie-TAK, chemia-NIE. A dla mnie wszystko co zostało sztucznie
                przetworzone jest chemią, choćbyś nie wiem jak usilnie mnie przekonywał o
                naturalności suplementów. Naturalne jest tylko to co urodzi ziemia i drzewo,
                oczywiście z upraw ekologicznych.
                Reklamowane przez ciebie produkty są oczywiście bardzo potrzebne, ale nie dla
                człowieka zdrowego, tak żeby przedobrzyć, tylko dla osób wyniszczonych ciężkimi
                chorobami np. nowotworowymi.
                Podobnie, uważam wynalezienie antybiotyku za wielkie dobrodziejstwo dla
                ludzkości, bo są stany, że ratuje on życie, ale szlag mnie trafia, jak mądra
                mamusia szprycuje biedne dziecko antybiotykiem, przepisanym przez jeszcze
                mądrzejszą panią doktor, bo dwa razy dziecko kichnęło!
                Na temat moich doświadczeń z lekarzami przesiąkniętymi wiedzą akademicką i
                mojego buntu przeciwko nim (w 100%przypadków słusznego)to ja mogłabym książkę
                napisać.
                Właściwie to już kończę te wywody i zdrowia życzę.
                • prow-or Re: częste przeziębienia 19.04.07, 13:41
                  I znowu muszę się z Tobą zgodzić prawie w 100%. To "prawie" postaram się uzasadnić z całą sympatią dla Ciebie. Taki prosty i naiwny może przykład: gdyby zerwać garść mięty i dodać do wody przeznaczonej do picia, to Twoim zdaniem Bezsensu70 byłby to dodatek do codziennej diety, czyli suplement, czy też nie?
                  Brnąc w tym kierunku dalej,czy można sobie łatwo wyobrazić taki napój składający się z wody i ze znacznie większą liczbą przedstawicieli świata roślin leczniczych. Właściwie dobranych gatunkowo, jakościowo i ilościowo, w ten sposób aby KAŻDY mógł pić taki roztwór bez szkody dla zdrowia? Nawet nie śmiem podejrzewać, że zaprzeczysz. Wobec tego, czy uzyskany w ten sposób napój można nazwać syntetycznym, czyli sztucznym-chemicznym? Tylko daj spokój z udowadnianiem, że woda to chemia.
                  I muszę Ci powiedzieć, że jest to jak najbardziej potrzebne ludziom zdrowym (profilaktyka zdrowia - tak niedoceniana w Polsce) a i chorym także.
                  • bezsensu70 Re: częste przeziębienia 19.04.07, 15:09
                    suplement to nie woda i rośliny czy zioła. Są bardziej przetworzone. I nadal
                    uważam, że niepotrzebne ludziom zdrowym. Tak, wolę do szklanki wody dodać garść
                    przez siebie zabranych ziół z własnej uprawy. Wiem, powinnam urodzić się 100lat
                    temu...
                    • prow-or Re: częste przeziębienia 19.04.07, 16:15
                      bezsensu70 napisała:
                      > suplement to nie woda i rośliny czy zioła. Są bardziej przetworzone.

                      To, że właśnie te "bardziej przetworzone" są powszechnie znane, że suplementami nazywa się często jakieś chemiczne mieszanki to nie oznacza, że zasługują i jedne i drugie na miano suplementów diety. Przynajmniej w moim przekonaniu. Uznaję tylko suplementy naturalne. Dlatego wcześniej odrzucałem wiele innych, które mi proponowano.
                      • snajper55 Re: częste przeziębienia 19.04.07, 16:43
                        prow-or napisał:

                        > Dlatego wcześniej odrzucałem wiele innych, które mi proponowano.

                        Ale sam usiłujesz innym wciskać preparat wytworzony przez przemysł chemiczny.

                        S.
        • prow-or Re: częste przeziębienia 18.04.07, 08:30
          bezsensu70 napisała:

          > jak dobrze, że nie tylko ja jestem zbzikowana na punkcie odżywiania,
          > hartowania, bojkotu antybiotyków i w ogóle naturalnych metod.

          Nie jestem zbzikowany.Raczej staram się obserwować, czytać, wyciągać wnioski i w miarę możliwości nie szkodzić sobie.

          > Bo czasem jestem załamana, że otoczenie patrzy na mnie jak na dziwoląga,
          > ktory nawet śmie spierać się z lekarzem.

          Wcale się temu nie dziwię. Mając do czynienia z takimi jak snajper lub scept, dla których "biały fartuch" stanowi jedyny i niepodważalny autorytet jest to zupełnie usprawiedliwione.
          • snajper55 Re: częste przeziębienia 19.04.07, 16:41
            prow-or napisał:

            > Mając do czynienia z takimi jak snajper lub scept, dla których "biały fartuch"
            > stanowi jedyny i niepodważalny autorytet jest to zupełnie usprawiedliwione.

            Nie "biały fartuch", tylko nauka i wyniki obiektywnych badań, jakim nie poddaje
            się cudownych specyfików na wszystko oferowanych przez różnej maści oszustów,
            obecnych także na tym forum.

            S.
            • prow-or Re: częste przeziębienia 20.04.07, 18:43
              snajper55 napisał:
              > Nie "biały fartuch", tylko nauka i wyniki obiektywnych badań, jakim nie
              > poddaje się cudownych specyfików na wszystko oferowanych przez różnej maści
              > oszustów, obecnych także na tym forum.

              Dla ciebie "obiektywne" znaczy tyle co akceptowalne przez ciebie, niezależnie od tego co tym razem napiszesz.
              Jesteś tak owładnięty myślą o oszustach, że nie potrafisz myśleć racjonalnie i widzisz ich wszędzie,także akwizytorów i handlarzy. To jest tak nachalne, że podejrzewam iż sam jesteś oszustem i akwizytorem (byłym), że masz to we krwii. Nie odnosisz się w swoich notkach do meritum spraw poruszanych,nie stosujesz rzeczowych argumentów, tylko z miejsca bezpardonowo i bezpodstawnie atakujesz piszących. I robisz to często w chamski sposób ubliżając i obrazając

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka