iwks
28.11.07, 22:54
hej! Na wstepie - jestem totalnym laikiem jesli chodzi o diety, zdrowy tryb
zycia itp. Zawsze bylam szczupla, az za bardzo - mimo,ze pochlanialam ogromne
ilosci jedzenia. Chociaz nie prowadzilam aktywnego trybu zycia (nie jestem
typem sportowca) zawsze bylam wrecz chuda (49 kg/170 cm). To sie zmienilo jak
skonczylam studia i zaczelam pracowac. W ciagu dwoch lat wskoczylo mi 6 kg.
Waga nie jest dla mnie problemem, bo dalej trzymam sie w normie. Mam jednak
nieodparte wrazenie, ze cale te 6 kg umiejscowilo mi sie wokol pasa tworzac
malo apetyczna oponke. Moj brzuch wyglada jakbym byla w ciazy.
Moje pytanie: z czego wynika taki typ tycia? Czy to kwestia gentyczna czy moze
efekt stylu zycia/jedzenia? Gdzies czytalam ze ten typ tycia powoduje
wszelkiego rodzaju fast foody. Czy to prawda? Musze przyznac ze przepadam za
gyrosami i itp. jedzonkiem. Staram sie max to ograniczac, ale
wychodzi...wiadomo. Czy moze to kwestia tego, ze ja wciaz pochlaniam ogromne
porcje jedzenia (smieja sie ze mnie ze jem jak skandynawski drwal). Sama juz
nie wiem. No i kwestia zasadnicza: jak walczyc z tym typem tycia? Czasami uda
mi sie zrzucic kilo czy dwa ale nie ma to zadnego wplywu na obwod w pasie. A w
sumie to nie chodzi mi o zrzucenie wagi tylko o zbicie tej oponki.
Z gory dziekuje za pomoc i przepraszam za dluzyzne oraz brak polskich znaczkow.