Gość: ab54 IP: *.espol.com.pl 12.09.03, 19:58 czy ktos ma z tym problem i dodatkowe skurcze serca i leki nocne Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: marcin Re: nerwica lekowa IP: *.szel-sat.com.pl 12.09.03, 23:21 Ja to miałem i nie życze największemu wrogowi... okropieństwo, paskudztwo, u mnie było jeszcze z irracjonalnymi zachowaniami hipochondrycznymi. Odwiedziłem prawie wszystkich lekarzy, na szczęście mój umysł zachował resztki zdrowego rozsądku i kiedy najróżniejsze badania nic nie wykazały wyrwałem się z tego piekielnego kręgu. Moja rada : NIE MYŚL O TYM, nie pisz o tym na forum, zapomnij. Nawet nie chciałem Ci odpisywać bo nie chcę do tego wracać, ale mogę sobie wyobrazić jak cierpisz (bo zrozumie Cię tylko osoba która to przeżyła). Może wizyta u psychiatry? Ale według mnie najlepiej zapomnieć o tym, idź do ludzi, zabaw się, wypij kilka piw, uprawiaj seks. Nie wiem, wszystko byle się tylko wyrwać. Trzymaj się! I nie daj się! Nie wiem co mogę Ci jeszcze napisać, nie jestem lekarzem, nie wiem jakie masz jeszcze objawy, co Ci jeszczę dolega. Tak czy inaczej nie interesuj się tym za bardzo, bo ja im bardziej się zagłębiałem w nerwicę lękową od strony naukowej tym gorzej się czułem. OLEJ TO. Ok, rozpisałem się. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adrian Re: nerwica lekowa IP: 62.233.231.* 01.11.03, 11:00 Witam! Mam prośbę do Marcina - jeśli możesz podaj mi swój e-mail, cierpię na tą cholerną nerwicę lękową i chciałbym sie z kims tym podzielic. Już mam tego dość tak nie da się normalnie żyć..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yara Re: nerwica lekowa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.03, 12:40 mam nerwice lękową od czterech lat podaj mi swojego maila proszę chetnie sie skontaktuje a zyc normalnie z tym sie nie da czasem wydaje mi się ze jestem jedyna na swieci z ta cholerna dolegliwoscia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adrian Re: nerwica lekowa IP: 62.233.231.* 03.12.03, 14:37 Witaj yara! Oto moj e-mail: adrian@e-post.pl Odpowiedz Link Zgłoś
slonikus Re: nerwica lekowa 04.12.03, 13:20 Od 4 lat??????? Ja mam od poltora miesiaca i mam totalnie, totalnie dosc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: nerwica lekowa IP: *.sdh.sk.ca 13.09.03, 00:19 Gość portalu: ab54 napisał(a): > czy ktos ma z tym problem i dodatkowe skurcze serca i leki nocne Jak sadze, te dodatkowe skurcze moga byc rezultatem stresu i adrenaliny spowodowanego lekiem i niepokojem. Znam wielu ludzi, ktorym bardzo pomaga intensywny wysilek fizyczny uprawiany 2 albo 3 razy w tygodniu. Jest to takie leczenie objawowe bo jak zaprzestaniesz to objawy wroca. Mysle, ze mozna takze sprobowac terapii kognitywnej (nie wiem jak to bedzie po polsku- moze ktos pomoze znalesc prawidlowa terminologie) poniewaz problem jest zwykle spowodowany nieprawidlowa percepcja swiata i mozna to odwrocic poprzez prace z psychoterapeuta. Potrzeba pewnie na to z 10-15 wizyt (powiedzmy raz na tydzien lub dwa razy w tygodniu) i ze dwie godziny dziennie pracy w domu w wolnym czasie na zadany temat. Wypelnia sie rozne formy i odpowiada na pytania. Efekty sa zwykle trwale i skutecznosc metody jest duza. Studiowalem to kiedys troche i bylem pod wrazeniem metody. Sa w niej rozne odlamy i uzyta metoda zalezy troche od tego do kogo trafisz. Nie jest to psychoanaliza a podrecznik dla psychologa przypomina mi troche poradnik jak zbudowac radio. Bardzo praktyczny i konkretny oraz duzo zdrowego rozsadku. 10-15 wizyt nie powinno nikogo zrujnowac nawet jezeli trzeba za to zaplacic z wlasnej kieszeni, a moze sie to okazac najlepsza inwestycja zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: nerwica lekowa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 15:31 może "poznawcza"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gajowy Re: nerwica lekowa IP: *.jgora.dialog.net.pl 12.11.03, 23:49 Marcin ma 100% RACJI.MUSISZ Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: nerwica lekowa 13.11.03, 12:16 Ja na to cierpialam przez 13 lat i czego nie robilam!!! Oczywiscie nie szlam do lekarza, bo przeciez "sama sobie poradze". Na dodatek z natury jestem optymistka i wierzylam, ze kiedys bedzie lepiej. No i mowilam sobie, ze przeciez tyle ludzi jest bardziej poszkodowanych przez zycie ode mnie, ze powinnam sie wziac w garsc zamiast myslec o glupotach. Ale sie nie dalo, i nie bylo wcale lepiej, a ja w tej swojej nadziei na polepszenie sie trwalam tyle lat!! Stracone lata... Ja na dodatek mialam nie tylko leki, ale i ataki paniki i ktoregos dnia po rpostu peklam i poszlam do lekarza. Przpisal mi Seroxat, ktory okazal sie dla mnie lekiem-cudo. Moje zycie sie odmienio o 180% i nareszcie nie budze sie codziennie ze strachem i obawa, ze kolejny dzien znow bedzie hustawka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mietka Re: nerwica lekowa IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.03, 15:05 ja tez tak mam od dwoch lat przy czym poczatki wiazaly sie ze stanem lekowym w nocy bez wyraznej przyczyny.Potem zrozumialam ,ze to z powodu obawy przed kalectwem(mialam powaznie uszkodzony kregoslup) ,petalam sie po kardiologach-bo niby dlaczego mialabym uwierzyc ze cos tak b.nieprzyjemnego jak skurcze moze przejsc i nie jest grozne...szereg badan i nic,Mam to nadal, ale pracuje nad soba i tak z kilkudziesieciu skurczow w roznycgh konfiguracjach- pojedyncze,silniejsze,slabsze,seriami-mam teraz max 10-12 dziennie,oraz czesciej mam dni z 3 lub wcale i ch nie ma!!!Dzieki Marcin,pomysle nad ta psychoterapia.....pozdrawiam wszystkich "pokurczow",lepeij mi sie zyje wiedzac,ze nie jestem sama z takimi dolegliwosciami....acha w moim przypadku pomagaja kropelki waleriabnowe-po prostu nie czekam na skurcze i w sytuacjach stresowych-egzaminy etc, lykam 20 kropelek,walleriana nie uzaleznia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
toja_28 Re: nerwica lekowa 03.12.03, 15:15 Ludziska! Ja też tak miałam i trochę mam. Tyle że własnie zaczęłam inaczej o tym mysleć. No i wczoraj poszłam pierwszy raz do psychologa. Pomogło mi to, zrozumiałam pewne rzeczy. Zdecydowałm się zacząć psychoterapię, bo chcę się z tego wyrwać. Na szczęście objawy somatyczne przeszły, ale niewykluczone, że mogą wrócić (mam wrażenie że dopóki sie nie daję i w jakiś sposób próbuję pokonać stresy - jest lepiej). Mam jeszcze za dużo do zrobienia, żeby się znowu pogrążyć. Przed snem pomaga mi validol albo melisa - wczesniej to był koszmar. pozdrawiam moni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: nerwica lekowa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 15:33 Z tym seroxatem to ostrożnie, jest głównie przeciwdepresyjny i niektóre lęki wręcz nasila. Ja polecam seronil :) Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: nerwica lekowa 03.12.03, 16:19 > Z tym seroxatem to ostrożnie, jest głównie przeciwdepresyjny i niektóre lęki > wręcz nasila. Ja polecam seronil :) Byz moze, ale z wiekszosci lekow przeciwdepresyjnych o jakich czytalam jest to jedyny, o ktorym wyraznie pisza, ze stosowany jest w zespole atakow paniki. Ja takie mialam i w moim przypadku bardzo sie sprawdzil. A efektow ubocznych praktycznie nie mial (w moim przypadku). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tatanka Re: nerwica lekowa IP: *.pl / 212.160.76.* 03.12.03, 20:19 Ehh ta Nerwica!!Przez nia stracilam rok,bo zupelnie sparalizowala mi zycie.Prawda jest taka ,ze mozna (wskazane) jest chodzenie do psychologa,na terapie,branie lekarstw!Ale jezeli mam byc szczera to jedynie sami sobie mozemy pomoc.Nikt do konca nie wie co sie dzieje w naszych glowach.Owszem specjalista moze poradzic,ale nie rozwiaze problemu.Radze isc na przekor wszystkim leka i trudnoscia!Jezeli boisz sie wychodzic z domu wychodz chocby nie wiem co!!Z kazda trudnoscia walcz1Wiem ze to jest walka z wiatrakami ktore sa w naszej glowie ,ale to jedyny sposob.Na poczatku tego calego horroru wlasnie z tym mialam problem i robilam wszystko zeby sie temu nie poddac.Wiele metod walki z tym cholerstwem probowalam i wiem ze najlepiej jest wychodzc na przeciw temu co nerwica przed nami stawia czyli lek!to nie jest zaden akt odwagi a jedynie cos w stylu samoobrony.Jestem mloda i niepozwole zeby moim zyciem zawladnely leki!Wam tez to radze!najwazniejsze jest pogodzenie sie z tym ,zrozumienie ze objawy nie mina po tygodniu a nastepnie atak na wszystkie leki jakie masz\! Wogole to najlepiej jest sie rzucic w wir spraw,tak jakby zapomniec o tym wszystkim,znales sobie jakies zajecie i malo o tym wszystkim rozmyslac!Ja wiem ze to nie jest takie proste ale da sie to zrobic!Zaufajcie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: nerwica lekowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 16:22 Borykam sie z nerwica od roku, przerobilam wiele lekow, chodze na psychoterapie i coz raz lepiej raz gorzej sa chwile ze mysle ze bede musiala to znosic az do smierci.Lekiem ktory pomaga natychmiast jest relanium mnie wystarczy wziasc 1mg i pomaga, dobry jest tez xanax ale trzeba wiedziec ze mozna sie uzaleznic. Mysle jednak ze lepiej lykac prochy i czuc sie w miare normalnie niz bac sie i popijac melise!Wiem jakie to cierpienie wiec bardzo ci wspolczuje ale dzialaj nie daj sie lekowi,kiedy nieraz mu sie przeciwstawie on ucieka np. dzisiaj balam sie ale wsiadlam do samochodu dpalilam silnik odwiozlam mame dokad chciala a potem zrobilam duza runde po miescie!Nie wiem czy chodzisz do lekarza jesli nie to polecam nieraz mala pogawedka moze takze pomoc pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: nerwica lekowa IP: *.chello.pl 03.12.03, 16:43 witam! ja na szczescie nerwice mam juz za soba(nerwice natrectw).Mialam potrzebe wykonywania okreslonych czynnosci i mialam obsesyjne mysli i tak jak Marcin mialam irracjonalne leki o wlasne zdrowie, mialam objawy jak goraczka, bole miesni itd a bylam zupelnie zdrowa , setki badan to potwierdzily, od paru lat biore zoloft, wczesniej seronil,czuje sie dobrze wszystkie objawy minely, jestem szczesliwa i radze wszystkim isc do lekarza inaczej sie nieda Odpowiedz Link Zgłoś
ananke42 Re: nerwica lekowa 03.12.03, 19:00 chetnie podpowiem cos w tej kwestii, poza wiedza mam dosc dlugie doswiadczenia i szereg terapii, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
uve Re: nerwica lekowa 03.12.03, 20:29 Gość portalu: marcin napisał(a): > Ja to miałem i nie życze największemu wrogowi... okropieństwo, paskudztwo, u > mnie było jeszcze z irracjonalnymi zachowaniami hipochondrycznymi. Odwiedziłem > prawie wszystkich lekarzy, na szczęście mój umysł zachował resztki zdrowego > rozsądku i kiedy najróżniejsze badania nic nie wykazały wyrwałem się z tego > piekielnego kręgu. Moja rada : NIE MYŚL O TYM, nie pisz o tym na forum, > zapomnij. Nawet nie chciałem Ci odpisywać bo nie chcę do tego wracać, ale mogę > sobie wyobrazić jak cierpisz (bo zrozumie Cię tylko osoba która to przeżyła). > Może wizyta u psychiatry? Ale według mnie najlepiej zapomnieć o tym, idź do > ludzi, zabaw się, wypij kilka piw, uprawiaj seks. Nie wiem, wszystko byle się > tylko wyrwać. Trzymaj się! I nie daj się! Nie wiem co mogę Ci jeszcze napisać, Niestety ale tak sie nie da! Nie da sie nie myslec, to sie mysli niezaleznie czy sie chce czy nie. Jezeli bedzie sie korzystalo z piwa na codzien, to za jakis czas zostanie sie alkoholikiem, a problem i tak zostanie. Rzecz jest taka iz nerwica jest objawem problemu ktory istnieje w organizmie. A przyczyn moze byc mnostwo, poczynajac od nierownowagi chemicznej, do zatucia chemikaliami, pasozyty itd. Poprostu trzeba usunac przyczyne ktora jest wewnatrz a nerwica zniknie. Inny jest problem ze leczenie nerwicy jest dlugie i nielatwe, poniewaz podczas lecznia dana osoba moze sie czuc nawet gorzej niz przedtem. No coz pozdrawiam i zycze powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś