przykro.mi
31.05.03, 17:46
Dzień dobry!!!
Chciałabym się wygadać,i proszę o zrozumienie i niewyśmianie.
Gdzieś pół roku temu używałam wspólnego ręcznika z koleżanką. Potem bałam się
ewentualnej grzybicy,jakiegoś zapalenia i postanowiłam się jakoś
zdezynfekować. Był weekend, nie miałam nic pod ręką, więc użyłam
rozcieńczonej Melisana klosterfrau(66% alkoholu). Tak gdzieś przez 3 dni, z
raz , dwa dziennie. Piekło w momencie przyłożenia,potem przestawało. Potem
kupiłam sobie olejek herbaciany i też rozcieńczonym przemywałam(mimo,że
pisało, zeby do błon śluzowych nie używać,ale to było silniejsze ode mnie),
też piekło i przestawało. Od pewnego czasu, mimo iż rzadko współżyję mam
bardzo drażliwą łechtaczkę, często mnie bez powodu piecze.
Zadręczam się, że coś tam sobie nieodwracalnie uszkodziłam i że to może być
skutkiem mojego dawniejszego dezynfekowania:( Dbam o zdrowie i dręczy mnie
myśl, że mogłam sobie sama tak zaszkodzić.Ale czy to możliwe, żeby to się
odzywało po tak długim czasie? Jak się kocham z chłopakiem, to też mnie
piecze. Jestem załamana. Chyba sobie w łeb palnę, jak sobie coś
nieodwracalnie uszkodzilam. Błagam,pomóżcie. Tylko nie mówcie, że źle
zrobiłam, tylko pomóżcie.
Julka