Gość: pietruszka
IP: *.topole.waw.pl
20.10.03, 22:52
piekielnie boli mnie głowa.bolała w piątek, sobotę, niedzielę wieczorem i
cały dzisiejszy dzień-poniedziałek. to jest straszne! nie mogę funkcjonować.
co to może być...?boli mnie głównie lewa strona głowy, łącznie z czołem.
może zatoki...ale już kiedyś miałam zapalenie zatok, i oprócz bólu miałam
potworny katar i czułam, że mam wszystko zawalone ropą.teraz nie ma grama
kataru i wydaje mi się, że nic w tych zatokach nie siedzi.istnieje zapalenie
zatok bez tego ropnego kataru?
tylko dodam, że jak miałam 5 lat, byłam chora na zapalenie opon
mózgowych...może to pokłosie tego choróbska...?różnice ciśnień
śródczaszkowych, albo co?
z ciśnieniem krwi nie mam problemów. raczej na wiatr się nie nastawiam,za
dużo na zimnie też nie jestem.kaptur noszę uczciwie:)
może powinnam na jakieś badania iść...?przeswietlenie albo co? poradźcie coś,
bo ja jestem bardzo mało odporna na ból.a ile można brać tabletek...:(