wami41 07.12.08, 12:01 Czy na Dolnym Slasku sa jakies specjalistyczne osredki leczenia Boreliozy? Moze w zachodniej Polsce sa takowe? Prosze o pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vicodin Re: Osrodki leczenia Boreliozy 07.12.08, 16:13 Napewno leczona jest na oddziale zakźnym w Bolesławcu, ale na zdrowy rozsądek to i we Wrocławiu w szpitalu specjalsitycznym na ulicy Koszarowej też powinni sie tym zajmować ; ) Trzymaj sie, pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
artur737 Koszarowa 07.12.08, 17:14 Oczywiscie, ze sie zajmuja. Spytaj na forum Borelioza o opinie o tym osrodku, bo wiele osob tam juz bylo na leczeniu to ci powiedza co iak. Odpowiedz Link Zgłoś
wami41 Re: Osrodki leczenia Boreliozy 08.12.08, 10:57 Dziekuje za informacje ale moze ktos wie cos wiecej o podobnych osrodkach. Dokladnie w zachodniej czesci Polski, od Legnicy do Szczecina.We Wroclawiu na ul.Koszarowej kazda dlugo czekac w kolejce i to troche przeraza i tak juz mocno chorego czlowieka.Dziekuje za wszelka pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
fionka21 Re: Osrodki leczenia Boreliozy 08.12.08, 14:52 Z boreliozą jest duża draka. Oficjalna medycyna uważa ją za chorobę lekką, łatwą w diagnozowaniu na każdym etapie i uleczalną za pomocą miesięcznej kuracji antybiotykowej. W ten sposób leczą (prawie) wszyscy zakaźnicy i to nie tylko w Polsce. Niestety, to spojrzenie na boreliozę jest zbyt optymistyczne. Osoby, które zostały przeleczone i poinformowane, że są zdrowe, później mają nawroty choroby, często nie wiedząc, że to ta sama choroba. Chorych na boreliozę, którzy nie wiedzą co im jest, jest bardzo wiele. Jest też inny nurt w medycynie, gdzie boreliozę leczy sie wielomiesięczną antybiotykoterapią skojarzoną. W ten sposób leczą się ludzie skupieni wokół forum borelioza, a najważniejsze informacje znajdziesz tutaj docs.google.com/View?docid=dfs9jh96_16gzkp8qfn jest pięcioro lekarzy w Polsce, którzy tak leczą. Ja również jestem z Wrocławia. Przez wiele lat byłam pod "opieką" przychodni na Koszarowej. Borelioza rozwinęła się, a ja nie miałam pojęcia, że od niej czuję się tak beznadziejnie. W przychodni pytano mnie wyłącznie o stawy, które najmniej mi dokuczały. Teraz leczę się 17 miesiąc i czuję się, jakby mi ktoś zdjął z pleców 100 kg plecak ;) Decyzja należy do Ciebie, ale życzę Ci, abyś nie powtarzała mojej drogi ;) Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link Zgłoś