daffne
10.06.03, 12:12
Od paru lat dreczy mnie jedna rzecz.Moze Ty mi cos doradzisz, bo lekarze z moich okolic jakos niebardzo sie kwapia..
5 lat temu urodzilam dziecko poprzez cesarskie ciecie.Porod byl opozniony o najmniej 17 dni.Przez 2 tyg. bylam uczulana zastrzykami na przemian lezalam pod kroplowkami z oksytocyna.Rozwarcie nie postepowalo , zaczely mi odchodzic wody plodowe - zileone wiec podjeto decyzje o cieciu cesarskim.Znieczulenie mialam zewnatrz oponowe.Podczas gdy bylam "operowana" w pewnym momencie zaczelam sie dusic , brakowalo mi powietrza.Podano mi tlen choc przez dlugi jeszcze czas brakowalo mi tchu...
4 miesiace po porodzie mdlalam ot tak sobie , stalam i raptem padalam na podloge...Do tego doszlo raptowne nie czucie calego ciala ktore ustepowalo po okolo 20 minutach.Serce walilo jak oszalale tak ze czulam je w gardle.Polecialam czym predzej do lekarza.Zostalam skierowana na badania hormonalne gdzie wyniki byly w normie , badania krwi w normie , jedynie cholesterol byl dosc wysoki bo 246 .Nie wiadomo od czego ten cholesterol bo nie zwyklam jadac tlusto czy jajecznie..Z sercem dzialy sie rozne rzeczy ,bolalo , klulo , kiedy lezalam osiagalo nawet 150 uderzen na minute.Skierowanomnie na Echo serca - wynik w normie , EKG - tez w porzadku , zalozono mi na dobe Holtera - wykazalo tachykardie..Bralam propranolol i eucardine w razie bolu..Po paru miesiacach odczuwalam takze cos w glowie . Tak jakby cos mi sie na 2, 3 sekundy "zamykalo" blokowalo a pozniej to popuszczalo , po tym czulam sie strasznie zmeczona.Raz rozmawialam w towarzystwie i raptem zrobilo sie to samo i nie moglam juz mowic .Wypowiedzenie jednego zdania zmeczylo mnie okropnie.Skierowano mnie do neurologa , pani doktor powiedziala , ze nic mi nie jest i przepisala wit.PP .
Po dwoch tygodniach bedac na spacerze przeszly mnie dziwne dreszcze z lewej strony glowy i zrobilo sie to cos.Taka jakby blokada ktora raptem nachodzi , potrzasnelam glowa i stopniowo odeszla, ale strasznie mi sie krecilo w glowie.Siostra zaprowadzila mnie do przychodni , lekarz ktory mnie przyjal powiedzial , ze jestem strasznie blada , ze zle wygladam ,wygladalam jakbym byla pijana,nawet chodzic nie moglam tak mna targalo na boki..Skierowal mnie do szpitala , kazal sie tam udac tego samego dnia bo nie reczy za to co moze mi sie stac przez noc.Wiec sie udalam do szpitala.Byly konsultacje laryngologa - wszystko w porzadku , okulisty - okazalo sie , ze jestem krotkowidzem , zalecono okulary , a ta sama pani neurolog powiedziala , iz jest to Infectio virusalis.
Na wypisie ze szpitala przy konsultacji neurologicznej jest napisane Dgn.Cephalea , Vertig vasogenes cum syndr.neuroticum.Podawano mi aviomarin, nootropil, wit.PP i tranxene.Wyszlam ze szpitala czulam sie troche lepiej , ale po jakims czasie znow to samo..Poszlam jeszcze raz do pani doktor ktora przepisala mi Cavinton.Po tyc tabletkach czulam sie okropnie , idac z mezem przez miasto i dzieckiem musialam trzymac sie wozka ,jak to sie mowi mialam "leb jak sklep" wiec po konsultacji z lekarzem zaprzestalam brania tych tabletek...Pojechalam do lekarza w innym miescie .Doktor neurolog zbadala mnie i powiedziala , ze moje takie odczucia to nic innego jak przejsciowe niedokrwienia mozgu..Ja na to , ze to grozi udarem i czy moze mi cos na to przepisac a Ona ze kazdemu czlowiekowi grozi udar i tyle ..
Przez prawiee rok mialam spokoj , no prawie spokoj bo owe odczucia w glowie byly raczej sporadyczne..Teraz znowu sie nasily .. Wczoraj poznym wieczorem kiedy lezalam juz w lozku znow poczulam , ze nadchodzi ten scisk , takie omamienie z lewej strony glowy ,trwalo to dluzej bo jakies 5 albo wiecej sekund i popuscilo...z tym , ze po tym zrobilam sie taka jakbym opadla z sil ...juz nie wiem gdzie mam sie udac co robic..nikt mi nie chce wytlumaczyc co to dokladnie jest , czy to da sie leczyc , nic mi nie mowia...Na moje pytania czy to moze byc czy od tego uczulania podczas ciazy czy od znieczulenia zewnatrz oponowego lekarze smieja sie tylko...Radza mi tylko zajsc w nastepna ciaze to moze mi samo przejdzie ...A ja na tyle sie boje , ze nie wiem czy by mi sie nic nie stalo nawet podczas nastepnego porodu a co mowic o samej ciazy...
Czy ktos moze mi powiedziec co mi jest ???
Bardzo prosze pomozcie , bardzo sie boje...
Pozdrawiam.