Dodaj do ulubionych

cystografia u 5-latki

17.02.11, 17:01
Za 3 tygodnie idziemy na 3 dni do szpitala na badanie USG i cystografię. Poczytałam o tych badaniach i wiem mniej więcej czego się spodziewać. Zastanawiam się, czy można przygotować dziecko jakoś na to badanie? Czy mówić dziecku, co ją czeka? -tak robimy w przypadku szczepień. Jak Wasze paroletnie dzieci znosiły te badania? Może macie jakieś "typy"? Koleżanka, która 2 lata temu robiła to badanie 6miesięcznej córce i jej jedyny typ, to był żeby kupić koniecznie maść emla. Maść kupiłam, ale nie wiem jak pielęgniarki i lekarze na taką samowolkę zareagują. W moim szpitalu (wojewódzkim) usłyszałam, że mam się cieszyć, że na badanie czeka się "tylko" miesiąc na to badanie. Jeśli badania nie przesuną, to córka łóżko ma zagwarantowane, ja już nie. Jak to wyglądało u Was?
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: cystografia u 5-latki 17.02.11, 21:07
      Wiesz, im mniejsze dziecko to ogolnie latwiej, bo .. powiedzmy sobie otwarcie, nie pamieta albo... zapomina za chwilke.
      Im starsze tym lepiej i wiecej pamieta.
      Wydaje mi sie (bo nie robimy juz cystografii), al eja bym KONIECZNIE przygotowala psychicznie dziecko na to, co ja czeka, opowiedziala co beda robic.

      Strasznie mnie dziwi po co isc az na 3 dni do szpitala na badanie, ktore mozna zalatwic w 15 minut... Sorki.
      • noo_noo Re: cystografia u 5-latki 17.02.11, 21:15
        Córka umęczona kolejnymi infekcjami, bakteriami i ciągłymi badaniami zaczęła mieć chyba jakąś barierę psychiczną - ostatnio pobranie moczu na posiew trwało prawie 6 godzin. Ten 3 pobyt w szpitalu to dla mnie też jakas przesada, tym bardziej, że pierwszego dnia córka ma być w szpitalu ok.9.00, na czczo i tego dnia pobiorą jej tylko krew (pierwszy raz w życiu) i mocz, drugiego dnia cum, trzeciego dnia usg. Mnie już przeraża 3dniowy pobyt w szpitalu, a co dopiero dziecko...
        • madziulec Re: cystografia u 5-latki 17.02.11, 22:20
          No to nie wiem, czy was stac, ale moze moglibyscie rozwazyc mozliwosc platnego zrobienia gdzies prywatnie?

          Wtedy szybciutko sie to robi, traktuja czesto pacjenta lepiej...
    • noo_noo Re: cystografia u 5-latki 18.02.11, 10:17
      Moglibyśmy zrobić jej to badanie prywatnie, najbliżej mielibyśmy chyba do Poznania. Nie wiem tylko, co na to nefrolog z naszej poradni. Komentowała już leczenie przez innego lekarza infekcji u córki, lekarz był wezwany prywatnie (pediatra pracujący w szpitalu), ponieważ infekcja rozwinęła się w weekend. Nefrolog z poradni pracuje w szpitalu i to ona bedzie "nadzorowała" badania, a ponieważ jest to baaaardzo autorytarna osoba, nawet nie śmiem spytać dlaczego mamy spędzić w szpitalu aż 3 dni.
      • julietta2912 Re: cystografia u 5-latki 18.02.11, 18:32
        Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o ... pieniądzesmile. Przyjęcie na oddział jest bardziej opłacalne dla szpitala niż wykonanie samego badania. Myślę, że tego typu absurdów w naszej służbie zdrowia nie brakuje. My mieliśmy kilkukrotnie wykonywane te badania. Zwykle, nawet jeśli byliśmy przyjmowani na oddział, to nie spędzaliśmy tam 3 dni, tylko codziennie po badaniach na dany dzień, wychodziliśmy na przepustkę. Dowiedz się, może tam gdzie będziecie też są takie możliwości.
        Jeśli chodzi o samo badanie, myślę, że dla dziecka nie ma nic gorszego niż robienie mu czegokolwiek z zaskoczenia. My zawsze tłumaczymy co będzie robione i przede wszystkim po co to jest robione. Zgadzam się z Madziulec, że im dziecko mniejsze tym łatwiej, ale starszemu dziecku dużo można wytłumaczyć. Podstawa to nie demonizować sprawy i nie opowiadać (szczególnie w obecności dziecka) o tym, co najgorsze w tym temacie, a o czym można przeczytać...
        Co do maści znieczulającej jak sądzę ma ona zmniejszyć ból przy cewnikowaniu? Dotychczas CUM wykonywaliśmy w kilku miejscach i nigdy jej nie stosowano. Za to już wiem, że bolesność cewnikowania w dużej mierze zależy od wprawy lekarza...
        Powodzenia!
    • domimi05 Re: cystografia u 5-latki 18.02.11, 23:51
      Tlumaczyc, tlumaczyc i dokladnie tlumaczyc o co chodzi, mam to za soba kilka dni temu robilysmy to badanie mojej niespelna 4-letniej coreczce. Jest przyzwyczajona do cewnikowania wiec to ja zacewnikowalam Ja.Podczas tego wprowadzania cewnika jest stosowany zel Lignocainum co znieczula cewke moczowa. Moglam byc z Nia podczas calego badania(przeswietlenia). Przed badaniem dawka Furaginy! Dziwi mnie ten kilku dniowy pobyt w szpitalu. Porownywalysmy z corka to badanie do przeswietlenia nozki w ksiazce o przygodach Martynki. Zycze zdrowka.
    • sheryll Re: cystografia u 5-latki 19.02.11, 18:21
      Robiłyśmy w ubiegłym roku u mojej 6-latki. Wszystko dokładnie wytłumaczyłam co bedzie się działo. Inaczej nie dałaby pewnie sobie zrobić nic. Byłam obecna przy badaniu oczywiście, a nawet same, żeby mogła troszkę się odstresować i sikać "na zawołanie". Był z tym problem. Nie mogła zacząć sikać. Miłe panie dały mi w kubeczek troche ciepłej wody i kazały polewać po dole brzucha, żeby zaczęła sikać. Problem był po badaniu (robiłyśmy prywatnie w państwowej placówce), bo córa nie mogła się wysikać pierwszy raz po badaniu. Spędziła długi czas w misce z ciepłą wodą i naparem z ziół na infekcje dróg moczowych i dopiero w tej misce udało jej się wysikać. Kolejne badanie czeka nas za 1,5 roku i już się go boję...
      • aleks06 Re: cystografia u 5-latki 20.02.11, 23:02
        W Poznaniu też przyjmują na 3 dni tylko to wygląda tak, że w pierwszym dniu robią wszystkie badania łącznie z CUM-em, urlopują do domku i przychodzi się tylko po wypis, aha i jeszcze dają leki na te dni jak trzeba.
        Ale to dlatego, że NFZ nie zwraca poniżej 3 dób.
        • noo_noo Re: cystografia u 5-latki 21.02.11, 09:02
          Jeśli z tymi 3 dniami rzeczywiście chodzi o refundację z NFZ, to to jakaś paranoja! Dzwoniłam do szpitala i pielęgniarka dała mi do zrozumienia, że z wyjściem na przepustkę może być problem. A z drugiej strony mają "poślizg" z wykonywaniem badań, bo mieli ostatnio duzo chorych dzieci na oddziale i nie mogli przyjmować zdrowych na badania, bo nie mieli dla nich wolnych łóżek.... Szukam możliwości zrobienia tego zabiegu prywatnie.
          • aleks06 Re: cystografia u 5-latki 21.02.11, 22:07
            To pewnie zależy od szpitala jak oni sobie to rozplanują. Tak jak nawet w czasie pobytu dziecka w szpitalu jak jest poprawa to w jednym urlopują i dojeżdża się na zastrzyki i kroplówki, a w drugim tego nie uznają.
            • noo_noo Re: cystografia u 5-latki 11.03.11, 11:57
              Jesteśmy po badaniu - sam cum przeszła córka wyjatkowo dobrze (wyszedł nam obustronny reflux 1 st.), najgorzej córka wspomina założenie i zdjęcie wenflonu crying Ale to co się działo w szpitalu, to paranoja. Połozono nas na 4 osobowej sali z dziećmi chorymi. Wszystkie łóżka były zajete, dla 3 rodziców zostały krzesełka. W dniu przyjęcia ok. południa wywieszono kartkę, że panuje epidemia i proszą o ograniczenie odwiedzin . Gdy po cum prosiłam lekarkę o możliwość wyjścia na przepustkę (3 dnia czekało nas tylko rano usg) usłyszałam, że byłoby to "przestępstwo gospodarcze" i że NFZ nie zrefundowałby pobytu. Efekt jest taki, że wyszłyśmy 3 dnia z mega jelitówką, córka po niej jest tak osłabiona, że było nawet ryzyko ponownego pójścia do szpitala. Zaraziłam się oczywiście ja, mąż i najprawdopodobniej 5 osób z biura męża. Dla mnie jest to nie do pojęcia jak to się kalkuluje? To dopiero jest dla mnie przestępstwo gospodarcze ... Mam nadzieję, że pracownicy NFZ i ich rodziny traktowani są tak samo i też spędzaja 3 dni refundowane łapiąc wszystkie infekcje i choroby dookoła, odbierając przyb tym możliwość położenia do tego łóżka naprawdę chorego pacjenta (Izba chorych 2 dnia odsyłała chore dzieci do domu, bo nie mieli dla nich łóżek).

              Przepraszam za długi post i może nie na temat post, ale musiałam to napisać. Jesli tylko będzie jakaś inicjatywa żeby z tymi chorymi przepisami powalczyć, to proszę o sygnał. I żeby było jasno -nie kwestionuję samej konieczności wykonania badania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka