evee1
02.04.09, 11:17
Odebralam wyniki poziomu zelaza i mam co nastepuje:
Ferrytyna: 11 (N 15-165)
Transferyna: 36 (N 20-34)
Poziom wysycenia transferyny: 35% (N 13-47)
TIBC: 66 (N 44-74)
Zelazo: 27 (N 7-27)
Poza tym wszystkie inne badania (w tym hemoglobina i hormony tarczycy) sa w
normie. Czuje sie srednio, jestem ogolnie dosc zmeczona, ale nie mecze sie
zbytnio przy cwiczeniach. Poza tym wygladam dobrze, nie trace na wadze (raczej
wrecz przciwnie, chcialabym, ale mi nie wychodzi). W diecie faktycznie nie za
wiele mam czerwonego miesa, ale jem duzo straczkowych i warzyw.
Mam 42 lata.
Czy te wyniki swiadza o poczatkach niedoboru zelaza (niska ferrytyna, wysoka
transferyna)? Ale dlaczego zelazo jest w gornych granicach normy? Lekarka
zalecila mi branie preparatu zelaza. Ja jej ufam, ale czy powinni niepokoi
mnie branie zelaza w przypadku wysokiego jego poziomu (no, w normie, ale w
gornej granicy).