ewkaewka17
25.05.09, 17:44
Witam! Juz sama nie wiem co mi jest:(
Z 3 miesiące temu zaczeły boleć mnie oczy przy ruszaniu gałkami
ocznymi, pogorszył mi się wzrok. Byłam u okulisty i niestety nic się
nie dowiedziałam. Poszłam do innego, powiedział, ze widocznie
zmęczone.
Miesiąc temu byłam mocno przeziębiona i miałam okropny katar. Brałam
antybiotyki przez 6 dni. Wszystko przeszło oprócz zatok, okropny ból
po oczami i ból oczu przy ruszaniu gałkami oraz zatkane uszy. Lekarz
rodzinny stwierdził, że to alergia i przepisał zyrtec i ibuprom.
Bolało mnie nadal, do laryngologa okropne kolejki, więc poszłam
prywatnie. Tylko popatrzył na mnie i potwierdził, że to alergia
(mogłam nie mówić, co rodzinny przepisał), dał mi dodatkowo telfexo.
Powiedzial, ze zalegających zatok nie mam.
Minął miesiąc a mnie nadal okropnie boli, teraz również nad oczami a
ruszanie gałkami potęguje ten ból.
Kataru nie mam, po gardle nic nie spływa, nadal zatkane uszy.
Tak, wiem że powinnam iśc do lekarza, jednak do jakiego. Ogólny
(czeka się tydzień) może skierować mnie do laryngologa(miesiąc do
dwóch), potem czekanie na prześwietlenie(nie wiem ile), potem znowu
lekarz. Znowu prywatnie? A prześwietlnie prywatnie tez można zrobić?
Czy to zapalenie zatok, czy rzeczywiście alergia?
Najbardziej na świecie nie lubię tego chodzenia po lekarzach, gdy
jeden odsyła do drugiego i na wizytę czeka się tak długo, że często
choroba przechodzi.
Skąd lekarze wiedzieli, ze nie zalegaja mi zatoki bez
prześwietlenia? To co w takim razie mnie boli? Nigdy wcześniej tak
nie miałam.
Dziękuję za odpowiedzi