Gość: am28
IP: *.krakow.pl
26.05.03, 18:24
Jestem totalnym pesymistą, nie potrafię myśłeć pozytywnie. Uwarunkowane jest
to chyba kłopotami, jakie życie mnie doświadczyło. Najgorszy jest jednak
fakt, że traz nie potrafię nic zrobić, bo skrajny pesymizm odbiera mi chęć
działania. Z góry zakładam ,że to nie ma sensu, to się nie uda. Do pewnego
momentu jakoś z tym żyłem ale teraz dokucza mi to coraz bardziej. Doradźcie
mi proszę jak odzyskać wiarę w siebie i czy to jest możliwe???