Dodaj do ulubionych

tycie u faceta

23.07.09, 10:27
Witam, czy to normalne, że mój 28-letni mąż coraz bardziej, tyje, właściwie wagowo to trochę, ale głównie chodzi o zwiększanie się tkanki tłuszczowej i brzucha. Dodam, że nie jada więcej niż wcześniej,raczej nie rusza się mniej, wcześniej nic nie ćwiczył, teraz też nie, nie pali. Ja nie piekę ciast i nie robię ciagle tłustych czy mącznych potraw, a jednak. Znam się na kaloriach itd, więc wiem co mówię, na pewno nie je więcej niż jego zapotrzebowanie. Czy w pewnym wieku to jest u facetów norma? Czy to od jakiś stresów(choć jest raczej spokojny, ale życie mamy ciężekie), czy to hormony(namawiam go na zbadanie prolaktyny, ale nawet nie ma kiedy). Proszę tylko o poważne odpowiedzi. Martwię się o jego zdrowie, a wiem, jak wygląda jego tata, nie chcę, żeby do tego doszło u niego.



Monika
Obserwuj wątek
    • monia515 Re: tycie u faceta 23.07.09, 10:39
      skoro wzrasta u niego tkanka tłuszczowa, to znaczy, że za duzo
      dostarcza kalorii do swoich potrzeb i tyle. Musi zmienic dietę.
      Przede wszystkim lekkie małe posiłki, ale często- 5 razy dziennie.
      Wyeliminować tłuszcze, słodycze, ograniczyc węglowodany i alkohol.
      No i troche sie poruszać. W ciągu 2 miesięcy brzuszek powinien spaść.
      I jeszcze coś- mój ojciec tez mówi, że prawie nic nie je a tyje.
      Dzienna dieta wygląda u niego tak:
      -rano kawa
      - potem brak czasu na jedzenie, więc przekąsza batonikiem, potem
      znów kawa
      - wraca do domu i się opycha- zjada pełen obiad z dokładka, deser i
      pada.
      Czyli cały dzień nic, a wieczorem bomba kaloryczna. Dlatego organizm
      magazynuje tę bombe w postaci tkanki tłuszczowej jako rezerwy na
      następny dzień bez jedzenia. I koło sie zamyka.

      • ice-tea Re: tycie u faceta 23.07.09, 11:24
        W pracy je moje kanapki, ale fakt, że czasem nie ma czasu na regularne jedzenie, więc organizm może to traktować jako głód
        Po 17 je obiad, później jeszcze coś je późnym wieczorem. Licząc wartość energetyczną z pewnoscią nie jest to za dużo, ale może rzeczywiście je za rzadko, za duże przerwy i za mało owoców i warzyw, zwłaszcza w zimie. Poza tym je za szybko, ale uparcie twierdzi, że nie.
        • emi123.beauty Re: tycie u faceta 23.07.09, 11:58
          > Po 17 je obiad, później jeszcze coś je późnym wieczorem.>Popołudniowy obiad ja
          najbardziej,ale wieczorne podjadanie,już nie.Zazwyczaj nadwaga występuje wtedy,
          gdy przez dłuższy czas jesz więcej niż potrzeba, aby pokryć zapotrzebowanie
          Twojego organizmu na energię.
          Rodzinne zwyczaje żywieniowe są równie ważną przyczyną nadwagi co skłonność
          genetyczna.
          Dodatkowe kalorie organizm magazynuje jako "rezerwę" w postaci tkanki tłuszczowej.
          Otyłość jest przewlekłą chorobą spowodowana nadmierną dostawą energii zawartej w
          pokarmach w stosunku do zapotrzebowania organizmu i niedostatecznym wydatkiem
          energetycznym (mała aktywność fizyczna), skutkiem czego jest magazynowanie
          nadmiaru w postaci tkanki tłuszczowej.
    • wadera3 Re: tycie u faceta 23.07.09, 10:39
      Jeżeli tyje, a jego tata jest otyły, to może mieć skłonności do magazynowania
      tkanki tłuszczowej, i nie chodzi o wygląd li tylko.
      Zamiast prolaktyny lepiej poproś lekarza o badanie na poziom cukru i ewent.
      insuliny.
      Kalorie kaloriami, bardziej ma znaczenie Indeks Glikemiczny.
      • ice-tea Re: tycie u faceta 23.07.09, 11:39
        Jego tata nie ma typowej otyłości, tylko straszny brzuch, nicby coś z tym robi, ale bez efektu, on rósł latami. Mój facet z kolei zawsze miał wręcz niedowagę, sytucja zaczęła się zmieniać od ok. 27 roku życia. Na razie wagowo jest o.k.ale ten tłuszcz w okolicy brzucha coraz większy.
        • wadera3 Re: tycie u faceta 23.07.09, 16:54
          ice-tea napisała:

          Na razie wagowo jest o.k.al
          > e ten tłuszcz w okolicy brzucha coraz większy.


          I właśnie dlatego to jest niebezpieczne.
          Poczytaj sobie :
          www.pulsmed.com.pl/document.php?id=127&ctgSelect=20&module=menuTree
          Choć jeśli mąż bardzo uparty i konserwatywny, to pewnie dopiero się tym
          zainteresuje po pierwszym wylewie, czy zawale.
    • biofilipinka Re: tycie u faceta 23.07.09, 12:20
      Moim skromnym zdaniem tyciu jak najbardziej sprzyjają złe nawyki
      żywieniowe, będące zmorą naszych przyzwyczajeń wyniesionych z domu
      rodzinnego jak i naszej kultury. Proponowała bym Dietę Życia,
      stosując zawarty w niej schemat dzienny jak również rozdzielność
      produków. Sprawdziłam ją na sobie i utrzymuję już wiele lat.
      Korzystałam z bardzo dawno wydanej książki Mai Błaszczyszyn,
      która "przerobiła" (Dieta Diamondów) ją na nasze polskie warunki.
      Ciężar ciała po schudnięciu utrzymuje się bezwarunkowo. Trudne są
      tylko początki, bo pod wpływem oczyszczania organizmu mogą wystąpić
      kilkutygodniowe dolegliwości. Samo przygotowanie potraw nie jest
      niczym skomplikowanym, trzeba się tylko trzymać podstawowych zasad.
      A jadłospis stosując zasady możesz ułożyć sama wybierając to co
      najlepiej wam smakuje.
      • ice-tea Re: tycie u faceta 23.07.09, 13:44
        Swojego czasu trochę czytałam książkę tę autorki, wiem o co chodzi. Teoria teorią, ale praktyka to już zupełnie co innego.On jest niereformowalny,uparty. Od czasu do czasu zje mięso bez węglowodanów, ale to sporadycznie, a tak to nie uznaje obiadu bez ziemniaków, ryżu, mieszanka "wybuchowa". Jak zje obiad bez tego, to czuje się nienajedzony i za godzinę dojada chlebem i razem z moją mamą nabijają się z moich pomysłów i dziwactw. Zresztą mamy dzieci i one też do tego dołączają, masakra.
        • biofilipinka Re: tycie u faceta 23.07.09, 14:45
          W takim wypadku trzeba zacząć od edukacji a nie eksperymentów
          żywieniowych. Są programy w telewizji o grubasach i konsekwencjach
          zdrowotnych z związanych z nadwagą. Jest to ogromny problem
          społeczny tak w świecie dorosłych jak i dzieci na całym świecie.
          Jeżeli zależy ci nie tyle na brzuszku u swojego męża co na zdrowiu
          swojej rodziny to nie przejmowała bym się co o tym myślą i mówią,
          tylko robiła bym swoje. Uświadomienie problemu jest bardzo ważne.
          Nie chcę się wymądrzać, bo wiem jak trudno jest przekonać kogoś do
          swojej racji. Każdy musi dojrzeć do danej decyzji, można tylko pomóc
          dojrzewać dostarczając przykłady z różnych dostępnych źródeł, trzeba
          nad tym popracować.
          Moja wnuczka do 5 roku życia nie znała cukru. Wszystkie potrawy
          wymagające cukru miała zastępowane miodem. Na cukier mówiła sól, bo
          ją znała. Nie znała cukierków, dostawała tylko gorzką czekoladę w
          ograniczonych ilościach. W przedszkolu sama decyduje o tym i nie
          jada batonów, ciastek, galaretek, żadnego badziewia nafaszerowanego
          chemią bo tego nie lubi i wie, że jest to niezdrowe. Ze słodyczy je
          tylko to co przygotowane jest w domu. Za to wszystko inne zajada i
          nie ma czgoś czego nie lubi, również te z diety życia.
          Cieszymy się z tego, że zdaje sobie sprawę co jest dla dzieci dobre,
          poucza nawet w tym zakresie swoich rówieśników. Takie zachowania u
          dziecka dają nadzieję, że w przyszłości będzie zwracać uwagę na swój
          sposób żywienia.
          Ale przyzwyczajali ją do tego wszyscy - wspólnie, bez wyłamywania
          się, rodzice i dziadkowie. Dziecko jest zdrowe. Teraz ma 6 lat i nie
          pamiętam by kiedyś dostała antybiotyk. Do lekarza chodzi na bilans i
          szczepienia. Rozwija się wspaniale. Ale wychowanie w tak szczególnym
          zakresie odbywało się od urodzenia.

          Zmiana nawyków i przyzwyczajeń żywieniowych nie jest łatwa.
          Jednak życzę powodznia i sukcesu w dokonywaniu zmian.
    • biofilipinka Re: tycie u faceta 23.07.09, 12:50

      Dodam jeszcze, że dieta życia nie może być tylko jednorazową akcją,
      powinna stać się stylem odżywiania. Będzie miała wpływ na wasze
      dobre zdrowie, samopoczucie psychiczne i fizyczne. Ja tak się czuję,
      jestem szczęśliwa, dowartościowana i zdrowa czego i wam życzę.
    • sarkoidosis Re: tycie u faceta 04.08.09, 20:42
      To że tyję może mieć podstawy dziedziczne, ale nie znaczy że nie da się z tym niczego zrobić. Trzeba troche zmienić zwyczaje w diecie troche się zmusić i troche do rozsądku przemówić. Przede wszystkim niech pije dużo wody, wprowadzi troche regularności do swoich posiłków i przede wszystkim błonnik, chociażby z otrąb musli czy jakichkolwiek produktów zbożowych, trzeba pomóc toksynom w wydostaniu się.
    • mobi303 Re: tycie u faceta 10.08.09, 12:47
      1. regularne spożywanie posiłków - spore śniadanie, mały lunch, nie za ciężki
      obiad, podwieczorek, kolacja. Najlepiej w oparciu o tablicę kaloryczną, być może
      partner ma genetyczne predyspozycje do tycia.

      2. Niedoczynność tarczycy powoduje gwałtowne tycie, które niezwykle ciężko
      powstrzymać.

      3. Za mało ruchu? Praca - stres - siedzący tryb życia i sprawa załatwiona. ; -)
      Minimum 20 minut ruchu dziennie, a 2-3 razy tygodniowo zalecany wysiłek bardziej
      intensywny (bieganie, czy tenis - ale pamiętajmy, że spalanie tłuszczu jest
      najlepsze po 30. minucie wysiłku!).
      • maras2011 Re: tycie u faceta 10.08.09, 20:15
        U mężczyzn metabolizm po 30-stce i często trochę przed zwalnia, to jest właśnie
        najczęstszy powód tycia w tym okresie, tłuszcz magazynuje się w najmniej
        używanych partiach ciała, ruch i jeszcze raz ruch :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka