do ARTURA

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.07.03, 17:46
czy jest jeden konkretny preparat, który zawiera wszystkie składniki o
których piszesz w wątku o pękających stopach.
    • Gość: orto Re: do ARTURA IP: *.szczecin.pl 17.07.03, 19:14
      jeśli artur zna się na piętach tak jak na stomatologii , to nie ufałbym mu
      zabardzo. ale może akurat na piętach się zna :)
      • Gość: Artur do niezbyt m orto IP: *.sasknet.sk.ca 17.07.03, 21:58
        Gość portalu: orto napisał(a):

        > jeśli artur zna się na piętach tak jak na stomatologii , to nie ufałbym mu
        > zabardzo. ale może akurat na piętach się zna :)

        Na studiach mielismy czesc tych samych nauczycieli akademickich co studenci
        stomatologii. Ci ze nauczyciele kiedy przychodzili do nas na zajecia i
        opowiadali nam nieskonczone historie ktore wydarzyly sie studentom
        stomatologii. Np opisujac czaszke na egzaminie z przodu znajdowali tzw kosc
        FORNALE (dla niewtajemniczonych - powinno byc os frontale). Ale slowo fornal
        tak jakos widocznie im bardziej swojsko brzmialo, drogi orto.
        Pewien nauczyciel anatomii nawet stwierdzil, ze przyjscie na wydzial lekarski
        to jak wizyta w szkole geniuszy. Ale bez przesady, tak mu sie wydawalo tylko w
        porownaniu z wydzialem stomatologicznym. I mniej wiecej z takiej szkoly pan
        przeciez pochodzi.
        Wiecej skromnosci panie orto!
        Moja koleznaka, ktora skonczyla wpierw medycyne a pozniej dodatkowo dorabiala
        sobie troche kursow na stomatologii aby objac prywatna praktyke po matce wprost
        w kulak sie smiala, jak zenujaca niski poziom panowal na stomatologii i jak
        latwiutkie byly egzaminy w porownaniu z tym co przeszla na medycynie.

        Moze jak Polska wejdzie do Europy to i stomatologia sie w niej troche poprawi
        bo moze przeciez wtedy przyjsc konkurencja. I co pan wtedy zrobi panie orto? Na
        wczesniejsza emeryture? Jedyne co pan ma w nadmiarze to pewnosc siebie. A moze
        by tak sie troche pouczyc w domu zanim pan cos napisze. Na razie to wszystko co
        pan pisze to wstyd wielki.
        • Gość: orto Re: do niezbyt m orto IP: *.szczecin.pl 18.07.03, 08:04
          Gość portalu: Artur napisał(a):

          > Gość portalu: orto napisał(a):
          >
          > > jeśli artur zna się na piętach tak jak na stomatologii , to nie ufałbym mu
          >
          > > zabardzo. ale może akurat na piętach się zna :)
          >
          > Na studiach mielismy czesc tych samych nauczycieli akademickich co studenci
          > stomatologii. Ci ze nauczyciele kiedy przychodzili do nas na zajecia i
          > opowiadali nam nieskonczone historie ktore wydarzyly sie studentom
          > stomatologii. Np opisujac czaszke na egzaminie z przodu znajdowali tzw kosc
          > FORNALE (dla niewtajemniczonych - powinno byc os frontale). Ale slowo fornal
          > tak jakos widocznie im bardziej swojsko brzmialo, drogi orto.
          > Pewien nauczyciel anatomii nawet stwierdzil, ze przyjscie na wydzial lekarski
          > to jak wizyta w szkole geniuszy. Ale bez przesady, tak mu sie wydawalo tylko
          w
          > porownaniu z wydzialem stomatologicznym. I mniej wiecej z takiej szkoly pan
          > przeciez pochodzi.
          > Wiecej skromnosci panie orto!
          > Moja koleznaka, ktora skonczyla wpierw medycyne a pozniej dodatkowo dorabiala
          > sobie troche kursow na stomatologii aby objac prywatna praktyke po matce
          wprost
          >
          > w kulak sie smiala, jak zenujaca niski poziom panowal na stomatologii i jak
          > latwiutkie byly egzaminy w porownaniu z tym co przeszla na medycynie.
          >
          > Moze jak Polska wejdzie do Europy to i stomatologia sie w niej troche poprawi
          > bo moze przeciez wtedy przyjsc konkurencja. I co pan wtedy zrobi panie orto?
          Na
          >
          > wczesniejsza emeryture? Jedyne co pan ma w nadmiarze to pewnosc siebie. A
          moze
          > by tak sie troche pouczyc w domu zanim pan cos napisze. Na razie to wszystko
          co
          >
          > pan pisze to wstyd wielki.


          Żałosne jest to co piszesz, tym bardziej ,że moja wypowiedź dotyczy jedynie
          twoich kompetencji stomatologicznych, które, sam przyznasz, nie mogą być za
          duże. Ty przeprowadzasz frontalny atak na moją grupę zawodową, obrażając
          stomatologów, nietylko mnie. Od ilu lat pracuję, nie spotkałem lekarza
          medycyny, który by w tak arogancki sposób odniósł się do mojej profesji. Wręcz
          przeciwnie, odczuwam szacunek ze strony medyków, zresztą odwzajemniany. żal mi
          ciebie. Śmieszą mnie twoje rady na tym forum, bo dotyczą każdej dziedziny
          medycyny, praktycznie w każdym wątku się wypowiadasz. Wiedza o wszystkim to
          wiedza o niczym. I tkie też są twoje posty, lakoniczne, po których pytający
          proszą o szczegóły, a tych nie ma, bo Kanada, bo to , bo tamto. I daj sobie
          spokuj z obrażaniem stomatologów, bo spór który kierunek studiów jest
          trudniejszy, to spór studentów pierwszego roku. Jest dla mnie oszywiste, że
          studia lekarskie, są pod każdym względem cięższe i odpowiedzialność zawodowa
          jest później większa. No ale może faktycznie jesteś dopiero na pierwszym roku?
    • Gość: Artur Re: do ARTURA IP: *.sasknet.sk.ca 17.07.03, 22:01
      Gość portalu: eliszka29 napisał(a):

      > czy jest jeden konkretny preparat, który zawiera wszystkie składniki o
      > których piszesz w wątku o pękających stopach.


      Ja mieszkam w Kanadzie i nie znam sie na firmowych preparatach dostepnych w
      Polsce: poszukaj, a znajdziesz. Odwiedz apteke albo i sklep z suplementami.
      Mozesz tez kupic te wszystkie oleje oddzielnie i brac po 1 gramie kazdego
      dziennie.
      Powodzenia!
      • Gość: eliszka Re: do ARTURA IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 08:44
        dzięki za odpowiedź:))
Pełna wersja