Dodaj do ulubionych

Logika onkologów???

IP: 213.25.91.* 03.12.03, 14:52
Mam 31 lat. Podkreślam, ten fakt dlatego, że ma on niebagatelne znaczenie w
moich potyczkach z lekarzami. Z racji dużej częstotliwości zapadania na
nowotwór złośliwy w mojej bliskiej i dalszej rodzinie jestem wyjątkowo
pozytywnie nastawiona na profilaktykę. Pomijam profilaktykę pierwszego
stopnia (czy jakoś tak to się nazywa) tzn. właściwe odżywianie, ruch,
niepalenie papierosów, alkohol z umiarem itp. Pomijam to, ponieważ jest to
elementarne. Drugi stopień profilaktyki to samobadanie, które też traktuję
jako rzecz oczywistą. Tymczasem, kiedy dochodzi do trzeciego stopnia
profilaktyki, to znaczy do wykonania badań mniej lub bardziej
specjalistycznych, zaczynają się problemy. Lekarze onkolodzy traktują moje
problemy jako hipochondrię, odmawiając skierowania na USG narządu rodnego (to
właśnie jest punkt zapalny u mnie w rodzinie) czy USG piersi. Nie wspomnę o
badaniach histopatologicznych macicy itp. Nawet nie pozwolono mi powtórzyć
USG piersi z zeszłego roku (kiedy to zakład pracy wysłał wszystkie panie na
badania), w którym wykryto niewielką torbiel. Argument jest zawsze ten sam:
jest pani za młoda, w tym wieku istnieje małe prawdopodobieństw wystąpienia
raka, nie ma obowiązku przeprowadzania takich badań w tym wieku itp.

Mam zatem pytanie - to dlaczego zakopuje się do ziemi nawet dwudziestolatki?
Czy należy je traktować jako przypadki medyczne? No więc ja nie mam życzenia
być takim przypadkiem! Chcę regularnie badać się na najlepszym sprzęcie (na
właśny koszt oczywiście, bo przecież nie będę nadwyrężać ubożuchnego NFZ).
Guzek w piersi mogę ostatecznie sobie sama wykryć, ale zmian w narządach
rodnych już nie. Chcę być świadoma tego, co dzieje się z moim ciałem, aby nie
dopuścić do sytuacji "przeoczenia". Dlaczego lekarze mi tego odmawiają?

Może chodzi o to, że w pełni sił nie jestem polem do popisu dla lekarzy? To
przecież szalenie nudne - dywagować na temat sprawy, której może nigdy nie
być. W porównaniu z taką zanudą, kliniczne przypadki jawią się jako wyzwanie.
Satysfakcja, którą mają lekarze po uratowaniu życia takiemu pacjentowi jest
nieporównywalna do mojego "przypadku".

Nie mogę się powstrzymać przed stwierdzeniem , że to wszystko przypomina
logikę strażaków - podpalaczy. Podpalają, żeby było co gasić. Onkolog
bagatelizuje przypadek, żeby móc go potem leczyć.

Tyle mówi się o profilaktyce. Czy hasło "zdążyć przed rakiem" jest tylko
pustym sloganem?
Obserwuj wątek
    • teferi Re: Logika onkologów??? 03.12.03, 18:11
      Jest taka ksiazka: Medical mafia. Nie wiem, czy jest przetlumaczona na polski.
      Ale jestem pewna, ze istnieja inne ksiazki na ten temat. Niestety tak to jest z
      lekarzami. Nie oplaca sie im profilaktyka ( o ktorej niewiele zreszta wiedza).
      Oplaca sie im przepisywanie lekow podsuwanych przez firmy farmaceutyczne,
      wysylanie na operacje itd. A wiec ratuj sie jak mozesz sama. Tzn czytaj,
      studiuj i obserwuj siebie. No i zdrowy tryb zycia. Jesli masz jakies
      niepokojace objawy lekarz bedzie musial dac ci skierowanie. Albo musisz
      placic.... Ale za bardzo sie nie przejmuj, bo szkoda zdrowia!
    • lola211 Re: Logika onkologów??? 03.12.03, 21:16
      Gdzie ty znalazłas takich lekarzy?
      Jestem twoja rówiesniczka.USG ginekolog robi przy kazdej wizycie, ponadto
      cytologia - to rutynowe postepowanie, nie wierze ze takich badan ci odmawiają.
      Niedawno miałam badanie USG piersi, na moje zyczenie.Zadnych przeszkód,
      zadnych.
      Ginekolog odmawia ci skierowania na USG, cytologii? Wierzyc mi sie nie chce.
      • Gość: Teresa Re: Logika onkologów??? IP: *.devs.ac-net.pl 03.12.03, 22:45
        najciekawsze jest to, ze podobno zadnej rejonizacji w tych sprawach nie ma i
        mozna w kazdej chwili pojsc do jakiejkolwiek innej przychodni (ale chyba w
        ramach NFZ?) !
        probuj, jeden nie da, to da inny
        • lola211 Re: Logika onkologów??? 03.12.03, 23:44
          Oczywiscie, wystarczy poszukac.W nowoczesnych gabinetach sa na miejscu aparaty
          do USG, wiec kazda wizyta u lekarza to własnie takie badanie, z USG piersi tez
          nie ma problemu, przy czym za te badanie juz płacilam, 30 zł.
          Ale cytologie zrobi kazdy gin bez gadania.
    • Gość: amj02 Re: Logika onkologów??? IP: *.client.attbi.com 04.12.03, 04:39
      Matylda nie daj sie zwarjowac. Badanie piersi kazda kobieta powinna wykonywac
      sama!!!!!!!!!!! raz w miesiacu. Nawet lekarze zalecaja powiesic sobie w
      lazience przy/na lustrze obrazek z rys jak nalezy to robic. Jesli zauwazysz
      cos podejzanego wtedy pedzisz do lekarza. Pierwsze z reguly robi sie mamaogram
      i wowczas usg. Ja np.mialam rutynowe (mammogram) badanie 2 miesiace wczesniej
      i nic mi nie wykazalo. Po 2 miesiacach przez przypadek znalazlam guza w nowym
      miejscu- okazalo sie ,ze to rak.Od pierwszej chwili wiedzialam ,ze tym razem
      bedzie cos powaznego.Powiem Ci ,ze bylam od 5lat pod kontrola b.dobrego
      specjalisty od raka piersi ze wzgledu na cyste(wracala mi zawsze w tym samym
      miejscu) , ktora podobno nie przechodzi w raka. Widywalam mojego dr regularnie
      co 6 miesiecy i i tak nie udalo mi sie uniknac tej strasznej choroby.Tylko
      mialam takie szczescie ,ze zostalo wychwycone we wczesnym stadium. Dodam ,ze
      tez w mojej bliskiej rodzinie (mama, 2siostry mamy , brat)mieli raka. Tak ,ze
      jest to w moim przypadku genetyczne , przynajmniej na to wyglada.Jesli chodzi
      o ginekologa to raz w roku powinnas robic cytologie i chodzic do kontroli
      nawet jesli nie masz problemow.Powiem Ci ,ze nawet u nas w USA lekarze nie
      chca robic badan jesli w ich pojeciu nie ma takiej potrzeby. Zawsze jednak
      pytaja cie o historie choroby , czy ktos w rodzinie nie chorowal na raka i w
      jakim wieku. Zalecaj robic regularnie co roku mammogram jesli jestes w grupie
      ryzyka bez wzgledu na wiek. Normalnie od 40 roku zycia kazda kobieta powinna
      robic mammogram. Mi tez mowiono ,ze jestem za mloda. Slyszalam,ze kobiety ,
      ktore sa w grupie ryzyka profilaktycznie usuwaja piersi aby zapobiec chorobie.
      To samo zaproponowal mi moj ginekolog profilaktycznie usunac macice itd. w
      celu zmniejszenia ryzyka.Nie zrobilam tego. Nie wiem czy dobrze czy zle.

      Wracajac do ciebie moja dobra rada. Jesli masz torbiel najlepiej znajdz
      specjaliste od raka piersi a nie lekarza rodzinnego czy ginekologa.Nie
      rozumiem dlaczego zwracasz sie do onkologa. Onkolog nie ma nic tu do rzeczy.
      Zwracasz sie o skierowanie na badania do niewlasciewgo lekarza.
      Pozdrawiam Gosia
      • Gość: Maria Re: Logika onkologów??? IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.intelink.pl 04.12.03, 09:37
        Gość portalu: amj02 napisał(a):

        Wracajac do ciebie moja dobra rada. Jesli masz torbiel najlepiej znajdz
        > specjaliste od raka piersi a nie lekarza rodzinnego czy ginekologa.Nie
        > rozumiem dlaczego zwracasz sie do onkologa. Onkolog nie ma nic tu do rzeczy.
        > Zwracasz sie o skierowanie na badania do niewlasciewgo lekarza.

        Specjalista chorób piersi jest właśnie onkologiem o takiej właśnie specjalizacji.
        • Gość: amj02 Re: Logika onkologów??? IP: *.client.attbi.com 04.12.03, 15:44
          Maria u nas w USA sa to 2-j oddzielni specjalisci, specjalista od raka piersi
          ma rowniez uprawnienia operowania, onkolog to odrebna dzialka. W razie
          potrzeby wspolpracuja ze soba + radiolog tzn. oni wspolnie decyduja jakie
          dalsze leczenie zastosowac po operacji w przypadku raka. Byc moze onkolog jak
          piszesz moze miec 2 specjalizacje ale nie musi.
          Gosia
          • Gość: Maria Re: Logika onkologów??? IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 04.12.03, 20:38
            Gość portalu: amj02 napisał(a):
            > Maria u nas w USA sa to 2-j oddzielni specjalisci, specjalista od raka piersi
            > ma rowniez uprawnienia operowania, onkolog to odrebna dzialka. W razie
            > potrzeby wspolpracuja ze soba + radiolog tzn. oni wspolnie decyduja jakie
            > dalsze leczenie zastosowac po operacji w przypadku raka. Byc moze onkolog jak
            > piszesz moze miec 2 specjalizacje ale nie musi.

            Tak, nasi lekarze specjalizują się w różnych dziedzinach onkologii choć nie
            wszyscy. Osobiście wolę być pod opieką onkologa specjalisty - daje mi to większe
            poczucie bezpieczeństwa (jak dotąd nie zawiodłam się).
            Teraz już wiem na czym polegało nieporozumienie –skupiam się na treści postu i
            nie zwracam uwagi skąd jest wysyłany. Okazuje się, że na forum jest to bardzo
            ważne. : )
            Pozdrawiam
    • Gość: zuza Re: Logika onkologów??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 21:27
      Jeśli w Twojej bliskiej rodzinie (mama, babcia,siostra) był rak piersi lub
      jajnika, który pojawił sie przed 50-tym rokiem życia wskazane jest oznaczenie
      mutacji sprzyjających takiemu zachorowaniu (np pewne mutacje w genie BRC-1
      powodują, że masz 90% ryzyka zachorowania na raka piersi w ciągu całego życia).
      Wówczas poza samokontrolą wskazane jest mammografia co jakiś czas. Nie jestem
      przekonana do USG piersi- wymaga naprawdę dużego dośwadczenia i niczego nie
      wyklucza. Poza tym, jeśli już coś wyczujesz negatywny wynik biopsji niczego
      nie wyklucza, niestety. Badania 2 najczęstszych mutacji w genie BRC-1 kosztują
      ok 200zł; myślę, że w każdym akademickim ośrodku onkologicznym uzyskasz
      informację, jak je wykonać (jeśli jesteś z Łodzi mogę podać namiary).
      Mam 30 lat,jestem lekarzem, moja mama zmarła na raka piersi w wieku lat
      38.Ostatnio przebyłam zabieg usunięcia zmiany (trochę trudno pisze się
      guza).Wiem co to jest życie w lęku. Znajdź lekarza, który Cię zrozumie.
      • Gość: ww Re: Logika onkologów??? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 09.12.03, 01:43
        Jeszcze 1-2 lata temu niektore kasy chorych finansowaly badania genetyczne
        rodzin z obciazonym wywiadem. Obecnie podejrzewam, ze dzieki NFZ, Lapinskim i
        innym Panasom, sprawa jest nieaktualna :-( Ale najlepiej upewnic sie (np. w
        oddziale NFZ lub jakiejs sensownej poradni genetycznej). Koszt takich badan
        byl szacowany na ok. 500 zl. Jesli badania genetyczne wykazaly obecnosc
        zmutowanego genu odpowiedzialnego za zwiekszone ryzyko (nawet 80%) zachorowania
        np. na raka jajnika, to zalecalo sie po urodzeniu planowanej liczby dzieci
        profilaktyczne usuniecie jajnikow. Bo przy nosicielstwie mutacji genu to nie
        jest kwestia CZY sie zachoruje, ale KIEDY. Sorki za rozsiewanie zlych
        wiadomosci. Moim zdaniem najlepiej poszukac dobrej poradni genetycznej i/lub
        onkologicznej, ktora prowadzi badania w tym kierunku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka