mamaifilip
29.10.04, 21:16
Odważyłam się poruszyć nasz wątek na forum dzięki Ciężarówce i jej
stwierdzeniu, że czuje się zdrowa. Nie chcę przyzwyczajać się do myśli, że
mój synek jest chory i tak pozostanie.
Urodził się w 36 tyg. ciąży z wadą układu moczowego (zastawka cewki tylnej),
w 2 tyg. po porodzie miał zabieg wykonania przetok moczowodowo - skórnych w
celu odbarczenia nerek. Musiało być źle, bo mał podwyższone wskaźniki
nerkowe. Jesteśmy prawie rok po zabiegu i czekamy na kolejny, tym razem
chowanie moczowodów. W celu sprawdzenia pracy ukm wykonaliśmy
renoscyntygrafię nerek. W opisie:nerki o nierównym zarysie, dość sprawna
funkja wydzielnicza i wydalnicza, wartości ERPF lewa 44%, prawa56%. Tylko, że
jest wzmianka o wysokim tle naczyniowym, "co może sugerować obustronne
upośledzenie czynności nerek". Co to oznacza? Póki co wskaźniki nerkowe
dobre, ogólnie biochemia "dobra", nasza nafrolog się nie czepia ( może za
mało żelaza, ale poziom hemoglobiny o.k). Pytałam o klirens kreatyniny i
nefrolog i urologa, dali spokój.
Nie oczekiwałam cudów, że wszystko będzie cacy itd. Ale nie wiem jak mam się
ustosunkować do wyników. Urolog twierdzi, że są pozytywne (po tym wszystkim),
nie wiem czy już czy jeszcze pytać o rokowania.
Tak chciałabym uspokoić się, że z tym co mamy będziemy normalnie funkcjonować
(przestrzegając diety, kontrolując pracę ukm), ale wisi nade mną strach
permamenty . Nie wiem do kogo z tymi pytaniami i wątpliwościami ,bo lekarze
póki co tyle na ten temat. Może możecie mi pomóc, może Ciężarówka uświadomi
mi jakie jeszcze badania skonkretyzują sugestię wyników renoscyntygrafii.