Dodaj do ulubionych

strara truła antybiotykami, nowa leczy homeopatią.

IP: *.safon.wroclaw.pl 31.07.03, 15:56
Nie pytam o rade. Chce się z Wami podzielić moją refleksją na temat podejścia
lekarzy do pacjenta i sposobów leczenia.
Zanim moje dziecko ukończyło 2,5 roku, chorowało sporadycznie. Jak tylko
poszedł (synek)do przedszkola zaczęły się choroby. Angina, oskrzela, krtań,
na zmianę. Choroby pojawiały się coraz częściej. Nasza pediatra za każdym
niemal razem przepisywała antybiotyki. Dziecko w ciągu półtorej roku -13 razu
brało antybiotyk. Zrobił się chudziutki i blady. Przez przypadek podczas
jednej z "cięższych" trafiłam do lekarki która poświęciła nam 45 min. czasu
na rozpoznanie choroby, wywiad, poznanie dziecka. Była przerażona ilością
władowanej dziecku chemii. Wysłała mnie z witaminami i lekiem
przeciwgorączkowym do domu. Zaleciła zrobić badanie krwi, które miało
stwierdzić czy jest to infekcja bakteryjna czy wirusowa. Okazało się że
wirusowa, Lek. kazała zbijać gorączkę i postawić bańki. Po 5 dobach dziecku
spadła gorączka. To było pierwsze nasze zwycięstwo. W dalszej kolejności
przepisała homeopaty odtruwające po antybiotykach, potem wzmacniające i
uodparniające organizm, oraz inne stosowne do objawów.
Obecnie od marca jesteśmy "czyści". Żadnych antybiotyków, tylko homeopatia,
bańki, witaminy, zioła. Jestem najszczęśliwszą mamą na świecie. Dziecko
przytyło od marca prawie 2 kg, lata radosny i uśmiechnięty.

Macie prawo myśleć że ta matka jakaś mało odpowiedzialna i niedomyślna. Teraz
też mam ogromny żal do siebie i pretensje że tak późno rzuciliśmy te
świństwa. Ale nie byłam specjalistą. Szukałam pomocy u osoby chyba
najbardsziej kompetentnej.

Pozdrawiam wszystkich i przestrzegam przed nieuzasadnionym przyjmowaniem
antybiotyków. To prosta metoda leczenia, 2 dni i jest lepiej. Ale organizm
się uotparnia i powstaje błędne koło.

Sorki za przydługi wywód.:::)))
Obserwuj wątek
    • Gość: wena Re: strara truła antybiotykami, nowa leczy homeop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.03, 16:55
      i za byki... ;)
      • Gość: edyta Droga Weno. IP: *.safon.wroclaw.pl 01.08.03, 08:13
        Cieszę się, że przeczytałaś moje refleksje do końca. (podejrzewam że gdyby były
        nudne nie dotrwałabyś do końca i nie spostrzegłabyś błędu jaki popełniłam.
        Pisząc ten tekst przywiązywałam szczególną uwagę do treści, a nie do formy.
        Pisałam o rzeczach niezwykle dla mnie ważnych. (w pośpiechu zresztą).
        Niejednokrotnie czytałam teksty dużo bardziej naszpikowane błędami i nie
        przeszkadzało mi to, starałam się bowiem odczytać intencje.
        Niemniej szanuję twoją uwagę.
        Pozdrawiam Cię i życzę miłego dnia.
    • Gość: tyminka Re: strara truła antybiotykami, nowa leczy homeop IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.03, 17:02
      BŁAGAM O NAMIARY NA TĘ PANIĄ OD HOMEOPATII, też jestem z Wrocławia

      pozdrawiam

      tyminka

      P. S. nie przejmuj się głupimi docinkami mojej przedmówczyni, widać nie rozumie
      powagi sprawy, zrozumiałego zdenerwowania
      • Gość: edyta Re: strara truła antybiotykami, nowa leczy homeop IP: *.safon.wroclaw.pl 01.08.03, 08:20
        Tyminka, jeśli masz GG to znajdź mnie pod numerem 3552934 wtedy podam ci namiar.
        Pozdrawiam. Edyta
    • antroj Re: strara truła antybiotykami, nowa leczy homeop 31.07.03, 18:30
      Sama również leczę obecnie dziecko u homeopatki, bo ciągle chorowało i brało
      antybiotyki. Na razie jest spokój od kwietnia. Ciekawi mnie czy inni rodzice
      mają doświadczenie w takim leczeniu i czy przyniosło oczekiwane rezulaty. Bo
      często spotykam się też z opiniami,że to bzdura, oszustwo, zawracanie głowy.
      Nawet mój mąż jest przeciwny. Sama już nie wiem co o tym myśleć???
      • Gość: Venus Re: strara truła antybiotykami, nowa leczy homeop IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.07.03, 18:49
        Kiedy dziecko choruje i ma wysokie goraczki, nie ma chyba matki ktora by wpadla
        w panike i nie wiedziala co robic..

        dobrze ze z tymi antbiotykami sie skonczylo.
        Antybiotyki powinno sie dawac wtedy kiedy naprawde sa potrzebne i twoja
        poprzednia lekarka byla jakas nieodpowiedzialna.

        Ale chce tez przestrzec przed homeopatia.
        czy wy wiecie na czym to polega?

        polega to mowiac bardzo ogolnie na leczeniu tego samego tym samym.
        czesto widze preparaty "odtruwajace" organizm, ktore zawieraja substancje
        rakotworcze, np tar, nikotyne, olow, rtec i rozne inne i wlosy na glowie deba
        mi staja.

        zawsze dobrze sprawdzcie co bierzecie, cokolwiek by to nie bylo, tradycyjna
        medycyna czy homeopatyczna, czy naturopatyczna.
        wydaje mi sie ze z nich wszystkich rozsadne poloczenie naturopatii z tradycyjna
        medycyna i ewentualnie czasami homeopatycznej byloby najlepszym rozwiazaniem.

        Antybiotykow absolutnie nie nalezy brac w przypadku infekcji wirusowych, chyba
        ze jest rzeczywiste zagrozenie dostania bakteryjnej przy okazji.
        Ale jak widac, dziecku to nie bylo potrzebne.
        Matko, nie rob sobie juz wyrzutow. dobrze ze znalazlas wyjscie..
        Venus
        • Gość: ami Re: strara truła antybiotykami, nowa leczy homeop IP: 80.51.237.* 31.07.03, 20:00
          Witam!
          Mam dwoje dzieci (10 i 5). Jak wszystkie dzieci czasami i moje pochorują. Od
          przeszło 3 lat opiekuje się nimi bardzo mądra pani doktor. Nigdy nie zaleciła
          antybiotyków bez wyraźnej konieczności (dobierając odpowiedni!). Zawsze
          poświęca dzieciom wiele czasu dokładnie je badając. Zna je bardzo dobrze.
          Pracując w szpitalu (nie w przychodni!) spotyka się z szerokim spektrum
          przypadków. Doświadczenia z "przychodniowymi" lekarzami są niestety fatalne
          (stały "zestaw" diagnoz i automatyczny arsenał środków, oczywiście antybiotyk -
          tak, jeden na wszystko!!!).
          Drogie Mamy! Nie wińcie się za bezradność. Wiadomo, że do lekarza idzie się po
          pomoc. Ale tak jak z mechanikiem samochodowym - trzeba popytać wśród znajomych,
          dalszych i bliższych, którego lekarza polecają, komu ufają.
          KONOWAŁOM MÓWIMY NIE!!!
          POzdrawiam i życzę dużo zdrowia
    • Gość: Artur Re: strara truła antybiotykami, nowa leczy homeop IP: *.sdh.sk.ca 31.07.03, 19:52
      W sumie o wiele bardziej cenie lekarzy, ktorzy lecza w oparciu o solidne
      podstawy naukowe niz inne dziwne metody. Metody niekonwencjonalne tez moga byc
      uzywane, prosze bardzo, zwlaszcza jak sa solidne podstawy, ze dana metoda moze
      dzialac, ale mysle,ze mozna je proponowac tylko na wyrazna prosbe pacjenta. Nie
      znosze, kiedy lekarz mi proponuje cos takiego bez mojej prosby. Wtedy zmieniam
      lekarza choc wierze, ze wiele niekonwencjonalnych metod naprawde dziala.
      Proponowanie pacjentowi niekonwencjonalnych metod zamiast standardowego
      leczenia przez kogos z dyplomem lekarza jest wg mnie nieetyczne i niemoralne.
      Uzywanie metod niekonwecjonalnych wymaga wbrew ogolnej opinii duzej ostroznosci
      poniewaz te metody czesto maja swoje niekiedy niebezpieczne objawy uboczne i
      niepozadane. Duza szkode moze tez wyrzadzic rezygnacja z dobrego leczenia
      medycznego na korzysc czegos watpliwego. Dostaje tez wysypki gdy lekarz
      propnuje metode dawno zdyskredytowana badaniami naukowymi, bo to swiadczy, ze
      nie wie co robi i moze zrobic pacjentowi krzywde.
      Metody alternatywne moga i powinny byc uzywane w sytuacjach gdy standardowe
      leczenie bylo uzyte i okazalo sie nieskuteczne, lub takiego leczenia nie ma.
      Rozne przewlekle choroby nie odpowiadaja dobrze na wspolczesne leki niestety,
      podczas gdy przy odrobinie szczescia mozna sobie pomoc czyms innym.

      W wyzej opisanej sytuacji podejrzewam, ze rzeczywiscie doszlo do nadmiaru
      leczenia antybiotykami, ale nie mysle, ze w poprawie byla jakas zasluga baniek
      czy homeopatii. Raczej pewnie dziecko samo wkroczylo w jakis nowy wiek rozwoju,
      w ktorym mniej choruje a zbieznosc z bankami etc jest w duzej mierze przypadkowa
      choc wiem, ze niektore leki homeopatyczne rzeczywiscie troche polepszaj stan
      blon sluzowych.
      • Gość: TolaMomposina Homeopatyczne nieporozumienie wyjasnione IP: *.bear.dialup.pol.co.uk 31.07.03, 22:02
      • Gość: TolaMomposina Homeopatyczne nieporozumienie IP: *.bear.dialup.pol.co.uk 31.07.03, 22:29
        Powszechny sie wydaje poglad, ze leczac to samo tym samym powoli sie trujemy.
        Malo kto jest swiadomy,iz homeopatia dziala na poziomie energetycznym i oparta
        jest na teorii pamieci cieczy .( Nic nowego, potwierdzone przez naukowcow.)
        Oznacza to, iz substancje uzyte do produkcji lekarstw homeopatycznych istnieja
        w nich w postaci swej energii ,nie zas jako skladnik chemiczny. Generalnie w
        lekarstwach homeopatycznych znajdziemy jedynie lactose,z ktorej robi sie
        tabletki. Jest to bardzo wazna informacja, poniewaz wowczas jestesmy gotowi
        zrozumiec dlaczego homeopatia nie ma efektow ubocznych i jako
        najbezpieczniejsza, uzywana jest w leczeniu kobiet ciezarnych i malenstw.
        Przy okazji nadmienie, ze lekarstwa homeopatyczne maje swa wrazliwosc
        energetyczna, wiec nie nalezy ich przechowywac blisko komorek, komputerow
        itd.Warto rowniez prosic Panie w aptekach o nie skanowanie kodow na opakowaniu
        lekarstw homeop przy sprzedazy, ale wystukiwaniu go pieknymi paluszkami do
        komputera.

        Optymityczna wydaje mi uwaga, ze oslabionemu dziecku po wielu grypach i
        terapiach antybiotykowych nagle sie polepszylo, zupelnie niezaleznie od
        czynnikow zewnetrznych tu homeopatii. Dzieciatko i zapewne rowniez Mama teraz
        kwitna a kompetentna i otwarta lekarke wynosic pod niebiosy.

        Uff, mam nadzieje, ze uznacie me wpiski za pomocne.....odrobine.




        • Gość: venus Re: Homeopatyczne nieporozumienie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.08.03, 06:55
          Jakkolwiek nie neguje calkowicie wartosci homeopatii jako metody leczenia,
          zwracam uwage ze olow czy rtec w najpiekniejszej postaci, energii czy tabletki
          jest nadal olowiem czy rtecia i jak najbardziej szkodza.
          Pisze tylko aby byc rozsadnym i nie popadac z jednej skrajnosci w druga.
          jestem tez zdania, ze nie tylko dziecko wkroczylo w nowy etap rozwoju jak ktos
          to juz napisal ale moglo doskonale tez po prostu miec taka chorobe
          ktora "przeszla" sama z siebie.
          tu w Kanadzie dzieciom nie podaje sie tak szybko antybiotyku, a przynajmniej ja
          nie trafialam na lekarzy ktorzy by to nagminnie wypisywali, i bardzo czesto
          moje dziecko po dwoch trzech dniach goraczki wracalo do zdrowia.
          Dostawalo tylko Tylenol dla dzieci (paracetamol) na zmniejszenie goraczki.
          Bywalo i tak, ze trzeba bylo w koncu uzyc antybiotyku, ale to juz bylo wiadomi
          ze nie ma na co czekac..
          Venus
          • rezurekcja Re: Homeopatyczne nieporozumienie 01.08.03, 15:50
            Gość portalu: venus napisał(a):

            a ja juz mam sceptyczny stosunek do homoepatii
            www.effatha.pl/zagrozenia/zagrozenia.php#homeopatia
            oraz
            www.biuletynsceptyczny.lauda.pl/
            potem w menu" medycyna magiczna -> slodkie granulki sa dobre na wszystko

            Pamiec cieczy nie jest potwierdzona przez naukowcow, jest to twierdzenie
            homeopatow.

            Prawda, ze wsrod lekarzy sa lekarze dobrzy i zli.
            Ale nie dajmy sie zwariowac. Nie wszystko, co sie nazwie medycyną faktycznie
            nią jest.
            Male dzieci czesto choruja, zwlaszcza, keidy znajduja sie wsrod innych dzieci -
            zarazaja sie od siebie.
            Prawda jest, ze teraz bardzo chetnie sie siega po antybiotyki, co nie jest
            dobre, ale homeopatia to bardziej placebo niz leczenie.
            • Gość: TolaMomposina The message from water IP: *.antelope.dialup.pol.co.uk 01.08.03, 20:59

              Przejrzalam zalecane strony, interesujace, choc jednostronne.
              A ze wszystko rozpoczelo sie od wody polecam "The Message from Water" przes
              japonskiego naukowca Masaru Emoto. Dla balansu.
              • Gość: venus Re: The message from water IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.08.03, 21:03
                O nie jesli chodzi o poczatki homeopatii, nie zaczelo sie od wody,
                Ja tutaj mam taki "Quackwatch", gdzie z kolei powstanie homeo.. przypisuje sie
                komus kompletnie innemu.
                A zatem same poczatki maja watpliwe zrodlo, co moim zdaniem juz jest
                podejrzane..
                venus
              • Gość: sara Re: The message from water IP: *.neonet.gliwice.pl 01.08.03, 21:37
                Faktycznie - stronę przejrzałam - jest zdecydowanie jednostronna.
                Do biorezonansu się zgodzę - po doświadczeniach znajomych - nie skutkuje.
                Ale z akupunkturą się nie zgadzam - zabiegi są refundowane z Kasy Chorych, czy
                jak to się teraz zwie, i pomaga.

                A co do homeopatii - zasada leczenia podobnym - każda szczepionka ma w swoim
                składzie właśnie bakterie danej choroby i wydaje mi się, że homeopatia to
                właśnie uodpornianie się na daną chorobę.
                Chociaż taka obfitość środków homeopatycznych w aptekach trochę budzi
                podejrzenie.

                Ja osobiście w celu uodpornienia dziecka stosowałam Bioaron C i bardzo polecam

                pozdrawiam
            • Gość: km2bp Re: Homeopatyczne nieporozumienie IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 04.08.03, 20:16
              Też nie dałem się zwariować były jeszcze artykuły w Wiedzy i Życiu pt. "Sąd nad
              homeopatią" "Między medycyną a magią" A dziecku naszej forumowiczki nie pomogły
              wcale cukrowe pastylki homeopatyczne ( chodź cukier ponoć krzepi) tylko
              właściwe podejście pani doktor która wykonała badanie krwi w celu ustalenia
              rodzaju infekcji I kazała natychmiast odstawić antybiotyki. Odstawienie
              antybiotyków i podawanie witamin odegrało tu kluczową rolę a nie jakieś
              homeopaty przepisane tylko po to aby nie musieć tłumaczyć mamusi że na infekcję
              wirusową to tak naprawdę nie ma jeszcze leków i organizm dziecka poradzi sobie
              z tym sam. A kto w gusła wierzy niech płaci za cukrowe pigułki homeopatyczne .

              Najbardziej rozbawiła mnie odpowiedź jednej osoby że JLEKI HOMEOPATYCZNEJ
              zawierają trujące pierwiastki
              Km2bp
          • Gość: Iwona Re: Homeopatyczne nieporozumienie IP: 212.33.66.* 06.08.03, 19:54
            Jeżeli jesz ryby to prawdopodobnie dużo więcej rtęci przyjmujesz w ten sposób,
            też szczepionki-jak najbardziej konwencjonalna metoda leczenia-zawieraą rtęć,
            nie mówiąc już o amalgamatach do zębów.
        • Gość: uwaga Re: Homeopatyczne brednie IP: *.net.autocom.pl 02.08.03, 15:49
          Ten facet bredzi -oszustwo "pamięci wody" -bo takie było, nawet w nauce zostało
          dowiedzione.
          Sladowa ilośc silnych jadów i trucizn może -teoretycznie -działać bodzcowo. Nie
          proste są jednak reguły.
          • rezurekcja Re: Homeopatyczne brednie 04.08.03, 09:58
            Gość portalu: uwaga napisał(a):

            > Ten facet bredzi -oszustwo "pamięci wody" -bo takie było, nawet w nauce zostało
            >
            > dowiedzione.
            > Sladowa ilośc silnych jadów i trucizn może -teoretycznie -działać bodzcowo. Nie
            >
            > proste są jednak reguły.

            No coz, kazdy wierzy w to, o chce.
            Celem szczepionki jest uddopornienie organizmu przed wystapieniem choroby,
            Celem homeopatii ma byc leczenie juz chorego organizmu.

            A czy sprawdzono te "pamiec wody"?
      • Gość: Maja Re: strara truła antybiotykami, nowa leczy homeop IP: *.chello.pl 02.08.03, 19:33
        Artur, zgadzam sie z Toba. Tez nie jestem zwolenniczka homeopatii. Czytalam
        badania na temat dzialania lekow homeopatycznych, sponsorowane zreszta przez
        jedna z firm homeopatycznych. Wyszlo im, ze wprawdzie preparaty homeopatyczne
        dzialaja nieco szybciej i skuteczniej niz placebo, ale o wiele wolniej niz leki
        konwencjonalne. Leczenie ostrej biegunki preparatem homeopatycznym trwalo ponad
        trzy dni - przeciez przez ten czas mozna sie porzadnie odwodnic.
        Ja osobiscie jestem zwolenniczka zdrowego rozsadku, nie szpikowania sie bez
        potrzeby antybiotykami, zwlaszcza w wypadku chorob wirusowych, wspomagania
        kuracji preparatami ziolowymi (czasem na przeziebienie wystarczy wylezenie sie
        i herbata z lipy), ale nie unikania lekow czy antybiotykow. I oczywiscie
        najwazniejsze - zapobieganie, czyli wzmacnianie organizmu i dbanie o siebie.
    • Gość: autorka placebo... IP: *.safon.wroclaw.pl 04.08.03, 10:38
      Dzięki za opinie. Z jednymi się zgadzam z innymi nie.
      Wnikając w samą istotę homeopatii, nie mogę zgodzić się z opinią, że oparta
      jest na związkach szkodliwych dla organizmu. W składzie występują "czynniki"
      wywołujące daną chorobę w minimalnym stężeniu. To ma mobilizować organizm do
      walki z infekcją "małymi kroczkami". Wiadomo, że trwa to dłużej, ale w leczeniu
      chodzi nie tylko o to by szybko usunąć skutki choroby, ale nie niszczyć przy
      okazji organizmu. A homeopatia i zioła przyjmowane ściśle w porozumieniu z
      lekarzem są nieszkodliwe i nie mają prawa wywołać w organiźmie negatywnych
      skutków.
      Nie uważam, że moje dziecko wkroczyło w cudowny etap w którym przestało
      chorować. Nie wierzę, ponieważ częstotliwość z jaką chorował przed znalezieniem
      innego lekarza zwiększała się. Trudno uwierzyć ze nagle po półtorej roku
      ciągłych infekcji, przestaje chorować i przez 5 m-cy nagły spokój.
      Homeopatia= placebo... Może i tak, ale w naszym przypadku działałaby na mnie,
      na mój organizm, a nie dziecka. Placebo to przecież wiara, że np tabletka z
      wit. C usunie ból głowy... A on przecież synek nie zdaje sobie sprawy jakie
      leki i kiedy mu podaję. Dlatego wiara w cudowny lek uzdrowiłaby raczej mnie, a
      nie nieświadome dziecko.


      Tyminka odezwij się.
      Edyta
      • Gość: Maja Re: placebo... IP: *.chello.pl 04.08.03, 15:09
        Ja napisze tylko jedno - nie uwazam za uprawnione wymienianie jednym tchem ziol
        i homeopatii. Po pierwsze udowodniono wielkrotnie, ze ziola dzialaja, czasem
        nawet bardzo silnie (strychnina to tez substancja roslinna), w przeciwienstwie
        do homeopatii, gdzie takich dowodow brak. Po drugie - nie pisalabym tak
        optymistycznie, ze ziola przyjmowane w porozumieniu z lekarzem sa nieszkodliwe.
        Jest przypadek zywokostu, ktory byl uzywany w terapii, az odkryto, ze zawiera
        substancje, ktore moga byc rakotworcze.
        • Gość: colette Re: placebo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 17:25
          ja też nie wierzę w homeopatię. Ty Edyto pewnie zraziłaś się do antybiotyków,
          bo ta wcześniejsza lekarka za często je przepisywała i do tego w ciemno (rany
          przecież Twoje dziecko brało je właściwie co miesąc). Antybiotyki zle działają
          na wątrobę, jelita, żołądek, pochwę. Ale mimo tego uważam, że powinno się je
          brać ponieważ bardzo dobrze zwalczają bakterie (jeśli są dobrze dobrane,
          powinno się najpierw zrobić antybiogram). Bakterie są niebezpieczne i
          niezwalczone mogą powodować szkody w organizmie, a nawet śmierć. Podczas brania
          antybiotyków powinno się przyjmować również leki osłaniające przewód pokarmowy
          i jeść dużo jogurtów z kulturami żywych bakterii.
          Nadużywanie antybiotyków i branie ich przy każdej okazji jest głupotą i
          powaduje, że bakterie uodparniają się na nie. Poza tym ta wcześniejsza lekarka
          powinna szukać przyczyn częstych zachorowań Twojego synka, a nie tylko zwalczać
          objawy.

          Pozdrawiam
          • krzyyy Re: na uodpornienie VMM - wspaniały preparat natur 05.08.03, 23:49
            stosujęmy go w rodzinie i wielu znajomych i przyjaciół - pomaga też na alergie
            podaję link na temat tego lekarstwa
            strony.wp.pl/wp/immunity/1.html
            • Gość: edyta wspaniały preparat naturalny IP: *.safon.wroclaw.pl 06.08.03, 09:29
              Dzięki za radę. Na pewno spytam naszej pediatry.
              Z uodparniających stosowałam wspominany wczesniej Bioaron C, a w okresie gdy
              coś "go brało" (synka) również jeżówke purpurową- która występuje w składzie
              preparatu o którym piszesz.
              Czytałam na temat jeżówki, że jest doskonałym narturalnym antybiotykiem. U nas
              się sprawdził.

              Colette, ja nie jestem śmiertelnym wrogiem antybiotyków. Zdaję sobie sprawę, że
              są przypadki w których są niezbędne. Jednak jak pisałam -pakowanie w
              dzieciaczka chemii za każdym razem i bez próby poznania przyczyny pierwotnej
              częstych zachorowań jest głupotą i brakiem odpowiedzialności.
              Pa, pozdrawiam wszystkich.
    • Gość: VIV Re: strara truła antybiotykami, nowa leczy homeop IP: *.rzeszow.mm.pl 13.08.03, 09:28
      Prawie przeczytałam wszystkie wypowiedzi..Ale powiem tylko tyle Starsze dziecko
      l.10 |od 9 lat pod opieką homeopaty-pediatry|,miałpodany antybiotyk|przez niego
      raz\ izawsze prosi o konsultacje ze specjalistą.Młodsze dziecko ma 7 lat i
      budzi sensacje w przychodni ponieważ jeszcze nigdy nie miał podanego żadnego
      chemicznego medykamentu.Podsumowywując-niech każdy myśli co chce a ja mam od 9
      lat zdrowe dzieci!!
    • Gość: ROBERT Re: strara truła antybiotykami, nowa leczy homeop IP: 213.199.253.* 24.08.03, 17:51
      ZACHOWUJMY ZDROWY ROZSĄDEK. SZUKAMY POMOCY DO SKUTKU. A DLACZEGO NIE HOMEOPATA?
      BYŁEM W SYTUACJI BEZ WYJSCIA. POSTĘPUJĄCA NERWICA DOPROWADZIŁA DO DEPRESJI,
      DRAŻLIWOŚCI JELITA GRUBEGO, OSŁABIENIA ODPORNOŚCI: CZĘSTE PRZEZIĘBIENIA, BÓLE
      GARDŁA I INNE DYSKOMFORTY. PSYCHIATRA WYLECZYŁ Z DEPRESJI, ALE NIE RADZIŁ SOBIE
      Z RESZTĄ. BYĆ MOZE NIE ZAGŁĘBIAŁ SIĘ W TEMAT - WIZYTA 5 MINUTOWA: WYPISANIE
      RECEPTY I ODJAZD. PUNKT WIDZENIA ZMIENIA SIĘ OD PUNKTU SIEDZENIA. TEŻ BYŁEM
      SCEPTYCZNIE NASTAWIONY DO HOMEOPATII. O 4 LATA ZA DŁUGO. NIE MIAŁEM WYJŚCIA I
      ZGŁOSIŁEM SIE DO NIEGO. EFEKTY SĄ SZYBSZE NIŻ SIĘ SPODZIEWAŁEM. ZAPOMNIAŁEM O
      WIZYTACH U LEKARZA RODZINNEGO. WIEM ZE ŻYJE !
      • Gość: EDYTA DO ROBERTA IP: *.safon.wroclaw.pl 25.08.03, 10:29
        Ciesze sie Robert, ze wróciłes do zdrowia. Widzę, że mamy "żywy" dowód na
        skuteczność homeopatii.
        Gratuluje i pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka