Dodaj do ulubionych

Dlaczego ginekolog zawsze pyta: "Mężatka?" i...

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.03, 21:20
...co to ma do rzeczy, skoro następnie pyta o partnera i częstość kontaktów?

L3
Obserwuj wątek
    • paulinapaulinapaulina Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. 06.08.03, 22:51
      Może jest osobiście zainteresowany odpowiedzią? ;)))

      Ja bym odpowiedziała kontrpytaniem: a Pan? ;)))

      Przepraszam, ale na takie głupie pytanie mam tylko taką samą odpowiedź. Na
      szczęście wchodzimy do Unii, gdzie pytania o stan cywilny, poza przypadkami
      rzeczywiście uzasadnionymi, nie zadaje się. I nie tylko dlatego, że po prostu
      tak nie wypada. Obowiązujące tam przepisy prawa skutecznie zapewniają ochronę
      prywatności (analogicznie jak - również u nas - chronione jest nazwisko czy
      adres). Czego Wam i sobie życzę.

      Mett

      • grrrrw Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. 06.08.03, 23:45
        Bo jak pyta :"Czy ma pani partnera (stałego partnera)" czy jakoś podobnie, to
        go pacjentki ochrzaniają lub odpowiadają z dumna miną "Co pan, jakiego
        partnera, czy ja w szachy gram w klubie, meżatką jestem".
        Ogłaszam zatem konkurs na jakies sensowne naturalne pytanie, by bez zapytywania
        o stan cywilny lekarz mógł zorientowac się z kim ma się do czynienia.
        A na marginesie czy niedyskretnym pytaniem jest :"Jak długo pani po porodzie"
        lub "Czy karmi pani dziecko piersią" ? A nawet "Kiedy ostatnia miesiączka
        była ?"
        • Gość: melmire Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 07.08.03, 00:55
          Moze "czy pani regularnie wspolzyje"? Ale wtedy rzuca sie na lekarza oburzone
          dziewice z haslem "jak pan moze pytac, przeciez nie jestem mezatka" :D
        • winniepooh Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. 13.08.03, 14:54
          grrrrw napisała:

          > Bo jak pyta :"Czy ma pani partnera (stałego partnera)" czy jakoś podobnie, to
          > go pacjentki ochrzaniają lub odpowiadają z dumna miną "Co pan, jakiego
          > partnera, czy ja w szachy gram w klubie, meżatką jestem".
          > Ogłaszam zatem konkurs na jakies sensowne naturalne pytanie, by bez
          zapytywania
          >
          > o stan cywilny lekarz mógł zorientowac się z kim ma się do czynienia.

          a co to niby znaczy 'z kim ma do czynienia'?
          nikt nigdy nie zadał mi podobnie bzdurnego pytania, chyba bym parsknęła
          smiechem i trzasnęła drzwiami
          > A na marginesie czy niedyskretnym pytaniem jest :"Jak długo pani po porodzie"
          > lub "Czy karmi pani dziecko piersią" ? A nawet "Kiedy ostatnia miesiączka
          > była ?"

          przecież to zupełnie co innego
      • Gość: GTelega Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. IP: 65.90.124.* 07.08.03, 23:49
        paulinapaulinapaulina napisała:

        > Może jest osobiście zainteresowany odpowiedzią? ;)))
        >
        > Ja bym odpowiedziała kontrpytaniem: a Pan? ;)))

        Akurat w ginekologii jest to zupelnie naturalne pytanie. Lekarz ma za zadanie
        ocenic ryzyko chorob przenoszonych droga plciowa (od rzerzaczki po raka szyjki
        macicy) wiec musi wiedziec o ilosci partnerow, czestosci wspolzycia, sposobie
        antykoncepcji itp. W przypadku ciazy wazne jest by wiedziec na jakie wsparcie
        moze liczyc kobieta wiec warto jest wiedziec kto jest ojcem i na co mozna
        liczyc. Podobnie w przypadku podejrzenia chorob genetycznych warto jest
        wiedziec kto jest ojcem by moc przeprowadzic odpowiednie testy.

        Pytanie o stan cywilny jest normalna czescia wywiadu we wszystkich krajach.

        Jezeli nie udzielisz mu tej informacji (choc nie musisz) nie mozesz liczyc, ze
        pomoze Ci w tym zakresie.

        Sytuacja bynajmniej nie jest symetryczna (to Ty a nie on potrzebujesz pomocy)
        wiec Twoje pytanie jest zupelnie nie na miejscu. Stan cywilny lekarza nie ma
        wplywu na to jak jestes leczona.

        > Przepraszam, ale na takie głupie pytanie mam tylko taką samą odpowiedź. Na
        > szczęście wchodzimy do Unii, gdzie pytania o stan cywilny, poza przypadkami
        > rzeczywiście uzasadnionymi, nie zadaje się.

        To nonsens, takich pytan nie moze zadawac PRACODAWCA bo nie mozna
        dyskryminowac ze wzgledu na stan cywilny. Lekarz takie pytania POWINIEN
        zadawac.

        > Obowiązujące tam przepisy prawa skutecznie zapewniają ochronę
        > prywatności (analogicznie jak - również u nas - chronione jest nazwisko czy
        > adres).

        Ochrona prywatnosci nie znaczy, ze lakarz nie moze sie pytac o stan cywilny
        czy nazwisko (???). Ochrona prywatnosci znaczy, ze informacja otrzymana w
        czasie wizyty jest chroniona. Czyli, ze lekarz nie moze przekazac informacji o
        Twoim stanie cywilnym do innych ludzi bez Twojej zgody.
        • dorotka1970 GTelega - to bez sensu 13.08.03, 15:49
          Gość portalu: GTelega napisał(a):

          > Akurat w ginekologii jest to zupelnie naturalne pytanie. Lekarz ma za
          zadanie
          > ocenic ryzyko chorob przenoszonych droga plciowa (od rzerzaczki po raka
          szyjki
          > macicy) wiec musi wiedziec o ilosci partnerow, czestosci wspolzycia,
          sposobie
          > antykoncepcji itp. W przypadku ciazy wazne jest by wiedziec na jakie
          wsparcie
          > moze liczyc kobieta wiec warto jest wiedziec kto jest ojcem i na co mozna
          > liczyc. Podobnie w przypadku podejrzenia chorob genetycznych warto jest
          > wiedziec kto jest ojcem by moc przeprowadzic odpowiednie testy.

          Pytajac o stan cywilny nie otrzymuje sie automatycznie odpowiedzi na ZADNE z
          tych pytan. Posiadanie meza nie oznacza ani tego, ze jest on jedynym partnerem
          ani, ze jest ojcem biologicznym dziecka. Ponadto kobiety niezamezne TAKZE
          ZACHODZA W CIAZE, a mezatki ZAPADJA NA CHOROBY PRZENOSZONE DROGA PLCIOWA.

          Dlatego pytanie o partnera jest uzasadnione a o meza - nie.

          Pozdrawiam,
          Dorotka
          --------
          Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
          • Gość: GTelega Re: GTelega - to bez sensu IP: 65.90.124.* 13.08.03, 16:50
            > Pytajac o stan cywilny nie otrzymuje sie automatycznie odpowiedzi na ZADNE z
            > tych pytan. Posiadanie meza nie oznacza ani tego, ze jest on jedynym
            partnerem
            > ani, ze jest ojcem biologicznym dziecka. Ponadto kobiety niezamezne TAKZE
            > ZACHODZA W CIAZE, a mezatki ZAPADJA NA CHOROBY PRZENOSZONE DROGA PLCIOWA.
            >
            > Dlatego pytanie o partnera jest uzasadnione a o meza - nie.

            Dlatego nie twierdze, ze jest to JEDYNE pytanie ktore powinno sie zadawac,
            niemniej nie uwazam by pytanie bylo nie na miejscu. Nawet jezeli kobieta ma
            dziecko z jednym partnerem a zakazila sie AIDS od drugiego warto jest
            wiedziec, czy maz chce byc obecny przy porodzie dziecka, czy ma zamiar pomagac
            w jego wychowaniu, czy chce byc testowany na HIV.

            Jezeli chesz miec lekarza, ktory pomaga Ci w caloksztalcie problemow mozesz
            odpowiedziec na pytanie, jezeli chesz pigule a nie chcesz pytan mozesz latwo
            uniknac odpowiedzi. Problem jest w Twojej reakcji a nie w pytaniu.
            • winniepooh Re: GTelega - to bez sensu 13.08.03, 17:58
              Gość portalu: GTelega napisał(a):

              > Jezeli chesz miec lekarza, ktory pomaga Ci w caloksztalcie problemow

              "całokształt problemów" - to może jeszcze jakaś porada seksuologiczna, bo czemu
              nie?

              > mozesz
              > odpowiedziec na pytanie, jezeli chesz pigule a nie chcesz pytan mozesz latwo
              > uniknac odpowiedzi. Problem jest w Twojej reakcji a nie w pytaniu.

              owszem w pytaniu, jest ono bowiem bzdurne i zenujące, tak jak to całe twoje
              podejście z "całokształtem". holista od 7 boleści.
              • Gość: Doki swiat sie zmienia :-) IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.08.03, 18:17
                winniepooh napisał:


                > owszem w pytaniu, jest ono bowiem bzdurne i zenujące,

                Mozliwe sa 2 odpowiedzi (przy zalozeniu, ze odpowiadajaca
                nie klamie): "tak, jestem mezatka" i "nie, nie jestem
                mezatka".

                Ktora z tych odpowiedzi jest zenujaca?
                • Gość: melmire Re: swiat sie zmienia :-) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 21:55
                  Zadna. I zadna nic nie wnosi do badania. Bo co z takiej informacji moze
                  wnioskowac lekarz? Na zdrowy rozsadek - nic.
                  • Gość: Doki Re: swiat sie zmienia :-) IP: *.3-200-80.adsl.skynet.be 14.08.03, 10:01
                    Gość portalu: melmire napisał(a):

                    > Zadna.

                    No to uzgodnijcie, czy jest zenujaca, czy nie<

                    > I zadna nic nie wnosi do badania.

                    GTelega i ja probowalismy napisac, co wnosi.

                    Bo co z takiej informacji moze
                    > wnioskowac lekarz? Na zdrowy rozsadek - nic.

                    Nie tak dawny jest czas, gdy bycie mezatka oznaczalo, ze
                    kobieta ma JEDNEGO, wzajem wiernego partnera. Scisle
                    rzecz interpretujac, znaczylo to tez, ze ze to jej JEDYNY
                    partner, no chyba ze byla wdowa. Niestety, swiat sie
                    zmienia, i to na gorsze. Gdyby tej zasady dzis
                    przestrzegano, AIDS chociazby w ogole nie bylby
                    problemem, nie mowiac o innych, czestszych chorobach
                    przenoszonych droga plciowa.

                    Zgodzmy sie, ze ten ginekolog byl staroswiecki. Nie
                    wstydze sie przyznac, ze ja tez jestem staroswiecki.
                    • dorotka1970 Re: swiat sie zmienia :-) 14.08.03, 12:01
                      Gość portalu: Doki napisał(a):

                      > Nie tak dawny jest czas, gdy bycie mezatka oznaczalo, ze
                      > kobieta ma JEDNEGO, wzajem wiernego partnera.
                      -
                      • Gość: Doki Re: swiat sie zmienia :-) IP: *.3-200-80.adsl.skynet.be 14.08.03, 15:50
                        dorotka1970 napisała:


                        > -
                        • dorotka1970 Re: swiat sie zmienia :-) 14.08.03, 18:14
                          Gość portalu: Doki napisał(a):

                          > > -
                          • Gość: Doki Re: swiat sie zmienia :-) IP: *.3-200-80.adsl.skynet.be 14.08.03, 21:52
                            dorotka1970 napisała:



                            > -
                            • pinkink Czy to mogl napisac DOKI!? Nie - do - wiary!!!! 14.08.03, 23:35



                              jesli sama dziewica nie rozumie po co jej dziewictwo,
                              > to moze trzeba ja przymusic?



                              Bezpieczenstwo nie poprawi sie bez
                              > przywrocenia kary smierci.
                              • Gość: Doki Re: Czy to mogl napisac DOKI!? Nie - do - wiar IP: *.3-200-80.adsl.skynet.be 15.08.03, 08:46
                                pinkink napisał:

                                >
                                >
                                >
                                > jesli sama dziewica nie rozumie po co jej dziewictwo,
                                > > to moze trzeba ja przymusic?

                                Troche tongue-in-cheek, bez zwiazku z rzeczywistoscia.
                                Pisalem tez, ze nie chce przewracac swiata do gory
                                nogami. Moze to byl napad purytanizmu (jestem ojcem
                                corki, jeszcze malej, ale za 10 lat ona bedzie robic
                                rzeczy, z ktorymi sie nie zgadzam). Moze troche potrzeba
                                przerysowania mojego stanowiska, zeby dyskusja byla
                                jasniejsza.

                                > Bezpieczenstwo nie poprawi sie bez
                                > > przywrocenia kary smierci.

                                Moj poglad na kare smierci jest politycznie niepoprawny i
                                zgodny z tym, co powyzej. Przykro mi, ze Cie
                                rozczarowalem. Powtarzam: uwazam, ze kara smierci jest
                                potrzebna ze spolecznego punktu widzenia.
                                • pinkink Re: Czy to mogl napisac DOKI!? Nie - do - wiar 16.08.03, 04:58
                                  Przynajmniej polowicznie mi ulzylo.
                                  Dzieki i za to.
                            • dorotka1970 Re: swiat sie zmienia :-) 15.08.03, 13:06
                              Nawet nie bede juz probowac z toba dyskutowac.
                              Twoje poglady (jak sie okazuje na bardzo wiele aspektow zycia, nie tylko "co
                              powinien ginekolog") roznia sie tak diametralnie od moich, ze nie ma to sensu.
                              Milego zycia,
                              Dorotka
                              --------
                              Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
              • Gość: GTelega Re: GTelega - to bez sensu IP: 65.90.124.* 13.08.03, 18:54
                > "całokształt problemów" - to może jeszcze jakaś porada seksuologiczna, bo
                > czemu nie?

                W cywilizowanym swiecie jednym z zadan lekarzy pierwszego kontaktu (do ktorych
                naleza ginekolodzy) jest przeprowadzenie wywiadu na temat sytuacji spolecznej
                i problemow sexualnych. Nie w tym nic wstydliwego ani idiotycznego - nie
                chcesz z tego korzystac mowisz - "nie chce o tym rozmawiac" i wszystko jest
                OK. To co wydaje mi sie idiotyczne to agresywnosc z jaka sie wypowiadasz - czy
                pruderia nie pozwala Ci odpowiedziec w dojrzaly sposob na proste pytanie? Czy
                za kazdym pytaniem lekarza musi kryc sie chorobliwa ciekawosc? Po co wchodzisz
                do gabinetu jezeli nie masz zaufania do lekarza ktory ma Ci pomoc?

                > > mozesz
                > > odpowiedziec na pytanie, jezeli chesz pigule a nie chcesz pytan mozesz lat
                > wo
                > > uniknac odpowiedzi. Problem jest w Twojej reakcji a nie w pytaniu.
                >
                > owszem w pytaniu, jest ono bowiem bzdurne i zenujące, tak jak to całe twoje
                > podejście z "całokształtem". holista od 7 boleści.
            • dorotka1970 Re: GTelega - to bez sensu 14.08.03, 09:34
              Gość portalu: GTelega napisał(a):

              > Dlatego nie twierdze, ze jest to JEDYNE pytanie ktore powinno sie zadawac,
              > niemniej nie uwazam by pytanie bylo nie na miejscu. Nawet jezeli kobieta ma
              > dziecko z jednym partnerem a zakazila sie AIDS od drugiego warto jest
              > wiedziec, czy maz chce byc obecny przy porodzie dziecka, czy ma zamiar
              > pomagac w jego wychowaniu, czy chce byc testowany na HIV.
              -
              • Gość: GTelega Re: GTelega - to bez sensu IP: 65.90.124.* 14.08.03, 21:02
                > -
                • dorotka1970 Re: GTelega - to bez sensu 15.08.03, 13:23
                  Gość portalu: GTelega napisał(a):

                  > Po pierwsze lekarz moze pytac o wszystko co uwaza za istotne dla zrozumienia
                  > sytuacji pacjenta. Jakiekolwiek ograniczenia w tym zakresie to nonsens.
                  -
                  • Gość: GTelega Re: GTelega - to bez sensu IP: 65.90.124.* 15.08.03, 16:59
                    > -
                    • winniepooh Re: GTelega - to bez sensu 15.08.03, 17:06
                      Gość portalu: GTelega napisał(a):

                      > > -
                      • Gość: GTelega Re: GTelega - to bez sensu IP: 65.90.124.* 15.08.03, 18:34
                        > I chroń nas Boże od takich pryncypialnych konowałów

                        Bron mnie Panie od prowincjonalnych pacjentek ktore nie moga, sie wypowiadac o
                        zyciu sexualnym i rodzinnym bez popadania w histerie.
                    • dorotka1970 Re: GTelega - to bez sensu 15.08.03, 19:19
                      Gość portalu: GTelega napisał(a):

                      > Jezeli wiedza o Twoich zachowaniach sexualnych jest potrzebna w leczeniu nie
                      > widze problemu.
                      -
                      • Gość: GTelega Re: GTelega - to bez sensu IP: 65.90.124.* 15.08.03, 21:06

                        > -
                        • dorotka1970 Re: GTelega - to bez sensu 18.08.03, 17:39
                          Gość portalu: GTelega napisał(a):

                          )
                          ) ) -
    • praktycznyprzewodnik Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. 07.08.03, 02:29
      I tak źle i tak niedobrze, niełatwe jest życie ginekologa.
    • Gość: Doki Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 07.08.03, 07:36
      Bo aktywne niemezatki sa bardziej promiskuityczne, a to
      juz ma znaczenie dla czynnikow ryzyka roznych chorob.
    • Gość: Zdrowa rodzina Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. IP: 80.51.242.* 07.08.03, 09:20
      Aleś wymyslił !
    • rezurekcja Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. 07.08.03, 11:13
      Gość portalu: L3 napisał(a):

      > ...co to ma do rzeczy, skoro następnie pyta o partnera i częstość kontaktów?
      >
      > L3

      A moj ginekolog nie pyta...
      NIektore dane ma wpisane w karcie i zanim sie spyta, z czym przychodze,
      starannie czyta sobie wlasne wpisy, czasem do nich nawiazuje.
      • Gość: Fly Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. IP: 156.24.231.* 07.08.03, 11:54
        a mnie ginekolog zapytal czy ojcem (bylam w ciazy) jest maz?...no bo wie pani,
        nie zawsze maz musi byc ojcem..i usmiechal sie dziwnie....
        • praktycznyprzewodnik Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. 07.08.03, 12:48
          Jesli to było w trakcie porodu, to napewno dziecko wydało mu sie niepodobne.
    • Gość: Claudia Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.03, 14:16
      Mnie nigdy żaden lekarz nie pytał o stan cywilny. I wydaje mi się, ze takie
      pytania to raczej się zdarzaja u państwowych lekarzy, a nie u prywatnych tak
      samo jak stosunek do antykoncepcji czy aborcji-zwykle to kwestia światopoglądu
      lub wyznania.
      • Gość: L3 Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.03, 21:53
        Gość portalu: Claudia napisał(a):

        > Mnie nigdy żaden lekarz nie pytał o stan cywilny. I wydaje mi się, ze takie
        > pytania to raczej się zdarzaja u państwowych lekarzy, a nie u prywatnych tak
        > samo jak stosunek do antykoncepcji czy aborcji-zwykle to kwestia
        światopoglądu
        > lub wyznania.

        Heh, tu wlasnie chodzi glownie o prywatnych lekarzy :)))

        Pzdrw
        L3
    • magda010 Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. 07.08.03, 20:55
      Mi sie wydaje, ze chodzi raczej o uzyskanie odpowiedzi, czy wspolzycie jest regularne, czy jest staly partner itd. To wiaze sie przeciez w jakis sposob z podejsciem do pacjentki, ze zwroceniem uwagi na pewne rzeczy (mozliwosc chorob przenoszonych droga plciowa, najlepszym sposobem antykoncepcji itd)
      • Gość: L3 Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.03, 21:52
        magda010 napisała:

        > Mi sie wydaje, ze chodzi raczej o uzyskanie odpowiedzi, czy wspolzycie jest
        reg
        > ularne, czy jest staly partner itd. To wiaze sie przeciez w jakis sposob z
        pode
        > jsciem do pacjentki, ze zwroceniem uwagi na pewne rzeczy (mozliwosc chorob
        prze
        > noszonych droga plciowa, najlepszym sposobem antykoncepcji itd)

        No wiec wlasnie dlatego sie pytam, bo oprocz pytania o stan cywilny jest
        pytanie o rzeczywisty rodzaj i czestotliwosc wspolzycia


        Pzdrw
        L3
        • Gość: s i inne pytania (nie ginekologów) IP: *.bielsko.dialog.net.pl 07.08.03, 22:35
          Nasze dziecko musiało mieć wykonane rtg klatki piersiowej (w wieku ok. 8 dni).
          Byłam obecna przy dziecku przy wykonywaniu zdjęcia, pani technik-radiolog
          rzuciła rutynowe pytanie, czy aby nie jestem w ciąży, a ja jeszcze nie umiałam
          siedzieć po porodzie.... ;-)
          • Gość: GTelega Re: i inne pytania (nie ginekologów) IP: 65.90.124.* 07.08.03, 23:52
            Gość portalu: s napisał(a):

            > Nasze dziecko musiało mieć wykonane rtg klatki piersiowej (w wieku ok. 8
            dni).
            > Byłam obecna przy dziecku przy wykonywaniu zdjęcia, pani technik-radiolog
            > rzuciła rutynowe pytanie, czy aby nie jestem w ciąży, a ja jeszcze nie
            umiałam
            > siedzieć po porodzie.... ;-)

            Skad o tym powinna wiedziec techniczka radiologiczna. Dba o Twoje
            bespieczenstwo, wiec odpowiedz "nie" bez komentarzy jest najlepszym wyjsciem.
            • Gość: Smile Re: i inne pytania (nie ginekologów) IP: *.dip.t-dialin.net 07.08.03, 23:58
              Gość portalu: GTelega napisał(a):

              > Gość portalu: s napisał(a):
              >
              > > Nasze dziecko musiało mieć wykonane rtg klatki piersiowej (w wieku ok. 8
              > dni).
              > > Byłam obecna przy dziecku przy wykonywaniu zdjęcia, pani technik-radiolog
              >
              > > rzuciła rutynowe pytanie, czy aby nie jestem w ciąży, a ja jeszcze nie
              > umiałam
              > > siedzieć po porodzie.... ;-)
              >
              > Skad o tym powinna wiedziec techniczka radiologiczna. Dba o Twoje
              > bespieczenstwo, wiec odpowiedz "nie" bez komentarzy jest najlepszym wyjsciem.


              Ciekawe jak, majac parodniowe dziecko mozna byc w ciazy? Glupszego pytania nie
              mogla zadac.
              • Gość: GTelega Re: i inne pytania (nie ginekologów) IP: 65.90.124.* 08.08.03, 18:27
                Gość portalu: Smile napisał(a):

                > Gość portalu: GTelega napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: s napisał(a):
                > >
                > > > Nasze dziecko musiało mieć wykonane rtg klatki piersiowej (w wieku ok
                > . 8
                > > dni).
                > > > Byłam obecna przy dziecku przy wykonywaniu zdjęcia, pani technik-rad
                > iolog
                > >
                > > > rzuciła rutynowe pytanie, czy aby nie jestem w ciąży, a ja jeszcze ni
                > e
                > > umiałam
                > > > siedzieć po porodzie.... ;-)
                > >
                > > Skad o tym powinna wiedziec techniczka radiologiczna. Dba o Twoje
                > > bespieczenstwo, wiec odpowiedz "nie" bez komentarzy jest najlepszym wyjsci
                > em.



                > Ciekawe jak, majac parodniowe dziecko mozna byc w ciazy? Glupszego pytania
                nie
                > mogla zadac.

                Skad technik ma wiedziec, ze nie jestes ciotka, babka, siostra itp ktora
                przyniosla dziecko do badania?

                Jej OBOWIAZKIE jest zapytac o ciaze i tak tez zrobila.
            • Gość: s Re: i inne pytania (nie ginekologów) IP: *.bielsko.dialog.net.pl 08.08.03, 00:01
              Gość portalu: GTelega napisał(a):

              > > Skad o tym powinna wiedziec techniczka radiologiczna.

              Skąd powinna wiedzieć? Bo widziała, że robi rtg noworodkowi, który urodził się
              tydzień wcześniej. A swoją drogą, to chwała jej za to, że ma nawyk pytania. Ale
              wówczas mnie to rozbawiło (mimo mało zabawnych okoliczności z powodu stanu
              zdrowia naszego dziecka).
            • winniepooh Re: i inne pytania (nie ginekologów) 13.08.03, 15:05
              Gość portalu: GTelega napisał(a):

              > Gość portalu: s napisał(a):
              >
              > > Nasze dziecko musiało mieć wykonane rtg klatki piersiowej (w wieku ok. 8
              > dni).
              > > Byłam obecna przy dziecku przy wykonywaniu zdjęcia, pani technik-radiolog
              >
              > > rzuciła rutynowe pytanie, czy aby nie jestem w ciąży, a ja jeszcze nie
              > umiałam
              > > siedzieć po porodzie.... ;-)
              >
              > Skad o tym powinna wiedziec techniczka radiologiczna. Dba o Twoje
              > bespieczenstwo, wiec odpowiedz "nie" bez komentarzy jest najlepszym wyjsciem.

              łomatko o ciążę pyta każdy dendysta przed zaaplikowaniem znieczulenia i to nie
              jest żadne faux pas, natomiast zainteresowanie ginekologa szczegółami
              współżycia, o którym tu piszecie to jakieś horrendalne dziwactwo, jego ma
              interesowć tylko czy pacjentka jest dziwica, bo wiadomo rodzaj badania, a to
              czy sie puszcza na prawo i lewo, czy zyje w konkubinacie, czy jest mężataka,
              czy jest meżatka i sie puszcza itd. itp. stanowi li tylko przejaw chorobliwej
              ciekawości w drastyczny i chamski sposób naruszającej prywatność pcjentki.
              'ocenić ryzyko zachorowania na choroby weneryczne' - dajcie spokój, bez
              komentarza. 10 lat barania piguł, różni lekarze - NIGDY nic podobnego sie nie
              zdarzyło. po prostu kosmos!
        • Gość: GTelega Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. IP: 65.90.124.* 07.08.03, 23:54
          > No wiec wlasnie dlatego sie pytam, bo oprocz pytania o stan cywilny jest
          > pytanie o rzeczywisty rodzaj i czestotliwosc wspolzycia

          Akurat w ginekologii jest to zupelnie naturalne pytanie. Lekarz ma za zadanie
          ocenic ryzyko chorob przenoszonych droga plciowa (od rzerzaczki po raka szyjki
          macicy) wiec musi wiedziec o ilosci partnerow, czestosci wspolzycia, sposobie
          antykoncepcji itp. W przypadku ciazy wazne jest by wiedziec na jakie wsparcie
          moze liczyc kobieta wiec warto jest wiedziec kto jest ojcem i na co mozna
          liczyc. Podobnie w przypadku podejrzenia chorob genetycznych warto jest
          wiedziec kto jest ojcem by moc przeprowadzic odpowiednie testy.

          Pytanie o stan cywilny jest normalna czescia wywiadu we wszystkich krajach.

          Jezeli nie udzielisz mu tej informacji (choc nie musisz) nie mozesz liczyc, ze
          pomoze Ci w tym zakresie.
          • Gość: melmire Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 08.08.03, 01:01
            "W przypadku ciazy wazne jest by wiedziec na jakie wsparcie
            moze liczyc kobieta wiec warto jest wiedziec kto jest ojcem i na co mozna
            liczyc"
            W Polsce?? Mozesz byc bez zadnego wsparcia i na bruku wyrzucona przez rodzine,
            i malo kogo to obchodzi. Mnie jakos zaden lekarz nie pytal czy mezatka, moze
            dlatego ze podczas pierwszej wizyty bylam zbyt mloda, a pozniej zmienialam
            lekarza tylko raz.
            • Gość: GTelega Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. IP: 65.90.124.* 08.08.03, 18:29
              > W Polsce?? Mozesz byc bez zadnego wsparcia i na bruku wyrzucona przez
              > rodzine,
              > i malo kogo to obchodzi. Mnie jakos zaden lekarz nie pytal czy mezatka, moze
              > dlatego ze podczas pierwszej wizyty bylam zbyt mloda, a pozniej zmienialam
              > lekarza tylko raz.

              A powinno, wyglada, ze na tym forum ludzie maja lekarzom za zle, ze staraja sie
              o tym dowiedziec.
    • Gość: Mariusz Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.03, 18:39
      Nie będzie prościej zapytać pytającego? Pozdrawiam.
    • Gość: iwka Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. IP: *.wroc.zigzag.pl 09.08.03, 18:24
      Co za problem, można odpowiedzieć tak lub nie i tyle.
      • Gość: ja Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.03, 15:07
        Jakiś dziwnych lekarzy macie...Ja mam super ginekologa,nie zadaje takich
        durnych pytan.Bo co ma do rzeczy czy kobieta jest mężatką czy nie.Chyba
        stosunek odbywany z mężczyzną przed i po ślubie jest taki sam.
        • pinkink Re: ginekolog pyta 14.08.03, 06:23

          Skoro odziwnych pytaniach zadawanych przez ginekologow, slyszalam od kolezanki
          ze zapytal ja z nuta obrzydzenia w glosie: czy pani JESZCZE uprawia seks?
          Kolezanka byla wstrzasnieta, bo kobieta jest slusznej urody, wiek lekko po 30.

          To sie nazywa takt!
        • Gość: :)))) Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: 'Mężatka?' i. IP: *.direcpceu.com 14.08.03, 11:54
          Ale przed ślubem "smakuje" inaczej-lepiej

          Pa.
    • Gość: Zosia Re: Dlaczego ginekolog zawsze pyta: & & #35 34Mężatka?& & IP: *.kutno.mediaclub.pl 16.08.03, 11:29
      Prośba do formuowiczów,dopisujcie swoje odpowiedzi za ostanim
      wpisem.W temacie można zaznaczyć do kogo odpowiedż jest skierowana. Z
      długiego gąszcza odpowiedzi wplątanych w poprzednie, trudno sie szuka
      ostatnie odpowiedzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka