12.07.03, 11:29
Czy komuś u kogo stwierdzono SM może się starać o pierwszą grupę inwalidztwa?
Obserwuj wątek
    • Gość: kask Re: SM IP: *.kutno.mediaclub.pl 12.07.03, 15:39
      Sorki ale mam pytanko kiedy u ciebie stwierdzono sm i czym Ci się objawiało?
      • Gość: netha Re: SM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.03, 09:19
        Z SM zetknęłam się osobiście ale nie jest to choroba którą stwierdzono u mnie.
        Jestem przekonana że inni którzy wzięli udział w dyskusji bedą bardziej
        kompetentni aby powiedzieć coś na temat objawów. Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: Mariusz Re: SM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 15:53
      Przepraszam ale wtrącę sie w rozpoczynającą się dyskusję. SM jest chorobą,
      która może dawać bardzo różne objawy, ma okresy zaostrzeń i remisji.
      Diagnostyka zwłaszcza na początku jest często bardzo trudna, wymaga wykonania
      wielu badań celem wykluczenia innych chorób. Diagnostyką SM zajmują się
      neurolodzy. Obawiam się, że porównywanie na forum przez was objawów
      doprowadzi do całkowicie błędnych wniosków. SM rozpoznanje się na podstawie
      obiektywnych objawów (stwierdzanych w badaniu) i badań dodatkowych (m.in.
      badanie białek płynu mózgowo-rdzeniowego, rezonansu magnetycznego, potencjałów
      wywołanych) dlatego wymienianie dolegliwości doprowadzi do całkowicie błędnych
      wniosków, bardzo wiele chorób (zaburzeń psychogennych także) może dawać,
      zwłaszcza dla laików podobne dolegliwości.
      Kask jeżeli obawiasz się, że masz SM to powinieneś udać się do neurologa!
      Co do renty to zależy od stopnia zaburzeń neurologicznych- wielu chorych w
      okresie remisji, często przez długi czas nie ma istotnych objawów związanych z
      chorobą. Pozdrawiam i nawołuje o nie stawianie definitywnych rozpoznań przez
      internet zwłaszcza w tak trudnych diagnostycznie chorobach.
      • Gość: hydrogen Re: SM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 17:33
        Oczywiście wizyta u neurologa jest konieczna. Ja tylko dodam, że wbrew
        ponującym poglądom SM nie jest chorobą całkowicie nieuleczalną. Bardzo dobre
        efekty można uzyskać wprowadzając Żywienie optymalne. Gdy choroba trwa krótko
        bardzo prawdopodobne jest całkowite wyleczenie. Gdy dłużej to można zastopować
        postęp. Bywają przypadki spektakularne gdy chory wstaje z wózka inwalidzkiego,
        choć są to zapewne wyjątki.

        Najlepiej skontaktować się z lekarzem mającym doświadczenie w leczeniu tej
        choroby Żywieniem optymalnym.

        Pozdrawiam
      • Gość: kask Re: SM IP: *.kutno.mediaclub.pl 13.07.03, 01:01
        Mariusz odpowiedz mi na jedno pytanie. Otóż byłam badana przez neurologa (
        nawet dwchżadnych zmian neurologicznych nie stwierdzono, ja jednak bardzo się
        boję ponieważ czytałam wiele o przypadkach w których neurolog sie nie poznał i
        tylko poprzez rezonans została zdiagnozowana choroba. Czy neurolodzy po samym
        badaniu mogą wykluczyć sm? ( ja od prawie roku drętwieję i mrowieję ale to
        podobnież nie ma podłoża neurologicznego) Co Ty o tym myślisz?
        • Gość: Ola Re: SM IP: *.corp.redshift.com 13.07.03, 09:34
          Czy wy mowicie o MS - Multiple Sclerosis, czyli Stwardnienie Rozsiane?
          MRI faktycznie potwierdza diagnoze pokazujac "white brain matter" ( biale
          rejony).Leczenie m.i.;Rebif, Copaxone, Betaseron/Betaferon, Avonex, Antegren,
          Campath-1H, 4-aminopyridine, Amantadine, etc. immunological metody jak T-Cells.
          Twoje symptomy wcale nie musza oznaczac MS.
          • Gość: netha Re: SM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.03, 09:20
            Moje pytanie dotyczyło Stwardnienia Rozsianego...
          • Gość: agulha Re: SM IP: *.acn.pl / 10.67.0.* 11.10.03, 00:00
            Gość portalu: Ola napisał(a):

            > Czy wy mowicie o MS - Multiple Sclerosis, czyli Stwardnienie Rozsiane?
            > MRI faktycznie potwierdza diagnoze pokazujac "white brain matter" ( biale
            > rejony).Leczenie m.i.;Rebif, Copaxone, Betaseron/Betaferon, Avonex, Antegren,
            > Campath-1H, 4-aminopyridine, Amantadine, etc. immunological metody jak T-
            Cells.
            > Twoje symptomy wcale nie musza oznaczac MS.
            Hej,Olu,
            SM to łaciński skrót od sclerosis multiplex, po angielsku multiple sclerosis,
            czyli MS, po polsku stwardnienie rozsiane. Widzę, że bardzo chciałabyś pomóc, i
            to dobrze, niestety nie masz zupełnie rozeznania w medycynie, co widać po
            cytacie. "White matter" to istota biała. W mózgu. Mózg - każdy - zawiera istotę
            białą i istotę szarą, a nie żadne "białe rejony". W tekście, do którego
            rzuciłaś okiem, musiało chodzić o ogniska, czyli plaki, w mózgu (lub rdzeniu),
            charakterystyczne dla SM.
            Metody immunologiczne z wykorzystaniem limfocytów T, bo tak to powinno brzmieć
            po polsku, to z kolei jakieś szalenie ogólnikowe określenie, i też ono choremu
            nic nie wnosi.
            SM jest chorobą nie do końca poznaną, ale jednak poznaną lepiej, niż przez
            przeczytanie dobranego na chybił trafił cytatu z jakiegoś artykułu.
            MRI, a ściślej po polsku powinno się pisać MR, czyli rezonans magnetyczny,
            ułatwia rozpoznanie SM, ale o nim nie przesądza, zwłaszcza przy pierwszych
            rzutach.

            Co do renty, nie sądzę, żeby sam fakt rozpoznania SM uprawniał do I grupy
            inwalidzkiej. I grupa to osoba wymagająca stałej opieki innych ludzi. NA
            PRZYKŁAD z powodu SM (zaawansowanego).
        • Gość: Mariusz Re: SM IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 11:48
          Jutro postaram się napisać więcej o drętwieniach i mrowieniach. Teraz napiszę
          tylko: jeśli brak zmian w badaniu neurologicznym w okresie dolegliwości to
          oznacza, że nie ma SM. Oczywiście żywieniem nie można wyleczyć SM, jeśli ktoś z
          dyplomem lekarza to zaproponuje za pieniądze, to należy złożyć skargę do
          Rzecznika Odpowiedzialnosci Zawodowej przy Okręgowej Izbie Lekarskiej.
          Pozdrawiam. I nie siedź tak długo w nocy przy komputerze bo to też może być
          przyczyną drętwień i mrowień. Pozdrawiam.
          • Gość: kask Re: SM IP: *.kutno.mediaclub.pl 13.07.03, 12:17
            dzięki bardzo za odpowiedź. Jak możesz napisz coś więcej o żywieniu
            optymalnym . Pozdrowionka
            • Gość: hydrogen Re: SM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 12:58
              Dieta dr Kwaśniewskiego to, w skrócie, zachowanie proporcji między białiem,
              tłuszczem i węglowodanami jak 1:2,5-3,5:0,5. To przed przestrojeniem
              się organizmu. Po przystosowaniu się do diety spada zapotrzebowanie na energię
              i białko a ilość potrzebnych węglowodanów nie zmienia się. Stąd zalecana
              proporcja przyjmuje wtedy postać 1:2,5-3,5:1. Białko i tłuszcz powinny być
              głównie pochodzenia zwierzęcego.

              W chorobach układu nerwowego zaleca się spożywanie więlszej ilości móżdżku.
              Bardziej szczegółowee zalecenia powinien ustalić znający się na rzeczy lekarz.
              Ja słyszałem, że dieta optymalna w SM powinna być bardzo niskokaloryczna.

              Pozdrawiam
            • Gość: Mariusz Re: SM do Kaski (a?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 17:22
              Poczytałem Twoje poprzednie wypowiedzi i mozna podsumować. Słusznie wykluczono
              rzs bo w tej chorobie zawsze są obrzęki stawów. Byłas badana przez 2
              neurologów i brak zmian w badaniu neurologicznym w czasie doleglowości
              wyklucza SM (stwardnienie rozsiane). To co należy rozważyć to rtg kręgosłupa,
              kontrolę jonogramu (zwłaszcza magnez, potas)- jeśli nie masz niewydolności
              nerek to możesz w ciemno brać jakiś preparat manezu np. Magnezin 1x500mg bo
              poziom w surowicy nie jest dobrym mierniki ilości magnezu w ustroju. Inne
              podstawowe badania jak sądzę miałaś wykonane.
              Wspominasz o depresji i nerwicy. Czestą przyczyną dolegliwości somatycznych są
              tzw zaburzenia czynnosciowe, których źródło leży np. w
              zaburzeniach "nerwicowych". Z tego względu uważam, że pomoc psychiatry będzie
              bardzo przydatna. Nikt nie robi z Ciebie "wariatki". Zaburzenia nerwicowe mogą
              objawiać się jako np. bóle w klatce piersiowej, bóle brzucha, duszność itd. i
              trzeba je brać jako przyczyne dolegliwości. Poza tym odradzam nadmierne
              czytanie o chorobach z przypadkowych źródeł. medycyna ma to do siebie, że aby
              interpretować różne objawy trzeba mieć sporą wiedzę teoretyczną i praktyczną
              bo inaczej każdy z nas rozpozna u siebie dowolną chorobę (najlepszy przykład
              studenci III roku medycyny- ile to chorób rozpoznawaliśmy u siebie- jeszcze to
              pamiętam). Pozdrawiam.
              • Gość: do Mariusza Re: SM do Kaski (a?) IP: *.kutno.mediaclub.pl 14.07.03, 18:03
                Dzięki bardzo za odpowiedź. Wcześniej robiłam badania krwi magnez - dobry,
                jakie wg Ciebie powinnam zrobić podstawowe badania? Nie znam się na tym
                zupełnie a do lekarza wolała bym udać się już z wynikami ( bo po skierowanie
                nie ma sensu przynajmniej w mieście w którym mieszkam) Pozdrowionka
                Aha, zapomniałabym przeczytaj to i napisz co o tm myślisz, dostałam to
                wcześniej z innego postu;
                Ale tak jak już pisałeś trwa to już prawie rok to chyba neurolodzy przy
                zwykłym
                >
                > badaniu by już coś widzieli prawda? Powiedz, że tak.

                Nie. Niekoniecznie. To znaczy, rozpoznania SM prawie nigdy nie stawia się na
                podstawie zespołu objawów występującego jednorazowo. Istotą tej choroby jest
                powtarzanie się rzutów oraz to, że dotyczą one różnych części układu
                nerwowego.
                Pewne okolice bywają dotknięte częściej niż inne, ale nie ma całkowitej
                pewności. Może mówię chaotycznie, ale chodzi mi o to, że niepewność lekarzy co
                do rozpoznania SM u osoby, która ma pewien zespół objawów utrzymujący się od
                pewnego czasu i względnie stały, albo "falujący", jest zupełnie naturalna. SM
                ma inną dynamikę. Nagły rzut, stopniowe ustępowanie, zdrowie, potem innego
                (zwykle) rodzaju nagły rzut itd.

                • Gość: Mariusz Re: SM do Kaski (a?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 18:18
                  Pisałem wyraźnie, o prawidłowym badaniu neurologicznym w trakcie utrzymujących
                  się dolegliwości. Poza tym rzut najczęściej pozostawia mniejsze lub większe
                  ubytki neurologiczne (stwierdzane w badaniu neurologicznym). Pozostańmy przy
                  tym, że nie masz SM i naucz się cieszyć tym. Pozdrawiam.
                  • Gość: do Re: SM do Kaski (a?) IP: *.kutno.mediaclub.pl 14.07.03, 20:08
                  • Gość: do Re: SM do Kaski (a?) IP: *.kutno.mediaclub.pl 14.07.03, 20:09
                  • Gość: do Mariusza Re: SM do Kaski (a?) IP: *.kutno.mediaclub.pl 14.07.03, 20:11
                    Jeszcze raz dzięki za odpowiedź chyba mam fobię na tym punkcie. Nie męczę Cię
                    już jeszcze raz pozdrowionka hej
                    • medka Re: SM do Kaski (a?) 14.07.03, 23:41
                      droga kasko,
                      juz wielokrotnie pislas o tym, ze dretwiejesz, ale dosc trudno od Ciebei
                      wydoobyc- jaki charakter maja dretwienia, a to jest kluczowe.
                      piszesz, ze obawiasz sie sm- bo "slyszalas ze wielu lekarzy nie rozpoznalo".
                      zapewniam Cie, ze wieksze obawy budzi rozpoznanie sm na wyrost- a nie
                      rozpoznanie innej choroby- dajacej objawy sm- a bedacej np uleczalna (a jest
                      ich- wierz mi wiele).
                      coz- nie ma praktycznie skutecznego leczenia sm. troche to przykra prawda- ale
                      niestety tak jest (stan mojej wiedzy- 2002). owszem stosuje sie kilka- bardzo
                      drogich lekow- ale ich skutecznosc nie jest jednoznaczna, - i jesli - to
                      niewielka, a objawy uboczne bywaja ucizliwe(jak napisalam prof czlonkowska-
                      czesto lepiej przeznaczyc te pieniadze na dobra rehabilitacje i leczenie
                      objawowe choroby). to tylko taka dygresja.

                      jesli chodzi o Ciebie-
                      wydaje mi sie bardzo malo prawdopodobne- chociaz nie wykluczone, ale na
                      podstawie twych bardzo skromnych opisow trudno cos wnioskowac (zaznaczam- ze
                      ogolnie- bardzo trudno wnioskowac- przez internet- i trzeba to robic z bardzo
                      duza ostroznoscia)- ale naprawde bardzo malo prawdopodobne.
                      jesli chcesz byc spokojna- zrob sobie rezonans magnetyczny. znowu -
                      prawodopodobienstwo ze nie masz zmian jest niemal bliskie zeru.

                      natomiast- czy mialas robione badania w kierunku polineuropatii, i jesli tak to
                      jakie.
                      pomocne moze byc rowniez, jesli troche bardziej dokladnie opisesz swoje
                      dretwienia.

                      pozdrawiam

                      m



                      • Gość: Mariusz Re: SM do Kaski (a?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.03, 17:05
                        Przyjmujemy, że Kaska była 2xbadana przez neurologa i nie stwierdzono
                        odchyleń, w tym cech polineuropatii.
                        Na marginesie wg. Wytycznych International Panel on the Diagnosis of Multiple
                        Sclerosis (Annals of Neurology 2001) bez objawów klinicznych stwierdzanych
                        obiektywnie! nie można rozpoznać SM. Zaufajmy więc neurologom, którzy badali
                        Cię. Pozdrawiam.
                        • Gość: Mateo DO MARIUSZA IP: *.srkch.pl 09.10.03, 09:15
                          Ja też jestem zaniepokojony objawami jakie u mnie występują. Jakieś 3 miesiące
                          temu zaczął mnie bardzo boleć kręgosłup w okolicach krzyża z promieniowaniem do
                          przodu (tak jakby bolał rzołądek i niżej). Następnie pojawiło się mrowienie nóg
                          a później rąk. Po około 10 dniach wszystko ustąpiło. Teraz od paru dni sytuacja
                          się powtarza. Najpierw ból w okolicy krzyża a teraz mrowienie i ból (lekki ale
                          cały czas) pleców i rąk. Przy poprzednim "ataku" wykonałem RTG kręgosłupa.
                          Wykazało ono lumbalizację kręgu S1 (o ile dobrze pamiętam) i staw rzekomy
                          pomiędzy tym kręgiem i kością krzyżową. Badany miałem także mocz. Jest ok.
                          Także poczytałem sporo o SM i stąd moje obawy. Proszę Mariusza o odpowiedź czy
                          to może być to.
                        • Gość: Mateo DO MARIUSZA PYTANIE O SM !!! IP: *.srkch.pl 09.10.03, 09:16
                          Ja też jestem zaniepokojony objawami jakie u mnie występują. Jakieś 3 miesiące
                          temu zaczął mnie bardzo boleć kręgosłup w okolicach krzyża z promieniowaniem do
                          przodu (tak jakby bolał rzołądek i niżej). Następnie pojawiło się mrowienie nóg
                          a później rąk. Po około 10 dniach wszystko ustąpiło. Teraz od paru dni sytuacja
                          się powtarza. Najpierw ból w okolicy krzyża a teraz mrowienie i ból (lekki ale
                          cały czas) pleców i rąk. Przy poprzednim "ataku" wykonałem RTG kręgosłupa.
                          Wykazało ono lumbalizację kręgu S1 (o ile dobrze pamiętam) i staw rzekomy
                          pomiędzy tym kręgiem i kością krzyżową. Badany miałem także mocz. Jest ok.
                          Także poczytałem sporo o SM i stąd moje obawy. Proszę Mariusza o odpowiedź czy
                          to może być to.
                          • Gość: ajax Re: DO MARIUSZA PYTANIE O SM !!! IP: 213.25.26.* 09.10.03, 11:26
                            Po co sie zastanawiasz nad SM, jak wyniki badan wyraznie wskazuja, ze Twoje
                            objawy wynikaja z problemow z kregoslupem??? Lecz kregoslup zamiast wymyslac
                            glupoty! bez obrazy :)
                            pozdrawiam
                            ajax
                            • Gość: Mateo Re: DO MARIUSZA PYTANIE O SM !!! IP: *.srkch.pl 10.10.03, 10:32
                              Wszystko ok ale dlaczego mi cierpną ręce skoro ewentualne problemy mam z
                              odcinkiem lędźwiowym. I dlaczego ma to formę takich nawrotów po czym prawie
                              całkowicie ustają objawy. Oczywiście że mam nadzieję że to nie SM ale ponieważ
                              sporo o tym poczytałem więc mimo wszystko się obawiam.
                              • Gość: Mariusz Re: DO MARIUSZA PYTANIE O SM !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.03, 09:15
                                Już odpisuję. Objawy, o których piszesz przemawiają, że przyczyną dolegliwości
                                są zmiany w kręgosłupie. Ręce mogą drętwieć z powodu współistniejących zmian w
                                kręgosłupie szyjnym.
                                Uspokajam więc, ale jednocześnie powinieneś udać się do neurologa aby to
                                potwierdzić, a następnie zabrać się za leczenie. W przypadku zmian
                                zwyrodnieniowych oznacza to głównie odpowiednią rehabilitację oraz nauczenie
                                się jak zachowywać się aby nie przeciążać kręgosłupa.
                                Dla tego typu dolegliwości typowe jest także okresowe nasilanie się oraz
                                ustępowanie (na tym opiera się skuteczność różnych kosmodysków itd).
                                Pozdrawiam.
                                • Gość: Mich Re: DO MARIUSZA PYTANIE O SM !!! IP: *.srkch.pl 13.10.03, 08:37
                                  Dziękuję bardzo. RTG robiłem odcinka szyjnego i lędźwiowego ale na odcinku
                                  szyjnym nic nie zauważono. Na odcinku lędźwiowym tak jak pisałem. Dodatkowo
                                  wpadłem teraz w panikę. Mam taki ból ściskający kaltkę piersiową i między
                                  łopatkami a także takie zaciskanie się szczęki oraz ból skroni i "czoła" tak że
                                  aż tak dziwnie mi się patrzy. Czy to na pewno nie jest SM ?
    • Gość: netha Re: SM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.03, 09:14
      Cieszę się bardzo żę rozgorzała dyskusja na temat SM bo szczerze móiąc
      zdziwiłam się żę nie nikt nie poruszył tu tego tematu kiedy weszłam i szukałam
      odpowiedzi na moje pytanie. Dyskusja trwa ale ja nie uzyskałąm odpowiedzi.
      Jeśli ktoś orientuję się jak to jest z grupą inwalidztwa przy SM to bardzo
      proszę o odpowiedz. Pozdrawiam.
    • kryniagr Re: SM 15.07.03, 00:11
      netha napisała:

      > Czy komuś u kogo stwierdzono SM może się starać o pierwszą grupę inwalidztwa?
      Moze i powinna. W mojej rodzinie mamy taki przypadek ,osoba ta otrzymala rente
      ta najnizsza ale otrzymala.
      • ypsilon SM 15.07.03, 09:26
        Aby otrzymać w obecnych czasach rentę - to trzeba duzo wytrwałości i "zdrowia".
        Mój mąż choruje na SM ponad 20 lat, póki mógł, to pracował, w okresach
        zaostrzeń po prostu zawieszał działalnośc i siedział w domu. Nie szedł na rentę
        od razu po stwierdzeniu choroby, aby się nie poddać, nie poczuć "chorym" i nie
        zacząć chorować. Ale 2 lata temu nastąpił ostry rzut, ścięło go dosłownie z
        nóg. Lekarz kierujący powiedziała, że powinien dostać II grupę na stałe.
        Niestety dostał III na rok. Więc odwołanie do sądu pracy, czekanie, nerwy - to
        wszystko raczej nie sprzyja rehabilitacji. Wyrok sądu był pozytywny - II gr. na
        dwa lata, teraz po drugiej komisji I gr. na rok. Ale ile przy tym zachodu w ZUS-
        ie - tam panuje jakaś paranoja. Lekarka na komisji stwierdziła, że dostanie I
        gr, ale żeby nie być posądzoną o łapówkę, wołała innych lekarzy, aby to razem z
        nią stwierdzili. A ja siedziałam na korytarzu z kulami, a plecy mnie bolały od
        prowadzenia chłopa z samochodu.
        A jeśli chodzi o leczenie - ciekawa jestem, dla kogo ono jest. Ceny powalają
        zdrowych na kolana. Jedyna propozycja leczenia, jaką otrzymalismy, to sterydy.
        Rehabilitacja i owszem, ale ja jestem do 17-tej w pracy, więc kto dowiezie? Ale
        chyba najbardziej destrukcyjna dla chorego jest bezczynność. Zwłaszcza jeśli
        wszesniej był dośc zajętą osobą.
        • Gość: ami Re: SM IP: 80.51.237.* 10.10.03, 22:15
          Włączam sie do tego wątku nie bez przyczyny: moja mama od ponad trzydziestu lat
          choruje na SM. Między pierwszym rzutem (po urodzeniu drugiego dziecka)
          a "powrotem" choroby minęło około 16 lat. Od połowy lat 80 stan zdrowia mamy
          bardzo stopniowo się pogarszał, a taki prawdziwy rzut nastąpił po kolejnych
          dziesięciu latach. Wtedy przeszła na rentę, ale kondycja, a raczej jej brak
          była krytyczna. Wtedy z miejsca orzeczono jej I grupą inwalidztwa (mimo
          upokarzającego "badania", np. lekarz bez ostrzeżenia popchnął ją sprawdzając
          czy nie symuluje, że ledwo stoi - oczywiście bardzo się potłukła) Obecnie jest
          całkowicie (wiem co piszę!) zależna od pomocy innych i ma dalej I grupę bez
          łaski, ale i szans na poprawę :o(.
          Kontaktując się z osobami chorymi na SM nigdy nie spotkałam się z
          chęcią "dobrowolnego" przejścia na rentę. Ludzie ci, dopiero "położeni"
          przyznają się do słabości i "korzystają" z tej formy "zarobkowania". Ile mogą
          kurczowo trzymają się normalnego życia. Dlatego przyznanie im I grupy
          inwalidzkiej nie jest żadną grzecznością tylko psim obowiązkiem urzędasów i
          orzeczników ZUS.
          Ypsilon, życzę Ci dużo wytrwałości i siły, a Twojemu mężowi szybkiej remisji!
    • Gość: tester Re: SM.. IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.10.03, 03:46
      art


      czyli madry sztuke zawsze bedzie ogladal w wersjach sado-maso

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka