norah
28.09.07, 11:07
Boli mnie stopa - dokładniej śródstopie. Tak promieniuje od
środkowego palca aż do kostki. Jest też lekko spuchnieta. Boli
bardziej rano - jak sie rozchodzi, to czasem nawet o tym zapomniam.
Boli na tyle, że nie ma mowy o płynnym chodzie (lekko kuleję) ani o
butach na obcasie. Ból zaczął sie w sierpniu - szłam w pieszej
pielgrzymce (6 raz z kolei, wiec nic nowego). Jednak juz pod koniec
pielgrzymki zaczęła mnie boleć ta noga i do dziś tak boli (czyli już
ponad 6 tygodni).
I teraz pytanie - po pierwsze: co to moze być, a po drugie czy
najpierw iść do ortopedy, czy np. zrobic sobie samemu rtg albo usg i
isć juz z wynikiem. No bo wydaje mi sie, że wizyta u ortopedy (jeśli
stopa nie złamana i nie zwichnieta) skończy sie stwierdzeniem, ze
bez badań i tak nic nie moze stwierdzić, a na to troche szkoda mi 90
zł (bo tyle kosztuje w mojej przychodni).
Smaruje stopę oczywiście - wykorzustuje BenGaya, Naproxen, czasem
altacet z zelu - jak bardziej spuchnięta.